Author Archives: Lukasz Kuzminski

Fundusz opublikował wydatki na refundację w maju br.5 lipca 2019

NFZ opublikował dane o wykorzystaniu pieniędzy na refundację leków w maju br. Jak kształtowały się poszczególne wydatki Funduszu?

źródło: Politykazdrowotna.com / Nfz.gov.pl

Jak donosi serwis Politykazdrowotna.com, najwyższe wykonanie odnotowano w refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych dostępnych w aptece na receptę. W maju NFZ wydał na ten cel ponad 744 mln zł. Zaś w okresie styczeń-maj 2019 r. wydano 42,09 proc. kwoty zarezerwowanej na ten cel na cały rok.

Z kolei na leki i środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego dostępne w ramach programów lekowych wydano ponad 314,69 mln zł. Od początku roku do maja br. wykorzystano 36,92 proc. zarezerwowanej w planie finansowym kwoty na ten cel.

Na leki stosowane w chemioterapii w maju przeznaczono ponad 57,7 mln zł. W sumie, od początku roku na ten cel przeznaczono 269,47 mln zł.

Szczegółowe zestawienie wydatków znajdą Państwo TUTAJ.

Blisko co drugi lek kupowany w internecie to podróbka4 lipca 2019

Co dziesiąta hospitalizacja to efekt niewłaściwego przyjmowania leków lub zażywania podróbek, które najczęściej nabywane są w internecie – wynika z publikacji „Dziennika Gazety Prawnej”, na którą powołuje się serwis Rynekaptek.pl.

źródło: „Dziennik Gazeta Prawna” / Rynekzdrowia.pl

Jak podaje dziennik, podrabiane są niemal wszystkie farmaceutyki: leki na potencję, preparaty onkologiczne, przeciwastmatyczne, antybiotyki. Najczęściej preparaty te trafiają na rynek z paraaptek znajdujących się w Bangladeszu lub Vanuatu. Ich strony internetowe prowadzone są w językach europejskich, przez co do złudzenia przypominają legalnie działające w Europie placówki wysyłkowe, co wprowadza w błąd potencjalnych klientów.

Tymczasem fałszywe leki szkodzą pacjentom, zagrażając ich życiu i zdrowiu. Prof. Zbigniew Fijałek z WUM, którego wypowiedź przytacza „Dziennik Gazeta Prawna” wyjaśnia, że 20 proc. podróbek zawiera nieprawidłową dawkę substancji czynnej, a ponad jedna trzecia w ogóle jest jej pozbawiona. I te właśnie fałszywki są najgroźniejsze. Chorzy bowiem przerywają terapię farmaceutyczną, sięgając po podróbki z sieci, co w przypadku wielu schorzeń kończy się dramatycznie.

Więcej na ten temat przeczytają Państwo TUTAJ.

Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży3 lipca 2019

Projekt „Ciąża+” zapewniający dostęp do bezpłatnych leków dla wszystkich kobiet w ciąży – od momentu jej stwierdzenia przez ginekologa do chwili porodu dziecka – znajduje się obecnie na etapie konsultacji – informuje resort zdrowia.

źródło: Gov.pl

Program przewiduje ustalenie listy leków najczęściej stosowanych przez kobiety w ciąży, których nabycie byłoby finansowane w całości ze środków publicznych. Bezpłatne będą leki na receptę, których stosowanie jest konieczne dla zdrowia kobiet w ciąży.

Recepty na te leki (oznaczone jako leki „C”) wystawią ginekolodzy posiadający kontrakt z NFZ. Uprawnienia takie będzie posiadać również lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, jako osoba najlepiej zorientowana w stanie zdrowia i całokształcie leczenia pacjentki będącej pod jego opieką.

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko podkreśliła, że program jest elementem polityki prorodzinnej rządu. Resort szacuje, że w najbliższych latach objętych nim może zostać ok. 380 tys. kobiet rocznie.

W tej kadencji Sejmu ustawa o zawodzie farmaceuty pod znakiem zapytania2 lipca 2019

Według doniesień dziennika „Rzeczpospolita”, na które powołuje się serwis Rynekzdrowia.pl, projekt ustawy o zawodzie farmaceuty, który jeszcze w styczniu br. miał trafić do konsultacji publicznych, nie wyjdzie z uzgodnień wewnętrznych. Wszystko wskazuje na to, że w tej kadencji Sejmu dokument nie ujrzy światła dziennego.

źródło: Rp.pl / Rynekzdrowia.pl

Na stosowną ustawę środowisko farmaceutów czeka już od lat. Oprócz określenia roli farmaceuty w systemie opieki zdrowotnej, pierwsza ustawa o zawodzie miała wprowadzać tzw. opiekę farmaceutyczną, która miałaby odciążyć w opiece nad chorym lekarzy i pielęgniarki, a systemowi przynieść niebagatelne oszczędności.

Opracowywaniem dokumentu od października 2017 r. zajmuje się powołany przez Ministra Zdrowia zespół ekspertów. W jego skład wchodzą m.in. urzędnicy resortowego Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji (DPLiF). W styczniu br. pojawiły się doniesienia, że efekt prac resortowego zespołu lada chwila trafi do procesu legislacyjnego. Od tamtej chwili nie pojawiły się jednak żadne nowe informacje w tej sprawie.

Zdaniem wypowiadającego się w artykule „Rzeczpospolitej” Michała Byliniaka, Wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA) i Prezydenta Grupy Farmaceutycznej UE, po pięciu miesiącach prac Ministerstwo Zdrowia i Kancelaria Premiera powinny poinformować 37 tys. farmaceutów, jakie ma plany w odniesieniu do ustawy.

Więcej na ten temat przeczytają Państwo TUTAJ oraz TUTAJ.

Eksperci: w ciągu roku liczba aptek zmniejszyła się o 553 placówki1 lipca 2019

Aptekarka wpisuje dane do komputera

Eksperci z firmy analityczno-doradczej IQVIA oszacowali rynek apteczny. Co wynika z ich najnowszego raportu, z którego dane cytuje serwis Rynekaptek.pl?

źródło: Rynekaptek.pl

Dane z raportu firmy IQVIA przedstawiają się następująco:

  • liczba aptek i punktów aptecznych to 14 146 (oznacza to, że w stosunku do maja 2018 r. jest ich o 553 mniej),
  • liczba aptek indywidualnych spadła o 476 rdr i o 49 mdm,
  • liczba aptek w sieciach 5+ spada o 77 rdr i rośnie o 25 mdm,
  • leki Rx stanowią 55,2 proc. obrotu apteki, leki OTC – 21,5 proc., pozostałe – 23,2 proc.,
  • średnia cena leku OTC w aptece to 15,53 zł, kosmetyku – 20,43 zł,
  • rynek aptek stacjonarnych to 2,89 mld zł (12,2% rdr),
  • rynek e-aptek wart jest ok. 51 mln zł/ miesiąc, z dynamiką ok. 25% rdr.

Opublikowano obwieszczenie z lipcową lista leków refundowanych27 czerwca 2019

blistry z tabletkami

W Dzienniku Urzędowym Ministra Zdrowia ukazało się obwieszczenie w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, który zacznie obowiązywać od 1 lipca br. – informuje serwis Rynekaptek.pl.

źródło: Dziennikmz.mz.gov.pl / Rynekaptek.pl

Minister Zdrowia opublikował w swoim Dzienniku Urzędowym obwieszczenie w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych. Nowy wykaz będzie obowiązywał od 1 lipca 2019 r.

Pełną treść obwieszczenia Ministra Zdrowia znajdą Państwo TUTAJ.

Miejsce amlodypiny we współczesnym leczeniu nadciśnienia

Amlodypina posiada wiele unikalnych, korzystnych cech, które wyróżniają ją wśród innych leków z grupy blokerów kanału wapniowego. Zostały one potwierdzone w dużych badaniach klinicznych i uzasadniają jej szerokie zastosowanie w leczeniu nadciśnienia tętniczego.

autorzy:
dr n. med. Beata Graff
dr n. med. Anna Shalimova
prof. dr hab. med. Krzysztof Narkiewicz
Klinika Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii,
Gdański Uniwersytet Medyczny

Blokery kanału wapniowego (CCB, calcium channel blockers) pierwotnie wprowadzono do praktyki klinicznej jak leki przeciwdławicowe, a w latach 80. XX w. zastosowano w leczeniu nadciśnienia tętniczego. Leki te hamują napływ zewnątrzkomórkowego wapnia przez specyficzne kanały jonowe typu L. Prowadzi to do relaksacji komórek mięśni gładkich naczyń (głównie tętnic) i zmniejsza kurczliwość mięśnia serca (daje ujemny efekt inotropowy). Leki z tej grupy mogą również zwalniać przewodzenie w węźle zatokowym i przedsionkowo-komorowym. Poszczególne blokery kanału wapniowego różnią się istotnie budową chemiczną i właściwościami farmakologicznymi co determinuje ich działanie i różnicuje wskazania. Amlodypina jest dihydropirydynowym blokerem kanału wapniowego i ze względu na długi czas działania oraz małe zmiany stężeń w stanie równowagi należy do trzeciej generacji CCB. Dihydropirydynowe CCB charakteryzują się wybiórczo silnym działaniem na mięśniówkę naczyń krwionośnych przy małym wpływie na komórki mięśnia serca. Ponadto w klinicznie tolerowanych dawkach dihydropirydynowe CCB nie wydłużają czasu przewodzenia w węźle przedsionkowo-komorowym, nie zmieniają refrakcji węzła ani nie powodują depresji węzła zatokowego.

Amlodypina wykazuje wiele unikalnych cech. W odróżnieniu od innych pochodnych dihydropirydyny – jak np. nitrendypiny – występuje głównie w postaci zjonizowanej, co ogranicza jej przechodzenie przez warstwę lipidów błony komórkowej i powoduje opóźnienie aktywności biologicznej. Lek dobrze wchłania się z przewodu pokarmowego, ale maksymalne stężenie w osoczu osiąga po co najmniej 6 godzinach, a stan stacjonarny dla stężenia leku następuje po ok. 7-10 dniach. Wykazano też stałą, 24-godzinną blokadę kanałów wapniowych oraz utrzymywanie się efektu hipotensyjnego po 48 godzinach od przyjęcia leku. Dzięki takim właściwościom amlodypina posiada cechy optymalnego leku planowanego do przewlekłego stosowania: łagodny początek działania, stabilny efekt kliniczny przy podawaniu raz na dobę oraz utrzymywanie się działania leku nawet przy pominięciu jednej dawki.

Zarejestrowane wskazania do stosowania amlodypiny obejmują nadciśnienie tętnicze, przewlekłą stabilną dławicę piersiową oraz naczynioskurczową dławicę piersiową (tzw. dławicę Prinzmetala).

Amlodypina jako lek hipotensyjny i poprawiający rokowanie pacjentów
Przewlekłe stosowanie amlodypiny daje efekt wazodylatacyjny, co prowadzi do spadku ciśnienia tętniczego. Należy podkreślić, że w odróżnieniu od krótkodziałających CCB amlodypina nie powoduje odruchowego wzrostu aktywności współczulnej i związanej z tym odruchowej tachykardii. Lek ten wykazuje również łagodny efekt natriuretyczny. W ostatnim czasie wskazuje się też, że CCB, a szczególnie amlodypina, mogą zmniejszać zmienność ciśnienia tętniczego, co może być dodatkowym czynnikiem poprawiającym rokowanie.

Podobna skuteczność amlodypiny stosowanej w monoterapii w porównaniu z leczeniem innymi lekami z podstawowych grup leków hipotensyjnych (w tym diuretyków, blokerów konwertazy angiotensyny czy sartanów) została wykazana w dużych, przełomowych próbach klinicznych. Przykładem jest badanie ALLHAT (Antihypertensive Lipid-Lowering Treatment to Prevent Heart Attack Trial), które objęło 33 357 pacjentów w wieku >55. r.ż. z nadciśnieniem tętniczym oraz co najmniej jednym czynnikiem ryzyka sercowo naczyniowego. Po prawie 5 latach obserwacji nie stwierdzono różnic w występowaniu punktu końcowego (zgonu z powodu zawału serca lub zawału niezakończonego zgonem) między grupami chorych leczonymi inhibitorem konwertazy angiotensyny (lisinoprilem), diuretykiem (chlortalidonem) i blokerem kanału wapniowego (amlodypiną). Co istotne, w grupach leczonych amlodypiną i chlortalidonem odnotowano mniejszą ilość udarów.

W innej dużej próbie VALUE (Valsartan Antihypertensive Long-term Use Evaluation), do której włączono ponad 15 tys. chorych z nadciśnieniem w wieku co najmniej 50 lat, z dużym ryzykiem sercowo-naczyniowym i oceniano efektywność walsartanu i amlodypiny w osiągnięciu ciśnienia <140/90 mmHg. Oba leki były skuteczne, chociaż w grupie leczonej amlodypiną osiągnięto istotnie niższe ciśnienie tętnicze, statystycznie mniej było też zawałów niezakończonych zgonem, obserwowano również tendencję do mniejszej ilości udarów. Natomiast w grupie leczonej walsartanem niższa była ilość nowych przypadków cukrzycy oraz widoczny był nieistotny statystycznie trend w kierunku mniejszej ilości hospitalizacji z powodu niewydolności serca.

Opublikowane w ostatnich latach metaanalizy potwierdzają podobną efektywność blokerów kanału wapniowego (w większości badań stosowano amlodypinę) i innych podstawowych grup leków hipotensyjnych w obniżaniu ciśnienia tętniczego, prewencji powikłań sercowo-naczyniowych i zmniejszaniu śmiertelności. Blokery kanału wapniowego wyróżniają się wyższą skutecznością w zapobieganiu udarom, większą niż wynikałoby to z faktu obniżenia ciśnienia tętniczego. Metaanalizy wskazują natomiast na mniejszą skuteczność CCB w zapobieganiu skurczowej niewydolności serca. Badania amlodypiny w aspekcie wpływu na związane z nadciśnieniem powikłania narządowe wskazują ponadto na jej korzystny wpływ w zakresie regresji przerostu lewej komory, w redukcji progresji miażdżycy tętnic szyjnych oraz na działanie nefroprotekcyjne leku.

[kliknij tabelę, aby powiększyć]:

Eksperci: cukrzyca powinna być priorytetem w polityce zdrowotnej

Profilaktyka i leczenie cukrzycy powinny być priorytetem w polityce zdrowotnej państwa – przekonują eksperci uczestniczący w debacie „Najważniejsze celem w terapii cukrzycy typu 2”, która odbyła się w Warszawie – donosi serwis Naukawpolsce.pap.pl.

źródło: Naukawpolsce.pap.pl

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w 2014 r. na cukrzycę chorowały na świecie 422 mln osób, a w 2035 r. liczba diabetyków może się zwiększyć do 600 mln. Za kilka lat choroba ta ma być jedną najczęstszą przyczyną zgonów, oprócz chorób sercowo-naczyniowych oraz nowotworów. Najczęstsze przypadki tej choroby to cukrzyca typu 2, nazywana cukrzycą dorosłych, choć coraz częściej chorują na nią także dzieci.

Podczas debaty poinformowano, że w Polsce jest 2,9 mln diabetyków, spośród których jedna czwarta nie zdaje sobie sprawy, że choruje z powodu cukrzycy, bo nie odczuwa jeszcze żadnych poważniejszych dolegliwości. „To podstępna choroba, u niektórych osób pierwszym jej objawem może być dopiero zawał serca lub udar mózgu” – podkreślił kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Leszek Czupryniak.

Zdaniem dr. Jakuba Gierczyński z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie, cukrzyca jest odpowiedzialna za 40 tys. zgonów rocznie, Dodał, że 160 tys. zgonów co roku powodują choroby sercowo-naczyniowe, a ponad 100 tys. – choroby nowotworowe. Specjaliści przyznali, że trudno jednak ocenić, do ilu zgonów doprowadza cukrzyca, ponieważ jednym z jej najczęstszych powikłań są zawały serca i udary mózgu oraz przewlekła niewydolność nerek.

„Zależy nam na tym, żeby cukrzycę wykryć wcześniej, zanim jeszcze dojdzie do powikłań i tak ją leczyć, żeby do nich nie dopuścić, a przynajmniej znacznie odwlec je w czasie” – przekonywał prof. Krzysztof Strojek z Centrum Chorób Serca w Zabrzu, do niedawna konsultant krajowy w dziedzinie diabetologii. Dodał, że choroba skraca życie chorego o co najmniej kilka lat, szczególnie wtedy, kiedy rozwijają się powikłania. Może zostać wykryta po 5-6 latach rozwoju, a w niektórych przypadkach – dopiero po 10 latach.

Dr Paweł Lewek z Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi powiedział, że potrzebna jest większa świadomość tej choroby wśród pacjentów, ponieważ rzadko chcą oni wykonywać nawet podstawowe badania poziomu glukozy czy lipidów we krwi. „Na pomiar glukozy we krwi decyduje się zaledwie 15 proc. skierowanych przez nas pacjentów” – podkreślił.

Cukrzyca – wyjaśniał prof. Strojek – nie polega tylko na tym, że we krwi jest zbyt duży poziom glukozy, sięgający co najmniej 126 mg/dL (7.0 mmol/L) w przynajmniej dwóch pomiarach. „To złożone zaburzenia metaboliczne, które poza zwiększeniem poziomu glukozy powodują wzrost stężenia lipidów i nadciśnienie tętnicze sprzyjające rozwojowi chorób sercowo-naczyniowych” – wyjaśniał prof. Strojek.

Dodał on, że u co siódmego diabetyka z cukrzycą typu 2 po 10 latach dochodzi do zawału serca, a dalszym tego skutkiem może być niewydolność serca. „Niestety, pacjenci często tego nie rozumieją, podczas konsultacji aż 80 proc. czasu poświęcam na wyjaśnieniu tego, na czym polega złożoność cukrzycy” – podkreślił.

Eksperci zgodzili się, że ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych mogą zmniejszyć niektóre leki przeciwcukrzycowe nowej generacji. Są to tzw. analogii GLP-1 oraz inhibitory SGLT-2, nazywane flozynami. „Leki te wciąż nie są u nas refundowane, a powinny, ponieważ w dłuższym okresie są efektywne kosztowe: zmniejszają ryzyko drogich w leczeniu powikłań i obniżają koszty pośrednie związane z absencją chorobową i utratą produktywności” – przekonywał dr Gierczyński.

„W ostatnich 20 latach przeciętna długość życia Polaków wydłużyła się o 8 lat, mężczyźni żyją średnio 74 lata, a kobiety – 82 lata. Jest to zasługa głównie zmiany stylu życia Polaków oraz zastosowania nowych technologii medycznych, w tym nowej generacji leków” – wyjaśniał dr Gierczyński. Jego zdaniem podobne efekty można uzyskać w zmaganiach z cukrzycą, trzeba jednak wprowadzić do refundacji nowe leki przeciwcukrzycowe oraz zmniejszyć liczbę Polaków z nadwagą lub otyłością.

Antypody: farmaceuci zaszczepią dzieci i młodzież

Zbliżająca się na półkuli południowej zima sprawia, że decydenci zajmujący się zdrowiem podejmują kolejne inicjatywy na rzecz poprawy profilaktyki chorób zakaźnych. Władze Tasmanii zdecydowały, że rozszerzą kompetencje farmaceutów i umożliwią im szczepienie również młodszych pacjentów po 10. r.ż. Wcześniej podobne rozwiązania przyjął rząd Australii – donosi portal AJP, który cytuje serwis Politykazdrowotna.com.

źródło: Politykazdrowotna.com

Rozszerzenie kompetencji farmaceutów, którzy dotychczas mogli wykonywać szczepienia pacjentom dorosłym, to jeden z elementów przygotowań do nadchodzącego na Antypodach sezonu grypowego. Zdaniem Michaela Fergusona, tasmańskiego Ministra Zdrowia, przyjęte rozwiązanie ma na celu wzmocnienie gotowości personelu medycznego do pomocy pacjentom szukającym ochrony w postaci szczepienia. Wcześniej podobne rozwiązania przyjął także rząd Australii.

W najnowszych zaleceniach rząd Tasmanii zdecydował także o grupie pacjentów, którzy objęci zostaną programem bezpłatnych szczepień przeciwko grypie. W grupie tej znajdą się m.in. seniorzy 65+, kobiety w ciąży, dzieci od 6. miesiąca życia do 5. r.ż., wszystkie osoby w wieku 6 miesięcy i więcej chore na choroby przewlekłe płuc, serca, cukrzycę czy też zmagające się z upośledzoną odpornością, a także rdzenna ludność tych obszarów.

Irlandia: pacjenci ufają farmaceutom

Ponad 94 proc. pacjentów uczestniczących w badaniu opinii na temat roli farmaceutów w systemie ochrony zdrowia wskazało, że aptekarze mogliby i wręcz powinni mieć możliwość wypisywania recept na leki stosowane przy drobnych dolegliwościach zdrowotnych – wynika z badania opinii, jakie przeprowadzono w Irlandii, na które powołuje się serwis Politykazdrowotna.com.

źródło: Politykazdrowotna.com

W badaniu wykonanym przez firmę badawczą Behaviour and Attitudes na zlecenie Irlandzkiej Unii Aptek (IPU) aż 70 proc. pacjentów wskazało, że w przypadku problemów ze zdrowiem zdecydowanie częściej radziliby się w pierwszej kolejności farmaceutów przed umówieniem się do lekarza pierwszego kontaktu. To jednak nie wszystko – bowiem 94 proc. respondentów wskazała, że ich farmaceuta mógłby wypisywać leki na receptę stosowane w drobnych dolegliwościach, a 90 proc. oczekuje, że placówki apteczne będą oferować takie usługi jak monitorowanie poziomu ciśnienia krwi czy wykonywanie badań poziomu cholesterolu w krwi.

IPU wskazuje, że w ciągu każdego miesiąca irlandzkie apteki odwiedza nawet 81 proc. mieszkańców zielonej wyspy. Co więcej blisko połowa dorosłej populacji Irlandii mieszka w odległości jednego kilometra od apteki (47 proc.), a 87 proc. mieszka w odległości do pięciu kilometrów od apteki. Pacjenci wskazują również, że chętnie korzystają z porad farmaceutów – szczególnie, że dla 88 proc. farmaceuci są dostępni w godzinach, które pacjentom odpowiadają.