Nowy rozdział w historii, czyli erekcja na cenzurowanym w czasach COVID-1916 lutego 2021

Pandemia zmienia nawyki seksualne. Izolacja społeczna, dystans socjalny, strata bliskich oraz ogromne ekonomiczne konsekwencje lockdownu jeszcze bardziej pogłębiają zaburzenia seksualne albo „produkują” nowe.

autorka: dr n. med. Monika Łukasiewicz
ginekolog, położnik, seksuolog

Rzeczywistość jak z bajki…
Czy znacie państwo bajkę o niewolniku i księżniczce? Dawno, dawno temu księżniczka zakochała się w niewolniku. Ojciec naszej baśniowej bohaterki za nic w świecie jednak nie chciał zgodzić się na ślub. Udał się więc do mędrca z prośbą o radę. Mędrzec spojrzał na króla z uwagą, następnie zmrużył oczy i rzekł:
– Zamknij proszę księżniczkę i niewolnika na 10 dni w jednym pokoju.
– Jak to? Przecież to niemoralne – odpowiedział król.
– Zobaczysz, co się stanie – odparł tajemniczo mędrzec i zniknął w swojej niewielkiej komnacie.
Władca, jako że był w kompletnej desperacji, postanowił wykonać jego polecenie. Już nazajutrz bowiem para kochanków została zamknięta w małym pomieszczeniu i odcięta od świata zewnętrznego. Jacy oni byli szczęśliwi pierwszy, drugi i trzeci dzień kochali się na okrągło. Czwartego dnia księżniczka zrobiła się w końcu głodna, ale po zjedzeniu pysznej kolacji znowu wrócili do swojego ulubionego zajęcia, miłości fizycznej.
Piątego dnia, a musiał w końcu nadejść, zaczęło robić się już trochę nudno. Para kochanków zamiast się kochać, rozgrywała kolejną partię szachów. Szósty i siódmy dzień był jeszcze gorszy. Księżniczka rozczochrana, bez makijażu zaczęła „wałęsać” się po komnacie, a niewolnik oglądał coś na iPadzie (tak, zmodyfikowałam bajkę!). Ósmego dnia ukochana córka króla siedziała w kącie i głównie płakała. Nadszedł dziewiąty dzień. Księżniczka już bez żadnego zahamowania zaczęła błagać, żeby ją wypuścili i uderzać pięściami w drzwi. Dziesiątego dnia para opuściła komnatę. Każde z nich poszło w swoją stronę i nawet na siebie nie spojrzeli. Mędrzec dostał podwyżkę i nowe szaty… Bajka prawie jak rzeczywistość, kiedy COVID-19 zamknął nas na kilka tygodni w domach i kiedy ten sam wirus otworzył drzwi do nowego rozdziału w historii świata.

Jak to jest naprawdę z tym wirusem?
30 stycznia 2020 r. choroba spowodowana przez nowy koronawirus SARS-CoV-2 została uznana przez International Health Regulations Emergency Committee za międzynarodowe zagrożenie zdrowia publicznego. 11 marca 2020 r. Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła światową pandemię, a wiele krajów międzynarodową kwarantannę i lockdown. Wiele księżniczek i niewolników musiało mieszkać razem w jednej komnacie przez kilka tygodni. Na dzień 20 listopada 2020 r. zanotowano 57 882 183 zachorowań na świecie, z tego w czasie ostatnich 7 dni 4 060 891.
W ciągu całego czasu trwania pandemii zmarło 1 377 395 osób. Proszę sobie wyobrazić, że ok 2/3 mieszkańców Warszawy nagle w ciągu kilku miesięcy po prostu przestało istnieć.

Seks i pandemia
W PubMedzie można znaleźć trochę badań dotyczących zachowań seksualnych społeczeństw w trakcie pandemii. Przebadano w tym czasie Włochów, Hiszpanów i Brazylijczyków. W większości przedstawionych doniesień życie seksualne w trakcie pandemii zmieniło się na gorsze. Ciekawy jest fakt, że inne formy ekspresji seksualnej stały się dużo bardziej popularne niż wcześniej, jako uznawane za bezpieczne i satysfakcjonujące. Dużo częściej ludzie uprawiali masturbację oraz korzystali z cyberseksu. Jeżeli mieli już nowego partnera, to preferowali seks bez całowania i z większą odległością od twarzy. Zasugerowałabym hipotezę, że być może forma ekspresji seksualnej oparta na dystansie, preferowaniu seksu online i masturbacji przetrwa jako utrwalona jeszcze długi czas po pandemii. Zapewnia bowiem brak zaangażowania emocjonalnego, łatwość dostępu i szybkie rozładowanie napięcia seksualnego. Jest dość wygodna, bezpieczna i pozbawiona komplikacji.

Co Polacy myślą o seksie w czasie pandemii?
Z raportu Prof. Izdebskiego i Polpharmy zatytułowanego „Badanie zdrowia i życia seksualnego Polek i Polaków w czasie Covid-19” wynika , że co drugi Polak ciągle jest zadowolony ze swojego życia seksualnego. Podobny bowiem wynik osiągnięto 3 lata temu w trakcie innego badania dotyczącego też seksualności. Procent zadowolonych osób nie zmienił się. Niepokojący jest jednak fakt, że wzrósł odsetek Polaków, którzy ocenili swoje funkcjonowanie seksualne jako złe albo bardzo złe. W 2017 r. stanowił on 13% populacji, w czasie pandemii zaś niezadowolenie wzrosło aż do 19%.

Najpierw fakty, potem seks w garażu
Zaburzenie erekcji definiujemy jako brak możliwości osiągnięcia i utrzymania wzwodu potrzebnego do odbycia satysfakcjonującego stosunku seksualnego. Badania mówią, że problem dotyczy ok. 150 mln mężczyzn na świecie, a liczba ta prawdopodobnie podwoi się do 2025 r.
Żeby sobie lepiej wyobrazić skalę problemu, proszę pomyśleć, że obecnie 1/3 ludności całej Europy cierpi na zaburzenia erekcji.

Przyczyny zaburzeń erekcji i Covid-19
Wnioski z dotychczas opublikowanych badań są bardzo świeże. Istnieje wiele interpretacji i hipotez związku między erekcją i Covid-19. Nie będę pisała oczywiście o wszystkich przyczynach zaburzeń erekcji. Skupię się głównie na tych, które w pandemii wydają się najbardziej istotne. Należą do nich z pewnością tzw. czynniki lifestylowe. Zaliczamy do nich stresy w życiu osobistym i zawodowym, siedzący tryb życia oraz uzależnienie od alkoholu i narkotyków. Za zaburzenia erekcji odpowiada również obniżony nastrój i depresja. Niedawno opublikowano badanie, które stawia hipotezę, jak samo zachorowanie na Covid-19 może bezpośrednio wpływać na zaburzenia erekcji. Są to oczywiście badania wstępne. Okazuje się, że zakażenie tym wirusem niszczy śródbłonek naczyń krwionośnych, zmniejsza stężenie testosteronu i negatywnie wpływa na parametry nasienia. Wiadomo, że zaburzenia erekcji są często czynnikiem predykcyjnym wystąpienia w przyszłości chorób układu sercowo-naczyniowego. Właściwie działający śródbłonek w naczyniach jamistych, który wytwarza NO zapewnia prawidłową erekcję. Niektórzy naukowcy stawiają również hipotezę, że samo zetknięcie z zagrożeniem, a nie koniecznie przechorowanie COVID-19, wywołuje zespół stresu pourazowego. Stres ten porównywalny jest do stresu ludzi, którzy przeżyli ataki terrorystyczne z 11 września, albo do tych, którzy uczestniczyli w trzęsieniu ziemi. Zdrowie seksualne jest bezpośrednio związane ze zdrowiem fizycznym, mentalnym i psychologicznym. Izolacja społeczna, dystans socjalny, strata bliskich oraz ogromne ekonomiczne konsekwencje lockdownu jeszcze bardziej pogłębiają zaburzenia seksualne albo „produkują” nowe. Pisałam również, że samo zachorowanie na Covid-19 obniża stężenie testosteronu. Działa zatem jako dodatkowy, pośredni czynnik zaburzeń erekcji. Niskie stężenie androgenów odpowiada za nastrój depresyjny i znaczne obniżenie pożądania.

Mamy problem, czyli jak Covid-19 wpłynął na polski seks
W trakcie trwania pandemii połowa Polaków deklarowała trudności z odbyciem stosunku. Dla prawie co 7 mężczyzny powodem takiego stanu rzeczy była obecność bliskich w domu. Co 4 Polak deklarował stres i zmęczenie, a co 10 mężczyzna obawiał się, że nie sprawdzi się w seksie. Aż 13% mężczyzn w czasie pandemii zgłosiło znaczny spadek zainteresowania seksem.

Zaburzenia erekcji na wiosnę 2020 r.
W czasie pandemii ok. 15% mężczyzn przyznało się do występowania zaburzeń erekcji. 7% kobiet twierdzi, że zauważyło zaburzenia erekcji u swojego partnera, a 6 na 10 mężczyzn uważa, że pandemia nasiliła u nich ten problem. 15% mężczyzn korzystało ze środków wspomagających erekcję, ale tylko 6% z leków na receptę. Wiadomo, że problem erekcji nasila się z wiekiem i tak też oczywiście wynika z badań, bo dotyczy on aż 36% mężczyzn 60+. Ale… co piąty młody mężczyzna w wieku 18-29 lat też cierpi na zaburzenia erekcji według badania prof. Izdebskiego.

Co więc nas martwi?
Co drugi Polak twierdzi, że zaburzenia erekcji mogą doprowadzić do rozpadu związku, a co piąty mężczyzna nie czuje się pełnowartościowy z powodu istniejących problemów ze wzwodem.

Czy raz w tygodniu to mało czy dużo i nie lubię poniedziałku
Polacy w czasie pandemii współżyją głównie w weekend, robi tak co trzeci Polak. Co pewnie nikogo nie zdziwi – seks w naszym kraju uprawia się głównie w soboty (ok. 48% osób się do tego przyznaje). Uwaga – w poniedziałki i wtorki współżyje tylko 1% Polaków. Im bliżej piątku jednak, tym częściej się to zdarza.
A zatem w tygodniu seks uprawia ok. 15% Polaków, a tylko 6% Polaków uprawia seks codziennie.

Prostytutki i kochanki, czyli niegrzeczny seks
2% badanych mężczyzn przyznało się do korzystania z płatnych usług seksualnych, a 4% do kontaktów pozamałżeńskich. Zarówno kontakty w relacjach płatnych, jak i pozamałżeńskich nie zmieniły się w trakcie pandemii. Co ciekawe – co trzecia osoba z badanych przyznała, że związek równoległy się nawet wzmocnił. W badaniach z Hiszpanii co drugi mężczyzna w trakcie pandemii marzył o zdradzie. Ot tak, z ciekawości.

Przyczyny zaburzeń erekcji w liczbach – stres, izolacja i alkohol
8 na 10 Polaków doznało w trakcie pandemii uczucia przygnębienia, samotności i braku bliskich. Co 3 osoba przyznała, że w trakcie trwania pandemii przeżyła załamanie psychiczne i kryzys. Tylko 4 na 10 Polaków cieszyło się dobrą kondycją psychiczną. W trakcie pandemii doszło też do pogłębiania niezdrowych nawyków, czyli częstsze sięganie po używki i niezdrowe jedzenie.

Smak seksu w izolacji
Jak pisałam wcześniej, pandemia zmienia nawyki seksualne. A co, zgodnie z tym, co przewidują seksuolodzy, może je utrwalić i wzmocnić? Z badań prof. Izdebskiego wynika, że co drugi Polak miał do czynienia z materiałami erotycznymi, głównie wizualnymi, co piąty Polak doświadczył sekstingu (erotyczne wiadomości tekstowe), natomiast tylko 13% korzystało z gadżetów erotycznych. Do masturbacji przyznało się 50% singli i 43% osób w związku. W trakcie pandemii 14% Polaków masturbowało się częściej, cyberseks uprawiało tylko 5% osób.

Konwencjonalne nawyki i w końcu seks w garażu
Tu państwa rozczaruję. Polacy są konwencjonalni. Aż 94% par kocha się we własnym domu, z tego 90% w sypialni, 14% w łazience, 7% w kuchni, 6% w samochodzie i 6% na łonie natury. I tylko 1% w garażu…

Covid-19 a zaburzenia erekcji i inhibitory fofodiesterazy 5
Kiedy zapytano Polaków o porównanie tadalafilu z innymi PDEI-5, 76% mężczyzn uznało przewagę tadalafilu, a tylko 20% nie widziało różnicy. Za przewagą tadalafilu przemawia jego 36 godzinny czas działania. Zapewnia to:

  • mniejszą presję czasu, a przez to możliwość wyboru, kiedy para chce współżyć (można wziąć w południe tadalafil, a współżyć wieczorem czy na drugi dzień);
  • możliwość współżycia cały weekend (proszę wziąć pod uwagę fakt, kiedy Polacy współżyją i pamiętać o „zimnym” poniedziałku);
  • większe bezpieczeństwo, jak stwierdzili badani mężczyźni;
  • spontaniczność (oczywiste, że dłuższy czas miedzy wzięciem tabletki a aktywnością pozwala na niełączenie seksu z tabletką).

10, 20 , a może 5?
Tadalafil działa już po 16 minutach, a czas działania wynosi aż do 36 godzin. Przez swój wyjątkowy profil i długi czas działania pozwala na psychologiczne odłączenie skojarzenia seksu z tabletką. Ten długo działający PDEI-5 można łączyć z pokarmem i np. z lampką wina. Fakt stosowania tadalafilu na żądanie jest powszechnie znany, a maksymalna dawka wynosi 20 mg.
Najczęściej skuteczna jest już jednak dawka 10 mg. Tadalafil w dawce 2,5 do 5 mg może być również stosowany codziennie, w przypadku, jeżeli mężczyzna chce uprawiać seks więcej niż 2-3 razy w tygodniu. Codzienne stosowanie małych dawek wpływa na poprawę funkcji śródbłonka oraz korzystnie działa na erekcję. Ważne, żeby na wstępie uprzedzić pacjenta, że na początku efekt może być nieco mniejszy niż w przypadku większej dawki stosowanej na żądanie.
W długoterminowym działaniu jednak tadalafil w dawce 2,5-5 mg jest bezpieczny, przynosi wymierne korzyści i według pacjentów jest nawet czasem lepiej tolerowany niż dawka na żądanie.

Bajka na dobranoc czy czarny scenariusz przyszłości
W Japonii powstała lalka, hologram Azuma Hikari. Nowa odsłona rzeczywistości wirtualnej. Rozmawia ona z właścicielem, czeka na niego w domu, zapala nawet światła, pisze smsy do pracy i namiętnie z nim w nich flirtuje. Lalka lubi pączki i szampana. Można przy niej uprawiać masturbację, budzi delikatnie do pracy i pyta kiedy wrócisz do domu. Lalka cieszy się dużą popularnością na razie głównie w Japonii. Mam jednak przeczucie, że może Azuma Hikari będzie opcją na przyszłe, bezpieczne, bo w pełnej izolacji, życie seksualne na świecie. Nikt nie będzie przejmował się zaburzeniami erekcji, bo w zasadzie komu ona będzie potrzebna. Brzmi jak totalna abstrakcja, ale przecież jeszcze rok temu filmy o epidemiach oglądaliśmy głównie w kinie…

Piśmiennictwo:
1. Badanie prof. Zbigniewa Izdebskiego i Polpharmy „Życie i zdrowie seksualne Polek i Polaków w czasach Covid-19”.
2. Zhang J, Huang L, Shi X, Yang L, Hua F, Ma J, Zhu W, Liu X, Xuan R, Shen Y, Liu J, Lai X, Yu P. Role of application of tadalafil 5 mg once-daily (≥6 months) in men with erectile dysfunction from six randomized controlled trials. Aging (Albany NY). 2020 Nov 24;12. doi: 10.18632/aging.202143. Online ahead of print.PMID: 33232283.
3. Sansone A, Mollaioli D, Ciocca G, Limoncin E, Colonnello E, Vena W, Jannini EA. Addressing male sexual and reproductive health in the wake of COVID-19 outbreak. J Endocrinol Invest. 2020 Jul 13:1 9. doi: 10.1007/s40618-020-01350-1. Online ahead of print.PMID: 32661947.
4. Ballester-Arnal R, Nebot-Garcia JE, Ruiz-Palomino E, Giménez-García C, Gil-Llario MD.”INSIDE” Project on Sexual Health in Spain: Sexual Life During the Lockdown Caused by COVID-19. Sex Res Social Policy. 2020 Nov 16:1-19. doi: 10.1007/s13178-020-00506-1. Online ahead of print.PMID: 33224310 Free PMC article.

—————————————————– R E K L A M A ——————————————————