Badania: gruźlica bardziej odzwierzęca niż się wydawało18 czerwca 2020

laboranci w laboratorium

Jak wynika z badań międzynarodowego zespołu uczonych, liczba przypadków gruźlicy u ludzi, które są spowodowane przenoszeniem się choroby od zwierząt (a nie z człowieka na człowieka), może być znacznie wyższa niż wcześniej szacowano – informuje „The Lancet Microbe”, na który powołuje się Rynekaptek.pl. Uzyskane wyniki mogą mieć wpływ na interpretację badań epidemiologicznych oraz interwencje dotyczące zdrowia publicznego.

źródło: Rynekaptek.pl

„Gruźlica zabija co roku 1,4 mln ludzi, co czyni ją najbardziej śmiertelną chorobą powodowaną przez pojedynczy czynnik zakaźny – powiedział Vivek Kapur, profesor mikrobiologii i chorób zakaźnych Pennsylvania State University. Skala problemu jest największa w Indiach: w roku 2019 r. odnotowano tam ponad 2,6 mln przypadków i 400 tys. zgonów. Ponadto populacja bydła w Indiach przekracza 300 mln, a według szacunków z 2017 r. prawie 22 miliony z nich jest zakażonych gruźlicą.

Jak zauważył prof. Kapur, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (OIE) oraz Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Żywności i Rolnictwa (FAO) definiują odzwierzęcą gruźlicę jako zakażenie człowieka Mycobacterium bovis należącą do kompleksu Mycobacterium tuberculosis (MTBC). Ludzie najczęściej ulegają zakażeniu zainfekowanym mlekiem, rzadziej drogą wziewną. Aby ocenić udział M. bovis w zakażeniach odzwierzęcą gruźlicą i zbadać potencjalną rolę innych podgatunków z kompleksu MTBC, naukowcy wykorzystali metodę sekwencjonowania PCR. Porównali uzyskane sekwencje DNA z sekwencjami dotyczącymi bakterii występujących u bydła i ludzi, które zostały wcześniej ustalone w Azji Południowej i przekazane do publicznych baz danych.

„Co zaskakujące, nie znaleźliśmy dowodów na obecność M. bovis w żadnej z próbek” – powiedział Sreenidhi Srinivasan, doktorant Penn State. „Zamiast tego stwierdziliśmy, że siedem próbek pochodzących od pacjentów zawierało M. orygis. Sześć z nich pochodziło od pacjentów z gruźlicą pozapłucną.” Zgodnie z oczekiwaniami większość pozostałych sekwencji pochodzących od pacjentów należała do M. tuberculosis – bakterii, o której powszechnie uważa się, że jest przenoszona tylko wśród ludzi.

„Nasze odkrycia sugerują, że M. bovis może być rzadka w Indiach i że jej wykrycie może nie być odpowiednim wskaźnikiem odzwierzęcej infekcji gruźliczej u ludzi” – powiedział Srinivasan. „Dane te wskazują, że przedstawiciele kompleksu TB inni niż M. bovis mogą częściej występować u zwierząt gospodarskich w Indiach.

Według prof. Kapura definicję odzwierzęcej gruźlicy należy rozszerzyć, tak aby obejmowała inne podgatunki MTBC zdolne do wywoływania chorób u ludzi.

„Światowa Organizacja Zdrowia dąży do zmniejszenia do roku 2035 zachorowań na gruźlicę o 90 proc. w ramach swojej End TB Strategy” – powiedział prof. Kapur. „Coraz więcej dowodów potwierdza endemiczność M. orygis w Azji Południowej i identyfikacja M. tuberculosis u bydła podkreśla znaczenie zastosowania podejścia One Health, obejmującego wielosektorową współpracę między sektorami weterynaryjnym i klinicznym, aby osiągnąć cel WHO w Indiach.