Motywowanie pracowników pokoleń X, Y i Z26 lutego 2019

W rozmowach z kadrą menedżerską często słyszę, że budowanie zaangażowanych zespołów jest bardzo trudnym procesem. Słyszę również, że jest to zadanie niełatwe zwłaszcza, jeśli chodzi o młode pokolenia pracowników. Warto jednak zadać sobie pytanie, z czym mam największy problem? Czy jest to kwestia zarządzania samego w sobie, braku pomysłu, jakie narzędzie motywacyjne zastosować? A może problem tkwi w nieumiejętnej komunikacji i braku wiedzy na temat tego, co motywuje ludzi do pracy?

Do 2020 r. na rynku pracy 1/5 stanowić będą przedstawiciele pokolenia Z, czyli osoby urodzone po 1995 r. Reprezentanci tego pokolenia dorastali w nieograniczonym dostępie do Internetu. Są to osoby stale przebywające w wirtualnym świecie, zatem nawiązywanie znajomości nie stanowi dla nich żadnego problemu. Social media są dla nich nieodzownym elementem, który uzupełnia życie zawodowe. Warto jednak zaznaczyć, że o ile poprzednie pokolenia stawiały na rozłączenie pracy od życia prywatnego, Zetki potrafią te dwie sfery życia doskonale łączyć. Przedstawiciele tej generacji są całkowicie mobilni, nie mają większego problemu ze zmianą miejsca zamieszkania czy miejsca pracy. Warto podkreślić, że ludzie ci wyrastali w czasach dobrobytu. O nic nie musieli walczyć, nie musieli oglądać pustych wystaw sklepowych i stać w długich kolejkach. Stąd ich roszczeniowy stosunek do pracy.

Jak w takim razie motywować pokolenie Z?

  • poprzez szybkie docenienie i nagrody,
  • używając wielu narzędzi komunikacji (również poprzez komunikatory),
  • udzielając pozytywnej informacji zwrotnej,
  • dając dużą swobodę w działaniu oraz poczucie sprawczości,
  • awansując i inwestując w rozwój pracownika,
  • stosowanie grywalizacji,
  • zapewniając udział w innowacyjnych projektach.

Chciałabym zaznaczyć, że w zależności od źródła można spotkać różne zakresy dat kwalifikujące do danej generacji. Nie mniej jednak warto mieć na uwadze, że każdy człowiek jest inny. I nawet, jeśli ściśle określimy generację, musimy wziąć pod uwagę indywidualizm. Podział na generacje ma być wskazówką. Chcąc rozpatrywać poszczególnych pracowników w aspekcie przynależności pokoleniowej warto na początku uświadomić sobie, w jakich czasach dany człowiek wzrastał. Jakie wydarzenia historyczne mogły wpłynąć na kształtowanie się jego osobowości. Z pewnością będzie to pomocne w poznawaniu reprezentanta danego pokolenia jako człowieka i jako pracownika.

Jeśli głębiej się zastanowimy, widać, że poszczególne pokolenia kierują się w życiu innymi wartościami. A zatem narzędzia motywacji używane w stosunku do pracowników również powinny być różne. To, co sprawdzało się zawsze w przypadku Iksów (np. podwyżka), niekoniecznie zmotywuje Zetkę. O ile podział na pokolenia do 2000 r. nie był rzeczą szczególnie trudną, tak po 2000 r. nie jest łatwo takiego podziału dokonać. Należy zwrócić uwagę, że trudno – na przestrzeni 18 lat – znaleźć jakiś szczególnie przełomowy moment, wydarzenie, które mogłoby zdeterminować cechy pokolenia. Bez względu jednak na to, jakie pokolenia w swoim zespole farmaceutów ma kierownik apteki, ważne, by zdawał sobie sprawę z tej różnorodności. Ważne jest również to, by kierownik/menedżer miał w sobie chęć dociec, czym różnią się pracownicy pomiędzy sobą, by znaleźć drogę do komunikowania się z nimi i motywowania ich.