Leki antyhistaminowe w leczeniu chorób alergicznych24 stycznia 2019

2shutterstock_680919733

Alergia to choroba XXI wieku. Co dekadę istotnie zwiększa się ilość osób z chorobami, u podstawy których leży zjawisko atopii. Dane epidemiologiczne z badania ECAP z 2008 r.[1] jasno wskazują, że ok. 40% społeczeństwa ma dodatnie testy alergiczne, a 30% Polaków to osoby z chorobą alergiczną nosa, oczu, skóry lub płuc.

autor: dr med. Piotr Dąbrowiecki
Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP

W narządach barierowych (skóra, przewód pokarmowy, układ oddechowy) u takich osób po kontakcie z alergenem dochodzi do rozwoju zapalenia spowodowanego nieprawidłową reakcją układu immunologicznego na nieszkodliwe cząstki białek lub aminokwasów zwane alergenem. Sam alergen nie szkodzi człowiekowi. Szkodliwa jest reakcja organizmu alergika na bodziec, jakim w tym przypadku jest alergen. W Polsce najczęściej stawiamy diagnozę „alergiczny nieżyt nosa” ANN – ok. 25% populacji ma objawy tej choroby, ale tylko połowa aktywnie leczy tę przypadłość. Nieleczenie ANN prowadzi u połowy chorych do rozwoju astmy oskrzelowej.[2] To zjawisko jest szczególnie nasilone u chorych na przewlekły nieżyt nosa wywołany przez odchody roztoczy kurzu domowego. U takich chorych po kontakcie z alergenem już po kilkudziesięciu sekundach w obrębie błony śluzowej dochodzi do uwolnienia histaminy jako pierwszego mediatora zapalenia alergicznego. Prowadzi to do wzrostu przepuszczalności nabłonka, powstaje obrzęk i następuje wzrost produkcji śluzu.[3]

Dodatkowo występuje zjawisko skurczu mięśni gładkich, szczególnie widoczne w układzie oddechowym. U chorych z ANN reakcja na alergen odbywa się także w obrębie oskrzeli, to zjawisko może prowadzić wprost do rozwoju astmy oskrzelowej.

W leczeniu alergii lekami pierwszego rzutu są leki antyhistaminowe nowej generacji.[4] W leczeniu chorób alergicznych leki antyhistaminowe są wykorzystywane od lat. Niestety często występujące działania niepożądane leków pierwszej generacji, takie jak: nadmierna senność i brak koncentracji, suchość błon śluzowych, zaburzenia rytmu serca czy też problemy z oddawaniem moczu, zmusiły naukowców do zsyntetyzowania leków 2 generacji, w większości wolnych od tych działań niepożądanych.

Lekiem, który ma największą ilość badań dotyczących swojego działania, jest cetyryzyna. Leki 2 generacji wybiórczo blokują receptory histaminowe, a poprzez utrudniony dostęp do OUN są w znacznym stopniu pozbawione działania sedatywnego. Oczywiście istnieją różnice miedzy lekami antyhistaminowymi 2 generacji w zakresie wywoływania senności oraz istotne różnice między pacjentami w tym zakresie. Poprzez kolejne próby terapeutyczne można znaleźć lek 2 generacji, który u danego pacjenta będzie w pełni tolerowany.

Leki antyhistaminowe 2 generacji różnią się miedzy sobą kinetyką działania. Wszystkie leki 2 generacji po podaniu doustnym dobrze wchłaniają się z przewodu pokarmowego, ale dla niektórych obecność pokarmu może wydłużyć okres wchłaniania lub zmieniać biodostępność. W przypadku cetyryzyny to zjawisko nie występuje, pokarm nie ma wpływu na jej wchłanianie. Po zażyciu cetyryzyna działa bardzo szybko, efekty jej działania możemy zobaczyć już po 30 minutach, a u większości po godzinie od zastosowania doustnie. Dodatkowo cetyryzyna nie podlega w większości metabolizmowi pierwszego przejścia, a 2/3 dawki jest wydalane w postaci niezmienionej z moczem, co powoduje, że u osób z chorobami wątroby nie musimy modyfikować dawki leku. Taką modyfikację musimy zastosować w przypadku obecnych u chorego problemów z niewydolnością nerek (dostosowując dawkę do aktualnego klirensu kreatyniny czy GFR).