Powrót groźnych drobnoustrojów23 czerwca 2018

Coraz częściej słyszymy o zagrożeniach związanych z rozwojem zakażeń drobnoustrojami, zwiększoną na nie zachorowalnością wśród mieszkańców Europy i trudnościach w ich leczeniu. Zakażenia te w ostatnich latach uznane zostały za ostatecznie wyeliminowane. Ich powtórne pojawienie się w populacji może prowadzić do różnych konsekwencji w postaci m.in. wydłużonego czasu terapii, licznych powikłań, może być też przyczyną nawet zwiększonej śmiertelności w populacji europejskiej.

Rolą zastosowanego w szczepionce adiuwantu jest zwiększenie jej skuteczności, np. przez powolne uwalnianie antygenu szczepionkowego, a to może zasadniczo wpłynąć na zmniejszenie dawki antygenu czy użycie mniejszych dawek w schemacie szczepienia. Przykładami są związki glinu (wodorotlenek, fosforan), emulsje olejowo-wodne (z dodatkiem np. skwalenu). Ponadto w składzie szczepionek znajdują się substancje konserwujące, np. tiomersal, formaldehyd, 2-fenoksyetanol – dodawane w celu zapobiegania bakteryjnym i grzybiczym zakażeniom szczepionek i zachowania ich właściwej jakości mikrobiologicznej. Substancjami stabilizującymi są m.in. glicerol, sorbitol, kwas glutaminowy, żelatyna, albumina ludzka, chlorek lub siarczan magnezu, które mają zagwarantować stabilność preparatu w całym okresie jego ważności. Ze względu na zawartość szczepionki można podzielić na monowalentne (zawierają antygeny jednego rodzaju drobnoustroju), poliwalentne (zawierają antygeny kilku podtypów jednego gatunku np. grypa sezonowa), skojarzone (zawierają różne drobnoustroje lub antygeny z różnych drobnoustrojów, stąd uodpornienie przeciwko kilku chorobom, np. przeciwko odrze, śwince, różyczce).

Szczepionki przed zarejestrowaniem i dopuszczeniem do obrotu powinny być skrupulatnie badane pod względem jakości i bezpieczeństwa ich zastosowania przez organy upoważnione w danym kraju. Podanie szczepionki pacjentowi może być związane z działaniami niepożądanymi, które powinno się szczegółowo w każdym przypadku indywidualnie analizować, natomiast ryzyko zachorowania i jego konsekwencje też mogą być poważne. Dlatego zawsze należy zwracać uwagę na wszelkie czynniki, które mogą wpływać na powikłania po zastosowaniu szczepionki.

Proces produkcyjny szczepionek musi przebiegać z zachowaniem na każdym etapie sterylności (materiały wyjściowe, podłoża hodowlane, certyfikowane linie komórek, serii siewnych bakterii i wirusów). Zgodnie z wymaganiami GMP (Good Manufacturing Practice – Dobra Praktyka Wytwarzania) producent jest zobowiązany do szczegółowej kontroli jakości na wszystkich etapach produkcji, co w efekcie powinno skutkować zawsze prawidłową eliminacją nawet potencjalnego ryzyka skażenia. Ponadto jakość każdej serii wyprodukowanej szczepionki musi zostać poddana badaniom i nadzorowi przez instytucje niezależne od producenta, a obejmujące aktywność szczepionki, substancje pomocnicze, badania mikrobiologiczne. Organ nadzorujący może nie dopuścić do obrotu danej serii, np. z powodu obniżonej aktywności, co w konsekwencji nie daje gwarancji osiągnięcia odpowiedniego efektu immunologicznego. Kontroli podlegają także substancje pomocnicze (adiuwanty, substancje konserwujące, stabilizujące) w zależności od ich rodzaju (najmniejsza i największa dopuszczalna zawartość). Ponadto szczepionki muszą być w sposób bezpieczny przechowywane i transportowane we właściwych i stabilnych warunkach termicznych, począwszy od momentu ich wyprodukowania, magazynowania w hurtowni, przechowywania w aptece, do momentu przyjęcia przez pacjenta, z zachowaniem odpowiedniego wyposażenia na każdym etapie (chłodziarki, pojemniki czy torebki termoizolacyjne). Narażenie szczepionek na ekspozycję w zakresie zbyt niskiej bądź zbyt wysokiej temperatury może skutkować m.in. utratą jej immunogenności względem pacjenta poddanego szczepieniu. WHO podaje przedział temperaturowy 2-8 st. C zapewniający stabilne warunki termiczne – tzw. „łańcuch zimny”.

***

Odra w natarciu:

  • W ostatnim tygodniu kwietnia br. we Francji odnotowano kolejne 124 zachorowania na odrę. Od początku roku na tę groźną wirusową chorobę zapadło już 2000 mieszkańców tego kraju. Choroba szaleje przede wszystkim w regionie Nowa Akwitania na południowym zachodzie kraju zamieszkałym przez niemal 6 mln ludzi. To tam odnotowano ok. połowy wszystkich tegorocznych zachorowań. Osoby niezaszczepione lub zaszczepione częściowo stanowią 88 proc. zgłoszonych chorych. Co piąty chory na odrę Francuz (21 proc.) musiał być hospitalizowany. W całym 2017 r. na odrę we Francji zachorowało 512 osób.
  • Liczba zachorowań na odrę gwałtownie zwiększa się w Czechach. Od początku roku odnotowano już ponad 100 przypadków tej choroby, z czego 70 w samej stolicy. W ostatnich latach u naszych południowych sąsiadów odra występowała sporadycznie, jednak w ubiegłym roku odnotowano tam 146 przypadków tej choroby. Na przełomie kwietnia i maja media informowały, że z powodu wirusa odry musiała zostać zamknięta część Prasko-Motolskiego Szpitala Klinicznego.
  • W Polsce od 1 stycznia do 30 kwietnia br. na odrę zachorowały 44 osoby (w całym 2017 r. odnotowano 63 przypadki).
  • Śmiertelność wśród chorych na odrę waha się od 0,01% w krajach rozwiniętych do ponad 5% w krajach rozwijających się, ale nawet do 20-30% u niemowląt.

[źródło: Medexpress.pl / OutbreakNewsToday / PZH / Mp.pl]