Pierwsza rewolucja za nami – co dalej?4 grudnia 2017

Rok 2017 zostanie zapamiętany ze względu na wprowadzenie nowelizacji prawa farmaceutycznego. Przyszły ma przynieść kolejne legislacyjne nowości. Dobrze byłoby, gdyby i w sprawach wymagających zastosowania nowoczesnych rozwiązań technologicznych udało się w ciągu najbliższych miesięcy zrobić postępy. Bo na niektóre informatyczne rewolucje czeka się w Polsce zdecydowanie za długo.

Wiadomo już, że apteki, ich właścicieli i zatrudnionych w nich farmaceutów w 2018 r. czekają kolejne zmiany. Największą, o której w rozmowie z „Farmacją Praktyczną” mówi Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, będzie najprawdopodobniej pojawienie się ustawy o zawodzie farmaceuty. Ma ona określić rolę farmaceuty w systemie ochrony zdrowia, jego obowiązki, kompetencje, prawa. Prace nad ustawą rozpoczęto w 2016 r., ale nie jest tajemnicą, że na jakiś czas zostały odłożone. Powrót do tematu deklaruje Ministerstwo Zdrowia. Pod koniec października 2017 r. na czele zespołu do spraw opracowywania projektu ustawy o zawodzie farmaceuty stanął Wiceminister Zdrowia Marcin Czech. Bardzo więc możliwe, że przyszły rok przyniesie farmaceutom kolejną rewolucję – planowaną i oczekiwaną. Wszystko jednak zależy od tempa prac legislacyjnych. Czuwać nad nim ma także aptekarski samorząd.

Również na gruncie samorządowym – między zawodowym samorządem aptekarzy a samorządami terytorialnymi – trzeba będzie wypracować w najbliższym czasie rozwiązania dotyczące nocnych dyżurów aptek. Farmaceuci od dawna alarmują, że nie dość, że apteki mają obowiązek świadczenia takich dyżurów, to jeszcze wszystkie koszta z tym związane spadają na właścicieli tych pod- miotów. Podnoszą też inny problem: dyżurujących aptek jest zbyt wiele w stosunku do potrzeb mieszkańców. Emocje, jakie budzi kwestia dyżurów, są dowodem, że nie da się jej już dłużej odwlekać i że rok 2018 powinien przynieść systemowe rozwiązanie tej sprawy.

Przyszły rok musi przynieść finalizację albo chociaż zdecydowany postęp, jeśli chodzi o kilka dużych projektów związanych ściśle lub pośrednio z zastosowaniem nowych technologii w branży farmaceutycznej. Jest szansa, że w lutym 2018 r. ruszy – na razie pilotażowo – e-recepta. Najpierw elektroniczną receptę przetestują wybrani lekarze i pacjenci oraz apteki. Do powszechnego użytku obowiązkowo musi ona wejść od 1 stycznia 2020 r.

Z początkiem przyszłego roku powinien za to już pełną parą ruszyć Zintegrowany System Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi. Pozwala on kontrolować, w których aptekach brakuje leków, a gdzie jest ich pod dostatkiem i zapobiegać nielegalnemu wywożeniu medykamentów poza granice Polski. Przekazywanie danych o lekach do ZSMOPL miało być obowiązkowe pod groźbą wysokiej kary. Ale w związku z różnego rodzaju problemami z funkcjonowaniem Systemu nakładanie kar zawieszono do 1 stycznia 2018 r. Trzeba też wspomnieć, że aby zadbać o dostępność leków na terenie naszego kraju, są też potrzebne zmiany w prawie, m.in. w tzw. ustawie antywywozowej. Niewiele ponad rok został z kolei na wprowadzenie w życie postanowień tzw. dyrektywy antyfałszywkowej, która ma uchronić rynek farmaceutyków przed podróbkami. Od 9 lutego 2019 r. leki na receptę oraz część ogólnodostępnych będą  musiały mieć specjalny kod kreskowy, a apteka – skaner i oprogramowanie, by potwierdzić autentyczność danego medykamentu. To kolejna z rewolucji, które czekają farmaceutów i kolejna, do której trzeba się bardzo dobrze przygotować.

* źródło: PEX PharmaSequence (PEX), wzrosty w cenach detalicznych dla pacjenta/konsumenta