Pogrążeni w depresji25 listopada 2015

Mimo że jest czwartym spośród największych problemów zdrowotnych na świecie, depresja nadal pozostaje tematem tabu. Szczególnie w mniejszych miastach choroba ta wciąż traktowana jest jako słabość. Koszty społeczne depresji to 929 mln zł rocznie, a ponieważ co drugi chory nie zgłasza się po pomoc, problem się pogłębia. To tym bardziej niepokojące, skoro wiadomo, że nieleczona depresja może prowadzić do śmierci.

Alergia na depresję
Wiele osób, które nie docierają do lekarza psychiatry ze względu na wstyd, „leczą się” na własną rękę, np. poprzez nadużywanie alkoholu. – Czasami chorzy i ich rodziny nie wyłapują objawów, uważają, że to charakter danej osoby albo też przejściowe trudności. Część chorych przez lata pozostaje w domu, nie wychodzi, a bliskim nie przychodzi na myśl zaprowadzenie ich do lekarza – podkreśla Anna Nita.
Zdaniem ekspertów Polacy są za mało wyedukowani w zakresie zdrowia psychicznego, stąd brak tolerancji dla zmagających się z dolegliwościami. – Niewiedza, ignorancja budzą lęk, który prowadzi do agresji w stosunku do obiektu, którego się nie rozumie, więc się go boi. Lęk z kolei sprawia, że stygmatyzuje się osoby chorujące psychicznie, etykietując je i często, niestety, obrzucając epitetami – mówi Joanna Chatizow.
Z niewiedzą i ignorancją walczą liczne akcje społeczne, jak ostatnia „Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję”. W akcję zaangażowali się znani Polacy – dziennikarze, aktorzy, pisarze, żeby powołując się na własną historię, zwrócić uwagę Polaków na problemy osób chorujących na depresję. – W trakcie akcji „Twarze depresji” dużo ludzi zaczęło mówić o swojej chorobie, o tym, jak się czuli przed i po terapii, o tym, że korzystali z pomocy psychiatrów, psychoterapeutów, cześć znanych osób mówiła o hospitalizacji – mówi Anna Nita, psycholog fundacji ITAKA, jednego z organizatorów kampanii „Twarze depresji”. Jak podkreśla, akcja skupia się nie tylko na edukacji dotyczącej objawów choroby, ale również odczarowaniu konsultacji u psychiatrów, aby chorzy przestali się wstydzić korzystać z pomocy, kiedy jej potrzebują. – Na nasz Antydepresyjny Telefon Zaufania dzwonią ludzie, którzy wcześniej nie myśleli o korzystaniu z pomocy, ale po akcji zrozumieli, że ich permanentne zmęczenie, obniżony nastrój, utrata radości nie są fatum, ale mogą być skutkiem choroby i można im zaradzić – dodaje psycholog.

Koszty społeczne
Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, depresja to czwarty problem zdrowotny na świecie. Tę chorobę należy jednak rozpatrywać nie tylko, jako problem zdrowotny, ale również społeczny. Jak wynika z raportu „Depresja – analiza kosztów ekonomicznych i społecznych” Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie, koszty poniesione przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych tytułem absencji chorobowej z powodu depresji (F32, F33) w 2013 r. wyniosły aż 762 mln zł. – W tym samym roku tytułem leczenia pacjentów z depresją w lecznictwie szpitalnym oraz w opiece specjalistycznej Narodowy Fundusz Zdrowia wydał 167 mln zł** – mówi Joanna Chatizow, powołując się na raport Uczelni Łazarskiego.
Świadomość, jak poważna jest to dolegliwość, jest tym istotniejsza, że nieleczona lub źle leczona depresja w 85 proc. nawraca, często już dużo trudniejsza do leczenia, bo objawy się z czasem nasilają. – W wielu przypadkach nieleczona depresja prowadzi do dużych spustoszeń w życiu: wypadnięcia z ról zawodowych, radzenia sobie poniżej oczekiwań i zdolności, zwłaszcza w przypadku młodzieży i studentów. Część chorujących traci swoje relacje, przyjaźnie i związki, bo trudno wytrzymać z kimś, kto jest przez wiele lat smutny, mówi o samobójstwie, nic nie sprawia mu radości – komentuje Anna Nita.
To samobójstwa, których liczba niestety rośnie, są najgroźniejszą konsekwencją nieleczonej depresji, dlatego bagatelizowanie objawów tej choroby jest dosłownie śmiertelnie groźne. – Należy wyraźnie podkreślić, że depresja jest poważną chorobą, wymagającą specjalistycznego leczenia, a biorąc pod uwagę kontekst samobójstwa, jest to choroba śmiertelna – konkluduje Joanna Chatizow.

Przypisy:
* Raport CBOS-u „Osoby chore psychicznie w społeczeństwie”
** Substance Abuse and Mental Health Services Administration, Office of Applied Studies. October 11, 2007. The NSDUH Report: Depression among Adults Employed Full-Time, by Occupational Category. Rockville, MD.
**  Raport „Depresja – analiza kosztów ekonomicznych i społecznych” Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie