Uprzejmie donoszę…14 września 2011

Na temat donosów napływających do Narodowego Funduszu Zdrowia, z mgr farm. Izabelą Obarską, Naczelnikiem Wydziału Gospodarki Lekami w Małopolskim Oddziale NFZ, rozmawia Lilianna Bartowska-Lewicka.

Do Narodowego Funduszu Zdrowia wpływa kilka donosów rocznie, czyli chyba nie aż tak dużo, jak mogłoby się wydawać. Jakich spraw dotyczą?
Donosy dotyczą głównie kontaktów pomiędzy świadczeniodawcami a aptekami. Najczęściej wskazywane są powiązania rodzinne lekarzy i właścicieli aptek. Należy przy tym zauważyć, że obowiązujące przepisy wykluczają możliwość prowadzenia apteki przez osoby wykonujące zawód lekarza, nie zabraniają jednak prowadzenia apteki przez współmałżonków (o ile sami nie są lekarzami), dlatego zjawisko samo w sobie nie jest niczym negatywnym i jest stosunkowo częste. Oczywiście rodzi to szereg podejrzeń, z którymi zwracają się do nas autorzy donosów, zwłaszcza, jeśli np. jakiś NZOZ jest prowadzony przez lekarza, który ma powiązania z farmaceutą prowadzącym aptekę, do tego nierzadko takie apteki zlokalizowane są w budynkach świadczeniodawców lub tuż obok. To wystarczy, by sformułować szereg zarzutów i wyciągnąć przeróżne wnioski. Mieliśmy tego typu donos. Po przeprowadzonej kontroli ordynacji lekarskiej lekarza, którego donos dotyczył oraz apteki, stwierdzono jedynie drobne uchybienia dotyczące sposobu realizacji recept i prowadzenia dokumentacji medycznej. Fakt prowadzenia działalności medycznej i farmaceutycznej przez małżeństwo nie musi wskazywać na istnienie jakichkolwiek nieprawidłowości związanych z wystawianiem recept refundowanych oraz ich realizacją. Zdarzają się jednak przypadki, w których lekarze kierują swoich pacjentów do tzw. „zaprzyjaźnionej apteki” i choć jest to etycznie niedopuszczalne, to NFZ nie ma możliwości wyciągania konsekwencji z tego tytułu. Możemy jedynie kontrolować prawidłowość realizacji recept refundowanych lub zasadność ich wystawiania, a także prawidłowość ich dokumentowania, czyli zachowania zgodności danych umieszczonych na receptach z prowadzoną dokumentacją medyczną. Jeżeli kontrole przeprowadzone w wyżej wymienionych zakresach nie wykazują istnienia nieprawidłowości, to na tym kończy się rola NFZ w weryfikacji donosów. Należy przy tym pamiętać, że to do pacjenta należy decyzja, gdzie ostatecznie chce zrealizować receptę. W przypadku, gdy wystawienie recepty jest uzależniane od miejsca jej realizacji, powinien bezzwłocznie poinformować NFZ.

Donosy są zwykle anonimowe. Ale czy zdarzają się podpisane?
Oczywiście, choć w większości to jednak anonimy, tyle że podpisane przez nieistniejące osoby. Zdarzają się donosy na właścicieli sieci aptek, które w dużej mierze mogą być autorstwem osób, dla których takie apteki są konkurencją. Padają w nich zarzuty pod kątem: nieprawidłowej realizacji recept, sprzedaży leków zawierających w swoim składzie środki odurzające, substancje psychotropowe lub inne leki oznaczone symbolem „Rp.” bez recepty, sprzedaży leków bez paragonów fiskalnych, sprzedaży darmowych próbek, ewidencji personelu fachowego czy też transportu leków. W jednym przypadku okazało się, że donos dotyczył sieci aptek, w których przeprowadzaliśmy kontrolę realizacji recept na leki i wyroby medyczne, która nie wykazała nieprawidłowości opisywanych w donosie. Ponadto z uwagi na brak możliwości skontrolowania przez Fundusz większości podnoszonych w donosie zarzutów, przekazaliśmy treść tego donosu do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego, w celu rozpatrzenia zgodnie z zakresem posiadanych kompetencji. Ze względu na charakter podnoszonych zarzutów, został zawiadomiony również Urząd Skarbowy.

Ile zdarza się podobnych donosów w roku?
W tym roku mieliśmy raptem dwa donosy: jeden dotyczący współpracy lekarza z apteką, drugi sieci aptek. Czy zdarzały się donosy telefoniczne? W ub. r. mieliśmy przypadek telefonicznego zgłoszenia, jednak po udzieleniu informacji, iż rozpatrujemy wyłącznie donosy pisemne, osoba nie chciała kontynuować rozmowy. NFZ nie rozpatruje donosów telefonicznych.

Czego dotyczył?
Z rozmowy telefonicznej wynikało, że lekarze byli zmuszani do wypisywania na receptach pasków diagnostycznych do mierzenia poziomu glukozy we krwi, które następnie realizowano w jednej z aptek, celem ich późniejszego wykorzystania w przychodni. Pani, która zgłosiła nam ten proceder telefonicznie, na moją prośbę o pisemną wersję nieprawidłowości, natychmiast się rozłączyła.

Jak układa się współpraca z Wojewódzkim Inspektoratem Farmaceutycznym?
W przypadku stwierdzenia podczas kontroli rażących nieprawidłowości, powiadamiamy o nich WIF, zgodnie z zapisami Zarządzenia Nr 23/2009/DSOZ Prezesa NFZ z dnia 13 maja 2009 r., w sprawie planowania, przygotowywania i prowadzenia postępowania kontrolnego oraz realizacji wyników kontroli, które wyraźnie wskazuje, że o istnieniu dużych nieprawidłowości w podmiocie kontrolowanym powinniśmy zawiadomić Centralę NFZ, WIF oraz Okręgową Izbę Aptekarską. Małopolski Oddział Wojewódzki NFZ ma podpisane porozumienie z tutejszym Inspektorem Farmaceutycznym, dotyczące współpracy i ta współpraca układa się na poziomie zadowalającym obie strony.

Czy w ramach podpisanej współpracy wspólnie kierujecie sprawę do organów ścigania?
Jeżeli zebrane w toku kontroli materiały dowodowe uzasadniają podejrzenie popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu, sporządzamy zawiadomienie o jego popełnieniu i przekazujemy je właściwym organom, informując o tym fakcie WIF.

Czy rozpatrywanie skarg od pacjentów jest dla Państwa dużym obciążeniem?
Donosy wymagają sprawdzenia i w przypadku, gdy podejmujemy decyzję o przeprowadzeniu postępowania kontrolnego, wiąże się to z kilkoma etapami działań na poziomie analitycznym. Wymaga też zaangażowania zespołu kontrolnego, analogicznie, jak w przypadku kontroli planowych. Nie należy jednak rozpatrywać donosów w kategorii obciążenia dla NFZ, ponieważ obowiązkiem płatnika jest dokładne sprawdzanie rozdysponowywanych środków publicznych. Każde podejrzenie związane z wyłudzaniem pieniędzy lub niecelowością ich wydawania jest i będzie przez NFZ sprawdzane.