Okazja nabita w butelkę9 marca 2011

okazja-nabita-w-butelke

Wyprzedaż trzeba potraktować jak poważny projekt biznesowy. Zrób plan realizacyjny, strzeż się pułapek i… ruszaj na polowanie!

Atrakcyjne rabaty „nawet do – 70 proc.”, dwa produkty w cenie jednego, końcówki kolekcji w „rażąco niskich cenach” – jak zawsze o tej porze roku duże sieci handlowe i małe butiki kuszą nas „niepowtarzalnymi okazjami zakupowymi”. Jak mądrze skorzystać z wyprzedaży, by niedrogo kupić atrakcyjne i przydatne rzeczy , ale nie wydać majątku na stos niepotrzebnych ubrań i bibelotów? Co roku miliony Polaków wydają ogromne sumy na zakupach wyprzedażowych. Najczęściej już po powrocie do domu połowa zakupionego na przecenie towaru okazuje się nietrafiona. Dzieje się tak dlatego, że ulegamy magii marketingu i pod pretekstem korzyści wydajemy niebagatelne sumy na niepotrzebne rzeczy, które po niedługim czasie zamiast cieszyć, wywołują frustrację i poczucie winy. Przed wyjściem na zakupy warto dowiedzieć się więcej o mechanizmie wyprzedaży i przygotować sobie plan, by okazyjne zakupy były prawdziwą korzyścią, a nie podstępnym oszustwem.

Po pierwsze: koncepcja

Przed wymarzoną wycieczką do centrum handlowego zastanów się, czego właściwie oczekujesz po planowanych zakupach. Chcesz taniej kupić upatrzoną wcześniej sukienkę, czy masz nadzieję nabyć w atrakcyjnej cenie po prostu coś nowego? Niezależnie od tego, z której opcji zakupów chcesz skorzystać, przeznacz na wyprzedażowe zakupy określoną ilość pieniędzy. Pozostaw sobie niewielkie widełki na wypadek, gdyby oprócz upatrzonej kilka tygodni wcześniej rzeczy na zakupach spodobałoby Ci się coś jeszcze.

– Przed wyjściem na wyprzedażowe polowanie warto ustalić sobie maksimum wydatków – mówi Michał Pozdał, specjalista profilaktyki społecznej Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Uniknie się wtedy katastrofy budżetowej spowodowanej niekontrolowanym szaleństwem zakupowym – tłumaczy.

Kilka dni przed wielkim polowaniem zrób potrzebną Ci listę rzeczy. Twoja garderoba rozpaczliwie domaga się nowych dżinsów, kurtki czy sweterka? Uwzględnij to w swojej liście. Zapisz na kartce wszystko, co przychodzi Ci do głowy. Potem kolorowym pisakiem zaznacz w swojej liście rzeczy, które są Ci najbardziej potrzebne. Taki spis pomoże Ci pamiętać, na co w sklepach zwracać uwagę i przypomni, czego właściwie szukasz.

– Nawet jeśli nie zerka się co chwila na kartkę, to lista i tak jest „zakodowana” w naszym mózgu – mówi Michał Pozdał – W sklepie podświadomie będziemy zwracać szczególną uwagę na zanotowane wcześniej rzeczy – dodaje.

Po drugie: nie spiesz się

Planując wyjście na wyprzedażowe zakupy pamiętaj o tym, by przeznaczyć na nie więcej czasu niż zwykle. Wielkie polowanie trwa dłużej niż zwykłe zakupy dlatego, że zgromadzone na wyprzedażach rzeczy najczęściej są nieposegregowane – na jednym wieszaku wiszą razem bluzki, sukienki i szorty. Znalezienie konkretnej części garderoby w takim bałaganie wymaga więcej czasu i cierpliwości. Więcej czasu będziesz też potrzebować na dokładne oględziny swojego łupu. Pod lupę weź szczególnie stan rzeczy – sprawdź, czy wybrana przez Ciebie bluzka nie jest rozerwana na szwie. To częsty przypadek w butikach w dużych sieciach handlowych, gdzie tysiące klientów przymierza codziennie przecenione ubrania. Jeśli znalazłaś wspaniałą bluzkę, ale wymaga ona zszycia, zastanów się, czy jesteś w stanie zrobić to sama. Jeśli rzecz wymaga skomplikowanych napraw krawieckich, nie warto jej kupować. Za naprawę zapłacisz drożej, niż gdybyś kupiła nową rzecz.

Na wyprzedażowych zakupach przymierzaj każdą wybraną sztukę odzieży. Wtedy najlepiej ocenisz, czy rozmiar ubrania jest odpowiedni i czy na pewno dobrze Ci w wybranym kolorze i fasonie. Pamiętaj, że to, co tanie, nie oznacza, że jest ładne i że na pewno warto to kupić. Jeśli na rzecz po upuście wydasz 45 zł, a nigdy jej nie założysz, będą to pieniądze stracone.

Po trzecie: licz

Przed wyjściem na zakupy zabierz ze sobą swoją listę i… kalkulator. Po nabyciu każdej rzeczy odejmij jej wartość od swojego budżetu. Wtedy będziesz wiedziała, ile masz jeszcze pieniędzy na zakupy i unikniesz katastrofy w swoim budżecie. Bierz pod uwagę ustaloną wcześniej sumę podstawową – widełki miej gdzieś z tyłu głowy, na wszelki wypadek.

Jeśli nie jesteś do końca pewna, którą z dwóch bluzek upatrzonych w różnych sklepach chciałabyś mieć, a Twój budżet nie pozwala na zakup obydwu, poproś sprzedawców o odłożenie rzeczy. Spacerując po centrum handlowym będziesz miała czas na zastanowienie. Pewna decyzji wrócisz po wymarzoną rzecz.

Po czwarte: unikaj pułapek

Według badań ekspertów Polska pod względem tradycji wyprzedaży różni się od krajów Europy Zachodniej i USA. Podczas gdy nasi zachodni sąsiedzi cieszą się realnymi wyprzedażami nawet do -80 proc., u nas pod pojęciem wyprzedaży funkcjonuje tak naprawdę sezonowe opróżnianie sklepowych magazynów, a deklarowane promocje i obniżki bardzo często są fikcyjne.

– Przed zakupem „przecenionej” rzeczy warto sprawdzić, czy na metce widnieje cena sprzed obniżki – mówi Michał Pozdał – Bardzo często zdarza się, że sklepy na klika dni przed planowaną wyprzedażą podnoszą ceny towarów o 15 proc., a w trakcie akcji promocyjnej oferują obniżki o 10 proc., ale od ceny wcześniej podniesionej. W efekcie na wyprzedaży kupujemy rzecz o 5 proc. drożej niż zwykle – tłumaczy Pozdał.

Przed wyjściem na zakupy pamiętaj o swoich celach i unikaj pułapek. Wtedy Twoje polowanie na pewno będzie udane, a wydane pieniądze zaprocentują zadowoleniem z zakupów.