Eko-targowisko11 marca 2011

eko-targowisko

Jednodniowe targowiska to stara europejska tradycja. Zjeżdżają na nie rolnicy, rzemieślnicy i producenci najrozmaitszych produktów, dzięki czemu klienci w centrum wielkiego miasta mogą kupić świeże warzywa, owoce, sery i przetwory prosto od producenta. Najnowszą modą jest organizowanie bazarów ekologicznych, na których wszystkie produkty mają odpowiednie certyfikaty. Pierwsza podobna inicjatywę mamy już w Polsce.

Nowy Jork, Londyn czy Paryż już od dawna organizują eko-bazary. Na Greenmarket przy nowojorskim Union Square każdy Nowojorczyk może kupić świeże warzywa, owoce i inne produkty spożywcze prosto ze straganu rolnika. Bazar odbywa się cztery razy w tygodniu i oferuje ponad 1000 warzyw i owoców. W sezonie odwiedza go 250 tys. osób tygodniowo. W Paryżu co tydzień odbywa się aż 79 tzw. marchés volants – trzy z nich sprzedają wyłącznie produkty ekologiczne. Słynny jarmark ekologiczny w Montepellier oferuje produkty ponad 200 rolników. Targowiska są nie tylko miejscem, gdzie w zdrową żywność zaopatrują się okoliczne panie domu. To także atrakcja turystyczna przyciągająca setki osób, które chcą zobaczyć, jakie atrakcje oferują miejscowi rolnicy. Od kilku miesięcy również Warszawa może pochwalić się targowiskiem, na którym oferowane są produkty z ekologicznym certyfikatem. Co sobotę we wnętrzach dawnej fabryki Norblina odbywa się BioBazar.

Gdzie rośnie marchewka

Ponad 20 gatunków ekologicznych serów krowich, owczych i kozich od polskich i zagranicznych producentów. Do tego 29 rodzajów wędlin od dwóch certyfikowanych dostawców. A także miody, owoce, warzywa, ekologiczne zabawki.

– Chcieliśmy stworzyć w Warszawie miejsce, gdzie przyjadą ekologiczni rolnicy z całej okolicy i sprzedadzą owoce swojej pracy konsumentowi – mieszkańcowi stolicy, który żywność zna w zasadzie tylko z supermarketu i nie wie, skąd pochodzi, czym była pryskana, gdzie hodowana… Słowem, dać szansę mieszczuchom, by bezpośrednio u rolnika dowiedzieli się, jak hodowana jest np. marchewka, kiedy jest najlepsza, a kiedy jej nie kupować, bo jeszcze nie sezon – tłumaczy Katarzyna Wieczorek, marketing manager BioBazaru. – Na początku nie bardzo wiedzieliśmy, jakie będzie zainteresowanie, bo każdy fan eko-żywności ma swoje ulubione sklepy specjalistyczne, w których robi zakupy. Okazało się jednak, że zainteresowanie jest ogromne. Przychodzi do nas regularnie cała rzesza klientów, a ci, którzy przychodzą po raz pierwszy, później do nas wracają. Zainteresowanie rośnie zarówno ze strony dostawców, jak i odbiorców, co nas ogromnie cieszy!

Takie targowisko to nie tylko atrakcja dla kupujących (co tydzień gości na Biobazarze ok 5 tys. osób) – to również okazja dla producentów, by sprzedać swoje produkty omijając wszelkich pośredników.

– Sprzedaż bezpośrednia jest najlepszym rozwiązaniem dla rolnika posiadającego niewielkie tradycyjne gospodarstwo – przekonuje Marian Wójtowicz, rolnik ekologiczny z Tułkowic i prezes Podkarpackiej Izby Rolnictwa Ekologicznego cytowany przez portal Witryna Wiejska. Od wielu lat dowozi on do miasta warzywa, mleko, jajka, ziemniaki i truskawki.

– Walczymy nieustannie o nowych dostawców – opowiada Katarzyna Wieczorek. – Niedawno po raz pierwszy pojawiło się stoisko z serami ekologicznymi. Smakosze, oprócz serów kozich, owczych i krowich znanych powszechnie typu gouda na przykład znajdą pleśniowe, mozzarellę, parmezan, ricottę i takie rarytasy, jak roladę sera owczego z białą pleśnią z miodem akacjowym czy zawiniętą w boczek… Nowością są też nasiona różnych ziół i kiełków – na wczesną wiosnę zamiast nafaszerowanych azotem nowalijek w sam raz. Plusem jest też to, że nikt tak fajnie nie opowiada o chlebie czy o miodzie, jak ten właśnie, kto go wyrabia albo zbiera. Idzie wiosna – warzyw, owoców, nasion i sadzonek będzie więcej!

Jednak BioBazar to nie tylko zakupy. To także inne eko-działania, takie jak wymiana baterii i elektrośmieci na jabłka (za 1 elektrośmiecia albo 10 baterii przysługują trzy pyszne ekologiczne jabłka), zbiórka makulatury i złomu, giełda niechcianych prezentów, biblioteka biobazaru – do której można przynieść przeczytane książki i wymienić je na inne.

Ekologiczna Polsk

Warszawski BioBazar to pierwsza w Polsce akcja zakrojona na tak szeroką skalę (jarmark odbywa się co tydzień). Jednak podobne inicjatywy spotkać można w wielu miastach. Regularnie (co dwa tygodnie) odbywają się one w Otwocku (kiermasz ekologiczny „Otwarte wrota”) i we Wrocławiu (bazar ekologiczny „Krótka Droga”), raz w miesiącu w Toruniu (na terenie Muzeum Etnograficznego). Ekobazary w klubach czy osiedlowych świetlicach organizowane były w Lublinie, Legnicy czy Poznaniu. Można podczas nich kupić najrozmaitsze produkty – przetwory owocowe, warzywne, przyprawy, mąki, kasze. We Wrocławiu można było na przykład podczas takiego spotkania umówić się z rolnikami i zamówić u nich stałą dostawę wybranych produktów.

Dostawy żywności ekologicznej do domu cieszą się coraz większą popularnością. Jedną z inicjatyw tego typu jest małopolska inicjatywa www.OdRolnika.pl, która współpracuje z pięcioma gospodarstwami (4 z certyfikatem ekologicznym i jedno oferujące wyroby tradycyjne. Zamówienia można składać przez telefon albo internet. Wrocławscy wielbiciele żywności ekologicznej skorzystać mogą z „Ekopaczki” (www.ekopaczka.pl).

Rośnie świadomość ekologiczna. Mieszkańcy miast coraz chętniej rezygnują z zakupów w supermarketach, na rzecz bazarków czy dostaw prosto od rolnika. Dzięki temu mogą być pewni skąd pochodzi ich żywność, mogą identyfikować ją nie tylko z konkretnym gospodarstwem, ale nawet polem, na którym wyrosły czy drzewem z którego zostały zerwane warzywa lub owoce które jedzą na co dzień.