Czysta zabawa11 marca 2011

czysta-zabawa

Zabawa w klubie bez alkoholu, papierosów i innych używek? Dla niektórych to nie do pomyślenia. Są jednak tacy, którzy szukają alternatywy dla suto zakrapianych imprez.

Muzyka świata, wegetariańskie jedzenie, tańce, joga, owocowe drinki. To wszystko bez popularnych używek, nieodłącznie kojarzących się z nocnymi klubami. Imprezy nazywane Pure Party, czy też Vita Party to nowość, która przyciąga osoby ceniące sobie dobrą zabawę i zdrowy tryb życia.

Sok i tańce

– To impreza dla ludzi, którzy nie czują przymusu spożycia alkoholu, albo w ogóle nie piją, a nie mają gdzie się bawić – wyjaśnia Michał Niewęgłowski z Inner Spece Production, odpowiedzialny za zorganizowanie pierwszego Pure Party w stolicy. – Nasi goście na początku mają opory, bo się wstydzą, że inni ich obserwują, ale potem myślą: „wchodzę w to!”. Zaczynają tańczyć na sto procent i okazuje się, że świetnie się bawią – tłumaczy Niewęgłowski w wywiadach. Jak mówi, impreza przyciąga ludzi otwartych, ciekawych, zaangażowanych ekologicznie lub po prostu nie pijących. Wreszcie mają okazję, by się poznać i świetnie zabawić bez porannego kaca.

– To dość ciekawe doświadczenie, zwłaszcza dla tych, którzy zazwyczaj bawią się w klubach, gdzie alkohol leje się strumieniami – śmieje się Ola, która była gościem na styczniowym Pure Party. – Po raz pierwszy poszłam na imprezę taneczną, by bawić się bez „wspomagaczy”. Okazało się, że to możliwe, trzeba się tylko wyluzować. Jest to o tyle przyjemne, że na takim party bawią się osoby, które chcą się wyszaleć, potańczyć, a nie idą do klubu po to, by kogoś poderwać. Sama wielokrotnie wychodziłam z dyskoteki tylko dlatego, że miałam dosyć opędzania się od nachalnych nieznajomych. Jeśli ktoś lubi rytmy świata – word music, latino, afro, balkan, soul, reggae, funk i chce się po prostu fajnie pobawić, w dodatku bez kaca następnego dnia – polecam! To bardzo ciekawa alternatywa dla klasycznych imprez – dodaje Ola

Natural High

W styczniu warszawskie Pure Party obchodziło pierwsze urodziny. „Czyste” imprezy były jednak organizowane także poza stolicą. W Krakowie oraz we Wrocławiu, gdzie odbywały się pod hasłem Vita Party. Na pierwszej stołecznej zabawie było 400 osób. Na zorganizowanej kilka miesięcy później przez krakowskich studentów – 900. Moda na „czyste” imprezy wyraźnie się rozkręca. Na ostatnim Pure Party w Warszawie grał m.in. Dj-Magura, dawny punkowiec, obecnie buddysta, związany z muzeum Azji i Pacyfiku, gospodarz kilku audycji radiowych. Doskonale wyczuwa potrzeby gości, miksując kawałki muzyczne z najdalszych zakątków świata z klasycznymi, dobrze znanymi hitami. Kolejne Pure Party niebawem mają odbyć się w Łodzi, Trójmieście i Krakowie.

Jednak muzyka to nie jedyna atrakcja pure party. Podczas „czystych” imprez często organizowane są dodatkowe atrakcje np. gry towarzyskie, które pozwalają poczuć się naturalnie i swobodnie, czy elementy jogi wplatane w taniec. To połączenie wprowadzać ma uczestników w stan nazywany „Natural High” – rodzaj dynamicznego wyciszenia.

Atrakcją jest też tzw. „czysta jazda” – czterogodzinny „trening”, na który składa się taniec przeplatany z dynamicznymi elementami jogi.

– To doświadczenie pokazujące, że własne zaangażowanie, wewnętrzna odrobina wytrwałości wprowadza w stan podobny jak po używkach, czy nawet lepszy, pozostawiający po sobie satysfakcję i autentyczny uśmiech – tłumaczy organizator.

Duchowy clubbing

– Niektórzy żartują, że to „duchowy clubbing” – przyznaje Ola. Jednak nie tylko duchowość się liczy, przyjemnie będzie także ciału. Podczas imprez tego typu gościom serwowane są dania kuchni wegetariańskiej, świeże soki owocowe albo masala chai – pyszna pikantna herbata z przyprawami w stylu hinduskim.

– Pure party to impreza w dużej mierze dla osób sympatyzujących z hinduską kulturą i duchowością, z buddyzmem, ale nie tylko. Zabawa bez drinka jest przecież dobra dla wszystkich – dodaje Ola. To także ciekawa alternatywa dla rodziców, którzy na podobną imprezę mogą wybrać się z dziećmi. We Wrocławiu zorganizowano nawet specjalne Pure Party dzieciom – podczas zabawy prowadzone były zajęcia z tańca spontanicznego dla maluchów. Razem z dzieciakami rodzice mogli odkrywać nowe smaki kuchni wegentariańskiej.