Zapytaj eksperta31 maja 2010

Na pytania Czytelników naszego miesięcznika nadesłane do redakcji za pośrednictwem strony www.farmacjapraktyczna.pl odpowiadają specjaliści i eksperci branży farmaceutycznej.

Prowadzę ogólnodostępną aptekę w niewielkiej miejscowości. Żona lekarza, będącego kierownikiem naszego Wiejskiego Ośrodka Zdrowia, posiada dwie apteki w miejscowości oddalonej od nas o ok. 40 km. Lekarz, wykorzystując swoją pozycję zawodową i specyfikę wiejskiej społeczności, zabiera wypisywane przez siebie recepty i realizuje je w aptekach należących do swojej żony. Na skargę złożoną do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy otrzymaliśmy odmowę wszczęcia postępowania wyjaśniającego. Pomimo faktu, że lekarz przyznał się do opisanego wyżej procederu, kłamiąc przy tym, że były to sytuacje wyjątkowe i sporadyczne na prośbę pacjentów, oraz pomimo posiadania protokołów pokontrolnych Inspektoratu Farmaceutycznego, którego treści niestety nie znamy, rzecznik nie podjął żadnych działań. Lekarz do chwili obecnej nadal uprawia swój proceder, traktując go jako dodatkowy zarobek do pensji. Gdzie i w oparciu o jakie przepisy można szukać pomocy w tej sprawie?

Bartłomiej Kochlewski
adwokat
Jakkolwiek opisana sytuacja może budzić kontrowersje i niezadowolenie, to prawo nie ma tutaj prostej recepty na jej rozwiązanie. Organy, które ewentualnie mogłyby wypowiedzieć się w tej sprawie, mają związane ręce, bo lekarz nie jest przedsiębiorcą, a właścicielka apteki może tłumaczyć się, że nie wywiera żadnego wpływu na działania lekarza. Możliwe jest oczywiście prowadzenie procesu cywilnego, ale będzie on najprawdopodobniej długotrwały, a jego wynik nie jest z góry przesądzony. Wydaje się więc, że należałoby złożyć zawiadomienia do Naczelnej Izby Lekarskiej, z informacją, że zachowanie lekarza narusza zasady etyki wykonywanego zawodu i nie licuje z jego godnością. Możliwe jednak, że Naczelna Izba Lekarska podobniejak Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy podejmie podobną decyzję. Mimo to warto jednak próbować różnych dróg dla przywrócenia równowagi konkurencyjnej na lokalnym rynku.

Małgorzata Szelachowska
Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny
Jeżeli pomimo przeprowadzonej kontroli Inspekcji Farmaceutycznej, jak wskazuje pytający, lekarz nadal zbiera od pacjentów przepisane przez siebie recepty i realizuje je w aptekach należących do swojej żony, można ponownie złożyć zawiadomienie do odpowiedniego organu z opisem sytuacji albo zawiadomić organy ścigania. Jeżeli zaś sytuacja wpływa na zasady prowadzenia uczciwych praktyk przez podmiot, można wystąpić z odpowiednim zawiadomieniem do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Aneta Styrnik
starszy specjalista w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumenta
Jeśli lekarz proponuje takie rozwiązanie swoim pacjentom, a oni się na to zgadzają, to wydaje się, że nie dochodzi tutaj do naruszenia prawa. Jeżeli natomiast konkurenci apteki uważają, że może być to czyn nieuczciwej konkurencji, to mają możliwość wystąpienia do sądu z pozwem przeciwko takiemu przedsiębiorcy (ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji). Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta reaguje w przypadku naruszenia reguł konkurencji w dwóch przypadkach: gdy doszło do nadużycia pozycji dominującej przez przedsiębiorcę lub zawarte zostało między przedsiębiorcami niedozwolone porozumienie mające na celu, np. podział rynku. Wydaje się, że w opisanej tutaj sytuacji nie ma miejsca żaden z tych przypadków. Wobec powyższego UOKiK nie jest właściwy do interweniowania w tej sprawie.