Cukrzyca informacji dla pacjenta nigdy za wiele5 stycznia 2010

cukrzyca-informacji-dla-pacjenta-nigdy-za-wiele-237x145

Czy w edukacji pacjentów cierpiących na cukrzycę może pomóc również farmaceuta? ;Farmacja Praktyczna; zadała to pytanie lekarzom podczas Konferencji Diabetologicznej, która odbyła się w dniach 18-20 września 2009 r. w Zakopanem.

Cukrzyca należy do tych chorób przewlekłych, w których niezmiernie ważnym elementem leczenia jest edukacja. Odpowiedni poziom wyedukowania w zakresie postępowania z cukrzycą jest niezmiernie istotny w celu poprawy zdrowia chorych pacjentów. Zarówno lekarze, jak i pielęgniarki edukacyjne, starają się przekazywać pacjentowi jak najwięcej informacji na temat postępowania z cukrzycą oraz zalecają stosowanie się do ustalonej terapii i samokontroli choroby.

Witold Niziński, specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii WSS nr 5 w Sosnowcu, Oddział Chorób Wewnętrznych i Diabetologii
Zależy w jaki sposób miałaby ta edukacja przebiegać. Gdyby odbywało się to przy okienku, gdzie realizuje się recepty, to raczej nie. Musiałoby to być osobne pomieszczenie, wydzielony punkt, gdzie pacjent mógłby na spokojnie usiąść i wysłuchać tego, co druga osoba ma do powiedzenia. Musiałyby to być osoby przeszkolone w zakresie edukacji diabetologicznej. Lekarz i farmaceuta to zawody w dużej mierze pokrewne i współpraca jest zawsze pożądana. Edukacja prowadzona w tej mierze przez farmaceutę nie dotyczyłaby bezpośrednio sposobu leczenia czy postępowania w chorobie, ale np. nauczenia prawidłowej obsługi glukometru, przekazania wiedzy dotyczącej posługiwania się wstrzykiwaczami insulinowymi, przekazywania ulotek dotyczących nowych sposobów leczenia, informowania o zasadach przestrzegania diety czy aktywności fizycznej. To behawioralne czynniki, które korzystnie wpływają na przebieg cukrzycy.Czasem pacjent dowierza bardziej osobie, nazwijmy ją postronną, niż tej bezpośrednio zaangażowanej w proces leczenia. Myślę, że farmaceuta mógłby w tym wypadku być takim dodatkowym i wiarygodnym źródłem informacji. Lekarz zaś nadal pozostawałby filarem opieki diabetologicznej.

Marta Pasich, specjalista chorób wewnętrznych, w trakcie specjalizacji z diabetologii, Oddział Wewnętrzny Szpitala Powiatowego w Olkuszu
Mam bardzo pozytywne doświadczenia w zakresie współpracy naszej poradni diabetologicznej z aptekami. Pamiętam, że kiedy zaczęłam w niej pracować, skontaktował się ze mną kierownik jednej z aptek, która prowadzi działalność prodiabetologiczną dla pacjentów i od lat współpracuje z naszą poradnią. Tę współpracę oceniam bardzo pozytywnie. Teraz, kiedy mamy bardzo dużo pacjentów ze świeżo rozpoznaną cukrzycą, wraz z wdrożeniem właściwego leczenia, standardem jest zlecenie pacjentowi samokontroli – więc, w miarę możliwości naszej poradni, wręczenie pacjentowi glukometru i przeszkolenie go z zasad obsługi i samokontroli glikemii. Jest to ogromne ułatwienie i oszczędność dla naszych pacjentów. Z apteką współpracuje się znakomicie. Placówka posiada zapas penów i glukometrów, a jej pracownicy, wydając przyrządy naszym pacjentom, edukują z ich obsługi, czym w dużej mierze pomagają w pracy poradni – zwłaszcza naszych pielęgniarek edukatorek. Szczególnie w sytuacji, kiedy np. zapas glukometrów w poradni nagle się wyczerpie. Uważam, że na tak udanej współpracy odbywającej się na linii poradnia-apteka bardzo zyskują nasi pacjenci.

Jadwiga Rusek-Bortolewska, specjalista chorób wewnętrznych, NZOZ Nasza Przychodnia Poradnia Diabetologiczna w Częstochowie
Osobiście nie sądzę, by w edukacji pacjentów cierpiących na cukrzycę mogły w pełni uczestniczyć apteki. Uważam, że więcej czasu dla pacjenta ma pielęgniarka, a nawet pokusiłabym się tu o stwierdzenie, że więcej takiego czasu ma dietetyczka. Niestety, z uwagi na trudną sytuację finansową i kwestie lokalowe świadczenie opieki diabetologicznej w przychodniach z udziałem pielęgniarek i dietetyków też jest trudne. Tak naprawdę mamy mało czasu na edukację pacjenta, chociaż podczas każdej wizyty pacjent jest pytany, co jadł na śniadanie, o której godzinie spożywał kolację. Niemniej jednak, by dokładnie omówić kwestie związane z dietą i kaloriami, my lekarze, staramy się przekazywać jak najwięcej informacji – przykładowo, że ma to być 1200, a nie 1800 kalorii. Tymczasem osobiście wychodzę z założenia, że takie szczegóły powinna przekazywać raczej pielęgniarka i dietetyk niż lekarz. Niektóre firmy uruchomiły w aptekach bezpłatne punkty dla pacjentów chorych na cukrzycę. Jest tam dietetyczka oraz osoba wyedukowana – zawsze gotowi odpowiedzieć na pytania pacjentów, którzy są wówczas bardziej śmiali niż podczas wizyt lekarskich. W takich punktach mają poczucie anonimowości, bo trzeba przyznać, że dla wielu pacjentów choroba wciąż jest rzeczą wstydliwą.

Ewa Soczewska, specjalista chorób wewnętrznych, NZOZ Przychodnia Południe w Częstochowie
Jeśli chodzi o opiekę diabetologiczną w kontekście apteki, to wskazane byłyby takie punkty czy apteki, które specjalizowałyby się w sprzęcie – to byłoby bardzo korzystne. Byłoby dobrze, gdyby były w nich glukometry, peny i aby pacjent mógł uzyskać tam kompleksową poradę, przede wszystkim bardziej co do sprzętu, niż odnośnie trybu życia. Byłoby świetnie, gdyby istniała taka możliwość, że pacjent może zgłosić się do apteki np. z uszkodzonym penem.