Krawat czy mucha oto jest pytanie!12 grudnia 2009

Święta to czas wizyt, spotkań i przyjęć. Niektóre wymagają oficjalnego stroju, inne dopuszczają więcej luzu. Zawsze jednak powinniśmy prezentować się stylowo i elegancko. Jak nie wypaść za zwyczajnie lub zbyt ekstrawagancko? Tajemnica tkwi w dodatkach.

O tym, jak ważne są dodatki, wie każda kobieta. Dobrze dobrana torebka, buty czy apaszka, mogą sprawić, że strój nabierze nowego charakteru, doda blasku, sprawi, że będziemy wyróżniać się w towarzystwie. Nawet najbardziej klasyczny ubiór ożywią oryginalne dodatki, które pozwolą wyrazić naszą osobowość. Mężczyźni pod tym względem mają znacznie mniejsze pole do popisu. Dodatków, którymi mogą urozmaicić swój strój jest znacznie mniej. Nie znaczy to jednak, że nie mają w czym wybierać.

Krawat na każdą okazję

Najbardziej klasycznym męskim dodatkiem jest oczywiście krawat. Ten najpopularniejszy dziś dodatek męskiego stroju narodził się – jak głosi anegdota – przez przypadek. Podczas jednej z bitew wojny trzydziestoletniej (1618-1648) oficerowie chorwaccy zaskoczeni atakiem wroga, nie zdążyli zawiązać chust tak jak powinni, lecz szybko owinęli je wokół szyi, końcówkę przekładając przez dziurkę od kaftana. Podczas przeglądu wojsk francuskiemu królowi Ludwikowi XIV, znanemu z upodobania do wymyślnych strojów, tak spodobał się nowy sposób wiązania chusty, że wprowadził je jako obowiązkowy dodatek do stroju swego królewskiego regimentu (zwanego Royal Cravattes). Ponieważ Chorwacja po francusku brzmiała „cravat”, przyjęło się nazywać takie wiązanie krawatem. Początkowo krawat był noszony tylko przez arystokrację i królewską rodzinę. Z czasem stał się elementem ubioru mieszczan i urzędników. Obecny wygląd krawata obowiązuje od 1924 r., kiedy to Jasse Langsdorf z Nowego Jorku znalazł rozwiązanie polegające na krojeniu materiału pod kontem 45 stopni do splotu tkaniny. To on opatentował tę metodę szycia krawatów.
We współczesnym świecie krawat świadczy o elegancji i profesjonalizmie. Ci, którzy noszą garnitur na co dzień – są z nim zaprzyjaźnieni – wiedzą w jakim kolorze im najlepiej, jaki krój pasuje do której marynarki, mają w szafach całą armię krawatów na każdą okazję. Inni, którzy na co dzień mogą sobie pozwolić na bardziej sportowy strój, z doborem krawatu miewają zwykle większy problem. Trudno się dziwić, krawaty produkowane są w tysiącach wzorów i kolorów, z różnych materiałów. Samych sposobów wiązania krawata jest prawie sto! W dodatku moda zmienia się z roku na rok i raz modne są krawaty szerokie, raz wąskie, z szerokim lub wąskim węzłem.
– Obecnie najmodniejsze są krawaty jednobarwne, gładkie lub z delikatną fakturą prążków – pisze w jednym ze swoich artykułów Małgorzata Skudlarska, która od kilkudziesięciu lat doradza mężczyznom przy doborze garderoby. – Jeżeli mężczyzna chce wzbudzić zaufanie i przekonać rozmówcę, że jest profesjonalistą w swojej dziedzinie, powinien wybrać krawat w żywych kolorach (odcienie czerwonego, bordowego). Dla mężczyzn o spokojniejszym usposobieniu i pracy, w której potrzeba więcej skupienia należy polecić krawaty bardziej stonowane (odcienie niebieskiego, błękitu, granatu).

Muszka dla odważnych

Warto jednak pamiętać, że krawat nie jest jedynym rozwiązaniem. Tradycyjne rozróżnienie – krawat do garnituru, muszka do smokingu dziś wydaje się być nieco przestarzałe. Moda dopuszcza coraz większą dowolność i eksperymenty. Jedyną zasadą jest to, by elementy stroju były wysokiej klasy, pasowały do siebie i co najważniejsze – do osobowości osoby, która je nosi.
– Odradzam noszenie muchy do klasycznego fraka czy smokingu, bo to rozwiązanie zbyt anachroniczne. No chyba, że zakładamy ją na bal kostiumowy – tłumaczy Marcin Różyc, szef działu moda magazynu „Exklusiv”. – Dziś mucha to doskonała nieco ekscentryczna ozdoba stroju przeznaczona dla mężczyzn, którzy lubią się wyróżniać. Muchę nosimy raczej do nowoczesnej, ekstrawaganckiej stylizacji, jako jej dopełnienie. To raczej dodatek dla tych, którzy mają wolne zawody, lub pracują w środowiskach twórczych.
– Muszka jest tradycyjnym dodatkiem do fraka i smokingu i prawdopodobnie dlatego kojarzy się ze strojem wieczorowym i uroczystym. Nie oznacza to jednak, że nie można nosić muszki w innych okolicznościach. Są mężczyźni, którzy z niej uczynili swój znak rozpoznawczy, jak chociażby Krowin-Mikke i noszą ją na co dzień, inni traktują muszkę jako dodatek na szczególne okazje, podkreślający wyjątkowość sytuacji – tłumaczy na łamach serwisu Moda.com stylistka Ewa Szmajs. – Decyzja o nałożeniu muszki musi być podjęta z przekonaniem i pozostawać w zgodzie z charakterem mężczyzny. Tylko wtedy czuje się on ubrany, a nie przebrany, i tylko wtedy zachowuje się swobodnie.

Co, jeśli nie mucha lub krawat?

Dobrze jest też pamiętać, że krawat i muszka nie są jedynymi możliwościami. Styliści zdecydowanie odradzają fular (miękka jedwabna chustka niedbale przewiązana wokół szyi) jako wyjątkowo niemodny, zwracają jednak uwagę na szaliki, które od kilku sezonów święcącą triumfy na wybiegach mody.
– Szalik u mężczyzny kojarzy się z artystowskim wizerunkiem sprzed wieków. Dodany do garnituru nadaje mężczyźnie odrobiny stylowej nonszalancji – radzi Marcin Różyc. Jednoznacznej odpowiedzi na pytanie krawat czy mucha nie ma. We współczesnej modzie liczy się styl i charakter. Ubrania dobrej jakości o ciekawym kroju obronią się w każdej sytuacji, nawet jeśli będą to zwykłe jeansy i marynarka. Dlatego pamiętajmy – najważniejsze to dobrać strój tak, by pasował do naszego charakteru i temperamentu. Gdy my czujemy się w ubraniu dobrze – wyglądamy dobrze.