Pierogowe Party3 listopada 2009

pierogowe-party

Gdy na dworze zrobiło się zimno i mokro, jako człowiek ciepłolubny pomyślałam sobie, że do wiosny niełatwo będzie przeżyć. Chociaż jeszcze trochę do Gwiazdki, a potem już z górki. Wówczas, na myśl o Wigilii, pomyślałam sobie pora urządzić Pierogowe Party!

Rok temu, dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem, urządziłyśmy sobie z przyjaciółkami urocze spotkanie, które na pewno stanie się naszą tradycją. Przy dobrym jazzie, pysznym winie i w fantastycznych humorach, do późnej nocy lepiłyśmy wspólnie pierogi na Wigilię. I choć zajęcie to bywa raczej nudne, ten wieczór był wyjątkowy. Fajnie było razem pogadać o babskich sprawach, bez skrępowania męskim towarzystwem. Poczułyśmy się trochę kontynuatorkami tradycji naszych praprababek i jak one, ze wspólnego darcia pierza, tak i my, ze wspólnego lepienia pierogów uczyniłyśmy towarzyską atrakcję. Nad ranem zapakowałyśmy stosy pierogów do zamrażarki i obudziłyśmy śpiących na siedząco mężów, którzy „doskonale bawili się” w drugim pokoju. W tym roku też urządzimy Pierogowe Party. Już nie mogę się doczekać!

Przepis na pierogi

Składniki: Ciasto: mąka, sól gorąca woda. Farsz: co nam przyjdzie do głowy – ziemniaki z twarogiem, grzyby lub kapusta. Wszystkie farsze są dobre!
Przygotowanie: Trochę trzeba pomęczyć się z ciastem. My na stolnicę wysypywałyśmy „górę” mąki (ok. 1 kg), w środku robiłyśmy dołek i po trochu wlewałyśmy wrzącą wodę. Na początku, dopóki mąka nie schłodzi wody, trzeba mieszać ciasto łyżką. Gdy uformuje się zwięzłe ciasto, czas na wałkowanie. Przy okazji, to doskonałe ćwiczenie na mięśnie ramion. Tak przygotowane ciasto nadziewamy farszem i wrzucamy na kilka minut na gorącą, nie wrzącą wodę. Przygotowane w ten sposób pierogi można później odgrzewać lub odsmażać na patelni.