Zielarze na łasce Brukseli3 lipca 2009

zielarze-na-lasce-brukseli

Około 500 ziołowych leków może zniknąć z rynku. Zgodnie z unijną dyrektywą nie są tradycyjnymi roślinnymi produktami leczniczymi. Nadzieja w tym, że UE uzna je za leki homeopatyczne donosi dziennik ;Rzeczpospolita;.

Producenci ziołowych medykamentów przerejestrowali swoje wyroby zgodnie z unijnymi wytycznymi do końca 2008 r., podobnie jak wytwórcy wszystkich innych leków. W przeciwieństwie jednak do firm produkujących syntetyczne preparaty, nie mogą jeszcze odetchnąć z ulgą. 30 kwietnia 2011 r. w życie wchodzi bowiem unijna dyrektywa definiująca roślinne produkty lecznicze. Spora część polskich leków ziołowych nie spełnia zawartych w niej kryteriów. Zgodnie z dyrektywą tradycyjnym roślinnym produktem leczniczym jest bowiem m.in. taki lek, który nie zawiera syntetycznych dodatków. Lekarstwo, które ma w składzie np. mentol, tymol, alantoinę, kofeinę czy propolis, choćby w śladowych ilościach, już się w tej kategorii nie mieści.