Udary cieplne w Polsce i Europie3 lipca 2009

udary-cieplne-w-polsce-i-europie-237x145

Według danych epidemiologicznych, sytuacja pod względem zapadalności na udar cieplny w Polsce jest stabilna. Jednak ocieplenie klimatu i starzenie się populacji powoduje wzrost liczby chorych. Zapobieganie udarom będzie więc narastającym problemem dla systemów ochrony zdrowia.

Najczęstszym powikłaniem pracy organizmu podczas znacznych upałów jest hipertermia, popularnie określana jako choroba z przegrzania. Hipertermia jest stanem chorobowym wywołanym zaburzeniem mechanizmów termoregulacji, organizmu poddanego działaniu wysokich temperatur i silnego nasłonecznienia. Może się ona manifestować w szeregu coraz poważniejszych stanów klinicznych, od objawów przegrzania, poprzez wyczerpanie cieplne i udar cieplny, aż do zespołu niewydolności wielonarządowej, a niekiedy nawet zatrzymania krążenia.

Od przegrzania do udaru

Przegrzanie jest efektem nadmiernej utraty wody i elektrolitów. Pierwsze objawy, będące rodzajem dzwonka alarmowego uruchamianego przez organizm, to obrzęki, zwłaszcza stóp i okolicy kostek oraz napadowe, bolesne skurcze mięśni kończyn (tzw. kurcze cieplne). Wyczerpanie cieplne to reakcja bardziej zaawansowna. Manifestuje się jako niedomoga krążeniowa (omdlenie ortostatyczne), wywołana przez rozszerzenie naczyń i wzrost przepływu krwi przez skórę przy jednoczesnym spadku przepływu przez narządy wewnętrzne. Objawy wyczerpania to osłabienie, bóle głowy, nudności, nadmierne pocenie, tachykardia, hipotensja, a nawet utrata przytomności. Stan chorego może gwałtownie ulec pogorszeniu i przejść w udar cieplny, który jest już stanem zagrożenia życia! Wynika z całkowitego wyczerpania mechanizmów termoregulacyjnych, co powoduje ustanie wydzielania potu i gwałtowny wzrost temperatury powyżej 40,6 st. C. Dochodzi wówczas do rozwinięcia się uogólnionej odpowiedzi zapalnej, czemu towarzyszą zaburzenia świadomości i objawy niewydolności narządów o różnym stopniu zaawansowania.
Rozwojowi objawów udaru sprzyja przebywanie w środowisku wilgotnym i gorącym (utrudnione parowanie potu), nadmierny wysiłek fizyczny (wzmożenie termogenezy w mięśniach szkieletowych) oraz niedostateczne dostarczanie płynów (odwodnienie). Szczególnie narażoną na udary cieplne grupę stanowią osoby w podeszłym wieku oraz dzieci, osoby wyczerpane, cierpiące na cukrzycę, choroby układu sercowo-naczyniowego, otyłość, a także osoby przyjmujące leki mogące zaburzyć proces termoregulacji. Wiele substancji stymulujących (np. narkotyki, takie jak heroina, kokaina czy amfetamina) również może potęgować zaburzenia termoregulacji. Paradoksalnie problem ten może dotyczyć także osób powszechnie uważanych za zdrowe: sportowców, żołnierzy i pracowników fizycznych poddanych ekstremalnemu wysiłkowi. Należy podkreślić, że brak wypoczynku potęguje skłonność do przegrzania organizmu.

Mordercze lato 2003 r.

Według danych epidemiologicznych, sytuacja pod względem zapadalności na udar cieplny w Polsce jest stabilna. Należy jednak podkreślić narastającą wagę problemu – obserwowane stopniowe ocieplanie się klimatu oraz starzenie się populacji i wydłużenie życia powodują wzrost liczby chorych. Można się spodziewać, że zapobieganie odwodnieniu u osób starszych (niezależnie od przyczyny wywołującej ten stan) będzie narastającym problemem dla systemów ochrony zdrowia.
Według szacunkowych danych najbardziej mordercze lato w Europie (jeśli brać pod uwagę śmiertelne ofiary upałów) dotknęło nasz kontynent w 2003 r. Lato w owym roku było prawdopodobnie najgorętszym na kontynencie w ciągu ostatnich 500 lat. Długa fala upałów zebrała wówczas ponure żniwo ponad 30 tys. zgonów, głównie w regionach zurbanizowanych. We Francji zmarło wtedy z powodu upałów ponad 14 tys. ludzi, głównie osób starszych. W Wielkiej Brytanii zanotowano o dwa tysiące więcej zgonów niż zazwyczaj o tej porze roku. We Włoszech zmarło o ponad cztery tysiące osób więcej, w Portugalii o 1,3 tys. więcej, a w Holandii o ponad 1 tys. Ryzyko zgonu wzrastało wraz z wiekiem, obecnością schorzeń przewlekłych, z niższym statusem socjoekonomicznym oraz osamotnieniem.
Udar cieplny obarczony jest śmiertelnością wahającą się w granicach od 10 do 50 proc., w zależności od liczby zajętych organów i stopnia wzrostu temperatury ciała. Nierzadkim następstwem udaru cieplnego jest niedokrwienie mięśnia sercowego oraz zaburzenia przewodnictwa. W tych warunkach podwyższone jest ryzyko zaburzenia czynnościowego ośrodkowego układu nerwowego i trwałe ubytki neurologiczne, zwłaszcza, jeśli doszło do krótkotrwałego niedokrwienia mózgu. Najczęściej obserwowane zaburzenia metaboliczne to kwasica metaboliczna, hiperglikemia, rzadziej wzrost stężenia triglicerydów i kortyzolu. Najcięższe przypadki udaru cieplnego przebiegają ze wstrząsem, zaburzeniem czynności wielu narządów i układów: nerek, wątroby, układu oddechowego, mechanizmów krzepnięcia.

Środki ostrożności

W przypadku zagrożenia udarem cieplnym najrozsądniejszym wyjściem jest unikanie czynników ryzyka. Nie należy w porach, w których panuje najwyższa temperatura (pomiędzy godziną 11 a 16) wychodzić z pomieszczeń, unikając w ten sposób wystawiania się na czynnik powodujący udar. Warto również pamiętać o przyjmowaniu w dużych ilościach płynów – w upalne dni należy wypijać co najmniej 5-6 litrów płynów dziennie. Ze względu na znaczną utratę elektrolitów podczas pocenia nie wolno zapominać o uzupełnianiu soli – można wypić kilka szklanek lekko osolonej wody. Należy także podkreślić znaczenie edukacji wśród osób narażonych na wystąpienie tego powikłania, a więc pracowników fizycznych, którzy mogą lekceważyć pierwsze objawy odwodnienia oraz osób starszych i samotnych. Ponadto istotnym czynnikiem jest dostosowanie farmakoterapii, szczególnie lekami moczopędnymi w zależności od pory roku i temperatury otoczenia. Warto podkreślić istotę problemu, ponieważ przy tak powszechnym stosowaniu klimatyzacji w życiu codziennym zapominany niestety o drugiej stronie medalu, jaką jest niekorzystny wpływ wysokiej temperatury połączonej z ciężką pracą fizyczną.