Ogród z wyższej półki3 lipca 2009

Chcesz modnie zaaranżować ogród? Zapomnij o lichej altance na narzędzia i plastikowym zestawie wypoczynkowym z supermarketu. Do ogrodów dumnie wkracza nowoczesny desing.

Jakie powinny być meble ogrodowe? Przede wszystkim praktyczne, wygodne i ładne. Idealnie komponować się z otoczeniem i pasować do architektury i wnętrza domu, zarówno pod względem kolorystyki jak i designu. Ponieważ ogród i taras stanowią integralną część domu, meble ogrodowe należy wybrać ze szczególną starannością.

Plastik plastikowi nierówny

Najpopularniejsze w naszych ogrodach są ciągle meble plastikowe, które można nabyć w każdym supermarkecie, czy sklepie ogrodniczym. Niestety, choć praktyczne – lekkie i łatwe do czyszczenia, a przede wszystkim tanie, ze współczesnym designem i estetyką mają one niewiele wspólnego. Zachwyt dekoratorów wnętrz wzbudzają inne meble plastikowe. To fantazyjne przezroczyste krzesła autorstwa Philipe Starka czy krzesła przypominające czterolistne koniczyny, zaprojektowane przez Rona Arada. Takie meble śmiało można postawić nie tylko w ogrodzie, ale i w najbardziej eleganckim wnętrzu, nawet obok sprzętów z poprzednich epok.

Który materiał najlepszy?

Meble ogrodowe mogą być wyprodukowane z wielu materiałów: plastiku, trzciny, trawy, żeliwa, aluminium, drewna, bambusa oraz syntetycznych zamienników naturalnych materiałów. Praktyczne i ładne są te aluminiowe lub żeliwne, które w ostatnich latach cieszyły się dużą popularnością. Obecnie najmodniejsze są meble, które łączą kilka rodzajów materiałów, np., syntetyczną wiklinę z hartowanym również odpornym na czynniki atmosferyczne szkłem. Ciekawie prezentują się też stoły o teakowych nogach i granitowych blatach. Do tego obowiązkowo stosuje się obicia z materiałów lub komplety bawełnianych poduszek. Najczęściej w kolorze białym, choć równie dobrze mogą to być tkaniny kwieciste czy w kratkę. Ważne, by nie zmieniały one struktury i barwy pod wpływem czynników zewnętrznych.

Drewno – ale jakie?

Z mebli drewnianych najwyżej cenione są meble teakowe albo cedrowe, które wyglądają naturalnie i idealnie wkomponowują się w otoczenie. Teak pochodzący z plantacji z Indonezji i Sumatry jest dzięki zawartym w nim olejkom odporny na wilgoć i nie wymaga konserwacji. Podobnie cedr, sprowadzany z plantacji amerykańskich, który jest nie tylko wodoodporny, ale i wydziela intensywny zapach, nielubiany przez wszelkie owady. Dlatego takie meble nigdy nie zostaną zaatakowane przez korniki, a siedzący na nich mogą nie obawiać się pogryzienia przez komary. Cedr i teak, to jednak kosztowna inwestycja, rzędu kilku tysięcy złotych.
Równie eleganckie są meble sosnowe, które jednak wymagają starannej troski. Stąd i ich zdecydowanie niższa cena. Powinny być one odpowiednio zabezpieczane raz na jakiś czas specjalnym lakierem i starannie przechowywane podczas zimy, a nawet deszczu. Najlepiej w garażu, gdzie nie będą miały zbyt ciepło i sucho. Nie należy mebli przekrywać folią, bo mogą one ulec zagrzybieniu.

Nowoczesna wiklina

Najbardziej oryginalne kształty przyjmują meble wykonane z wikliny. Te ekskluzywne ciągle wyplatane są ręcznie, ale nie z wikliny naturalnej, która przechodzi już do lamusa, tylko delikatnej syntetycznej. Takie wikliny o nazwach Hularo, Rancord, Viro, czy Cane-Line są sensacją na rynku mebli ogrodowych. Są lekkie, elastyczne i efektowne. Przede wszystkim jednak odporne na wodę, wiatr i wysokie i niskie temperatury (+,- 40 stopni). Oprócz tradycyjnych krzeseł, foteli, stołów, czy leżanek, pojawiają się oryginalne fotele bujane, jak i meble przyjmujące fantazyjne kształty niczym egzotyczne kwiaty, czy liście. Niektóre wyglądają jak żaglówki, skorupki od orzechów lub muszle. Szczególnie ciekawie prezentują się duże, okrągłe kosze, w których może się rozłożyć kilka osób. Zadaszone odporną na blaknięcie tkaniną , wyglądają niczym dryfujące po morzu żaglówki. Większość kompletów mebli ogrodowych można złożyć razem, tak by przypominały kokony owadów, obelisk, wazon, lub ogromną kulę, czy efektowną rzeźbę

Odlegle inspiracje

W tym roku modne są też meble wzorowane na antycznych łożach spotykanych w domach rzymskich – proste, eleganckie, a przy tym zachęcające do relaksu. Bywa, że w projektowaniu mebli szuka się inspiracji w filozofii Dalekiego Wschodu. Tak jak meble z kolekcji Yin Yang firmy Dedon, które odwołują się do starożytnego chińskiego porządku świata. Zgodnie ze wschodnią filozofią postrzegania ładu można w nich odpoczywać i jednocześnie czerpać pozytywną energię. Zestaw składa się z dwóch leżaków ogrodowych, które reprezentują dwie pierwotne, przeciwne lecz uzupełniające się siły. Od kilku lat najmodniejsze są meble w kolorach naturalnych: piasku, drewna, miedzi, brązu lub czerni.

Dobra marka kosztuje

Meble sygnowane znanymi nazwiskami, jak Roderick Vos czy Rikke Frost kosztują od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych za komplet. To stosunkowo dużo. Kupując je możemy być jednak pewni, że są one dobrą inwestycją. Nie odpryśnie z nich farba, nie zmienią koloru i kształtu i z pewnością będą zagoszczą w naszych domach przez wiele lat.