Płomyki rozkoszy11 maja 2009

plomyki-rozkoszy

Podobnie jak samochody, mają swoje marki, niektóre znane od dziesięcioleci. Blask świecy nie tylko dodaje uroku wspólnie spędzonym chwilom. Przynosi też ukojenie, odpręża i wsaniale relaksuje.

Przez setki lat świece służyły wyłącznie do oświetlania pomieszczeń lub w celach liturgicznych (ich płomień symbolizuje obecność Boga). Na szczęście nie zniknęły wraz z wynalezieniem elektryczności. Co więcej, zakres ich zastosowania znacząco się powiększyło. Ich ciepłe światło wytwarza niepowtarzalny nastrój, uspokaja. Aby docenić jego zalety, wystarczy popatrzeć, jak w świetle świecy zmieniają się rysy twarzy. Zresztą, bez świec nie obędzie się żadne eleganckie przyjęcie, ani sesja w salonie spa. Każdy szanujący się sklep z artykułami dekoracyjnymi oferuje ich bogaty wybór – na każdą okazję i do każdego rodzaju wnętrza.

Woskowa arystokracja

Nie wszyscy wiedzą, że świece, tak jak samochody, mają swoje marki, niektóre znane od dziesięcioleci, jak np. włoskie Cereria Parma. Wytwarzająca je manufaktura powstała w 1938 r. i początkowo produkowała wyłącznie świece liturgiczne. Z biegiem lat oferta była rozbudowywana. Dziś produkuje się tu świeczki dekoracyjne, okolicznościowe (np. bożonarodzeniowe), artystyczne – bogato zdobione z użyciem przeróżnych materiałów, zapachowe, a także świeczki na choinkę wykonane w taki sposób, by do minimum ograniczyć ryzyko pożaru. Właściciele firmy podkreślają, że część produkcji odbywa się wciąż ręcznie, tradycyjnymi metodami. Jedną z najstarszych jest wielokrotne zanurzanie rdzenia w wosku o różnej temperaturze – od bardzo wysokiej do chłodnej. W ten sposób formuje się świece, na które można następnie nanosić elementy ozdobne.
Z kolei świece francuskiej firmy Dyptique to już prawdziwa arystokracja. Historia firmy sięga 1961 r. Wówczas to trójka przyjaciół: Desmond Knox-Leet, Christiane Gautrot i Yves Coueslant, postanowiła otworzyć sklep na bulwarze Saint Germain w Paryżu, a dwa lata później zaprezentowała swoją pierwszą pachnącą świeczkę o zapachu głogu. Od tamtej pory ich produkty uznawane są za najlepsze świece zapachowe na świecie. Ekskluzywne świece powstają w dwunastoetapowym, ręcznym procesie i mają niepowtarzalną kompozycje wosków i naturalnych zapachów, palą się od 50 do 60 godzin. Specjalnie dla Dipyque znany kreator mody stworzył zapachową świecę „Diptyque Essence of John Galliano” o gęstym i ciepłym zapachu, w którym nie wykorzystano ani jednej nuty kwiatowej. Świeca pachnie elegancką skórą, popiołem kominka, łagodnym piżmem i suszonymi ziołami. Serie zapachowe, ozdobne, limitowane, a także specjalne – sygnowane nazwiskiem znanego projektanta mody Johna Galliano, kosztują od 200 zł za sztukę.

Gdy ogarnie nas splin

Czego się nie robi, by sprawić sobie odrobinę przyjemności, lub gdy gorzej się poczujemy. Jedną z prostych, za to bardzo skutecznych metod jest specjalnie zaaranżowana kąpiel. Zaczynamy od… wyłączenia telefonu. Najbliższe godziny to czas wyłącznie dla nas, reszta świata może poczekać. W łazience lub pokoju kąpielowym zapalamy świece, najlepiej zapachowe. Dobry sprzedawca doradzi nam, jaki rodzaj będzie odpowiedni, by efektem takiej domowej terapii było odprężenie. Często w tym samym miejscu kupimy także olejki do kąpieli. Zadbajmy też o pozostałe zmysły. Spokojna nastrojowa muzyka pozwoli na zamknięcie oczu i oddanie się błogiemu lenistwu. Kieliszek dobrego wina ułatwi relaks i z pewnością poprawi nastrój. Nic nie stoi na przeszkodzie, by przy wannie stała taca z jakąś smaczną przekąską. W końcu nigdzie się nie spieszymy, a im więcej przyjemności sobie zapewnimy, tym lepszy będzie efekt.