Majówkowe szaleństwo11 maja 2009

majowkowe-szalenstwo

Maj to tradycyjnie miesiąc pikników organizowanych z dala od miejskiego zgiełku. Odpowiednio skomponowane na tę okazję menu przysporzy nam jeszcze więcej radości z przebywania na łonie natury, której po zimie jesteśmy tak bardzo spragnieni.

Tradycja pikników sięga średniowiecza. Początkowo na powietrzu organizowane były uczty towarzyszące polowaniom. Z czasem majówki stały się ulubioną formą spędzania wolnego czasu. Zwłaszcza przez znudzoną dworskim życiem szlachtę. Okazją nie tylko do skosztowania smakołyków, ale także hucznej zabawy. Pikniki w takiej formie, jaką znamy dziś, z zapakowanym do koszyka prowiantem, kocykiem i obrusem, wywodzą się z połowy XIX wieku.

Gotowi na każdą pogodę

Aby majowy wypad nam się udał, trzeba się do niego odpowiednio przygotować. Nie tylko zabrać ze sobą pyszne jedzenie, ale także ubrać się wygodnie i praktycznie. Należy pamiętać zarówno o kapeluszu przeciwsłonecznym, jak i kurtce przeciwdeszczowej czy swetrze, na wypadek gdyby zapowiadana ładna pogoda zamierzała spłatać nam figla.
W przygotowaniu posiłków liczy się przede wszystkim nasza fantazja i kreatywność. Jedzenie powinno być ładne i kolorowe. Podobnie jak obrus i serwetki. Pamiętajmy, by uwzględnić upodobania kulinarne biesiadników. Jeśli są wśród nich wegetarianie czy dzieci, również i dla nich należy przygotować coś smacznego.

Kanapki i jajka ciągle na czasie

Niegdyś najpopularniejszym piknikowym posiłkiem były kanapki i jajka na twardo. Smakowały wyśmienicie, tym bardziej, że na świeżym powietrzu apetyt rośnie. Dziś można przygotować coś bardziej wykwintnego, korzystając z przepisów obcych kuchni. Aby zadziwić pozostałych biesiadników, doskonałym pomysłem może być kanapka libańska, którą proponuje szef kuchni „ Le Cedre” w Warszawie, Jarosław Ogorzelec. Chleb libański pita smarujemy kremem czosnkowym, który przygotowujemy ze zmiksowanej oliwy, kilku ząbków czosnku, cytryny i soli. Na to kładziemy wypieczone i doprawione w domu mięso kurczaka lub wołowe w formie szaszłyków, świeże liście sałaty, pokrojony ogórek kiszony i pomidor. Następnie wszystko zawijamy tak jak naleśnik. Kanapka będzie najsmaczniejsza, jeśli przygotujemy ją bezpośrednio na pikniku.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Ponieważ wystawiona na ciepłym powietrzu żywność po dwóch albo nawet jednej godzinie może ulec zepsuciu, najlepiej wybierać takie potrawy, które dłużej zachowają świeżość i estetyczny wygląd. Należy unikać dań, które zawierają surowe jajka. Na pikniku obowiązuje zasada, by ciepłe potrawy zachowały ciepło, zimne zaś pozostały chłodne. W utrzymaniu temperatury pomocne mogą być torby termiczne i lodówki. Pamiętajmy, że podróżna lodówka dłużej będzie trzymać temperaturę, jeśli podczas jazdy samochodem zamiast w cieplejszym bagażniku postawi się ją na podłodze samochodu i owinie ręcznikiem. Jedzenie przed włożeniem do termicznej torby powinno być uprzednio podgrzane lub też schłodzone w lodówce.

Łatwe do serwowania

Wszystkie potrawy powinny być łatwe do podania i jedzenia. Mięso pokrojone uprzednio w plasterki, dobrze wypieczone. Sałatka pokrojona, ale lepiej, by dressing przygotować w osobnej buteleczce i polać nim warzywa tuż przed ich podaniem. Inaczej sałatka straci kruchość i apetyczny wygląd. W domu możemy natomiast przygotować i przetransportować w słoiku libańską talulah, najpopularniejszą sałatkę w krajach arabskich. Jarosław Ogorzelec proponuje pokroić drobno pół kilograma świeżej zielonej pietruszki, 300 gramów pomidorów, 100 gramów cebuli, które mieszamy z 50 gramami ugotowanej kaszy burgul, sokiem z dwóch cytryn, 50 gramami oleju, solą i pieprzem. Taka sałatka jest nie tylko bardzo smaczna i zdrowa (bomba witaminowa bogata w żelazo i witaminę C), ale również nie psuje się tak szybko na świeżym i ciepłym powietrzu.
Na pikniku obowiązkowo powinny znaleźć się napoje – schłodzone w lodówce, może też być i wino, kawa i herbata (w termosie lub w wersji mrożonej). Mleczko do kawy najlepsze jest sproszkowane. No i oczywiście musi być też coś dla łasuchów. Sezonowe ciasto z rabarbarem lub truskawkami, albo po prostu świeże owoce, np. truskawki.

Naczynia i wyposażenie dodatkowe

Najpraktyczniejsze naczynia piknikowe są papierowe lub plastikowe. Podobnie plastikowe sztućce. Po ich użyciu można je wyrzucić do worków na śmieci, które koniecznie należy wziąć ze sobą. Wiele osób woli jednak niedrogą zastawę szklaną lub porcelanową, mniej praktyczną, za to bardziej elegancką i przyjemniejszą w użyciu.
Nie można też zapomnieć o sprzęcie muzycznym, dobrej książce i dla osób ceniących aktywność fizyczną – paletkach do badmintona, piłce siatkowej, czy nożnej. No i jeszcze kocyk, poduszki zamiast foteli, emulsja chroniąca przed słońcem i koniecznie spray przeciw owadom. By żadne stworzenie nie zakłócało naszego spokoju i wypoczynku.