Przerost prostaty – jak rozmawiać z pacjentem?11 marca 2009

Z dr Jackiem Porządnym z Klinicznego Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką w Bydgoszczy rozmawia Lilianna Bartowska-Lewicka.

Dlaczego przerost prostaty dotyczy najczęściej mężczyzn w wieku 45-50 lat?
Bo właśnie w tym czasie w organizmie mężczyzny rozpoczyna się etap zmian hormonalnych, które prowadzą do powiększenia prostaty. Rozrośnięty gruczoł nazywa się gruczolakiem. Objawy przerostu prostaty postępują stopniowo. Nie zawsze mężczyzna zdaje sobie z tego sprawę.

Sąd bierze się ta dolegliwość?
Prostata z powodu powiększającego się rozmiaru zaczyna się zaciskać dookoła cewki moczowej. Zapobiega to powikłaniom – przewlekłemu zapaleniu pęcherza, powstaniu uchyłków pęcherza i osłabieniu siły wypierania moczu. To ostatnie powikłanie powoduje, że po operacji cewka staje się szeroka, a pęcherz i tak nie jest w stanie szybko wyprzeć zalegającego w nim moczu. To z kolei powoduje kłopoty z jego oddawaniem. Objawia się to zbyt częstym oddawaniem moczu w godzinach nocnych, problemami z całkowitym opróżnianiem pęcherza, aż do całkowitego zatrzymania moczu. U niektórych mężczyzn mogą pojawiać się nawracające stany zapalne pęcherza moczowego oraz występowanie śladowych ilości krwi w moczu. Wielu mężczyzn traktuje te objawy w kategoriach wstydliwej przypadłości, ma wyraźne trudności z pokonaniem bariery psychologicznej, by zgłosić się na badanie specjalistyczne do urologa. Łagodny rozrost prostaty to nie wyrok i nie żaden rak. Należy delikatnie podejść do tematu, bo jeśli gruczolak jest wcześnie zdiagnozowany (nie ignorujmy wcześniej wymienionych objawów) jest całkowicie uleczalny. Dlatego tak ważne jest, by pytać pacjentów. Pytania pomogą osobom zainteresowanym przełamać barierę nie tylko stresu, lęku, ale i często wstydu.

A zatem ważne jest umiejętne podjęcie tematu przez farmaceutę w aptece, gdy mężczyzna już w pytaniach sygnalizuje podobny problem?
Tak, bo wtedy mężczyźni sami mówią: „często oddaję mocz”, „nie przesypiam nocy”. Tego typu lapidarne stwierdzenia padające z ust pacjentów powinny sprowokować z naszej strony dodatkowe pytania typu:
– czy zwiększyła się szerokość strumienia moczu?
– czy trzeba czekać na rozpoczęcie oddawania moczu?
– czy oddaje się mocz „na raty”?
– ile razy oddaje się mocz w nocy?
Odpowiedzi twierdzące to sygnał niepokojący. Należy pacjentowi delikatnie zasugerować konieczność wizyty, jeżeli nie u specjalisty urologa, to chociażby u lekarza rodzinnego. Drugi stopień pytań zadawanych pacjentowi dotyczy osób, które już mają rozpoznany nowotwór prostaty, lecz nie odczuwają żadnych dolegliwości. Ale to już temat na inną rozmowę.