Kto powinien decydować o tym, czy apteka ma pełnić nocne dyżury?
| samorząd terytorialny | |
| 8% | |
| pacjenci | |
| 6% | |
| farmaceuci | |
| 86% |
Aby zagłosować należy się zalogować.
Nadeszły najkrótsze dni w roku. Ciemne, pochmurne, deszczowe. Gdzie się wybrać na wycieczkę w taki czas, gdy nic nie zachęca do wystawienia nosa na dwór? Odpowiedź jest prosta – pod ziemię! Do polskich kopalni soli.
Chyba nie ma w naszym kraju człowieka, który nie słyszałby o Wieliczce. Pierwszym na liście 7 cudów Polski, jednym z pierwszych wpisanych na pierwszą listę światowego dziedzictwa kultury. Miejscu słynniejszym na świecie niż jakikolwiek inny polski zabytek. Co roku zwiedza go ponad milion osób – większość stanowią cudzoziemcy, z których wielu przyjeżdża do Polski jedynie w tym celu.
Kopalnia soli w Wieliczce, czynna nieprzerwanie od XIII stulecia, była uznawana za cud sztuki górniczej i natury już od wieków. Udostępniano ją turystom już w XV wieku, w końcu XVII stulecia odwiedzało ją kilkadziesiąt osób miesięcznie. a pierwszą trasę turystyczną uruchomiono już w końcu XVIII wieku. Podążali nią najwięksi luminarze swoich czasów, królowie i cesarze. Wśród gości byli Chopin, Goethe, Mendelejew, cesarze Aleksander I i Franciszek Józef, Fryderyk II i wielu, wielu innych. Zwiedzanie już wtedy odbywało się w komfortowych warunkach.
W XIX wieku Wieliczka była jednym z najbardziej znanych i najmocniej reklamowanych obiektów turystycznych monarchii austro-węgierskiej. Dbano o dobre oświetlenie trasy: w komorze „Michałowice” wisiał potężny żyrandol z kryształków soli z 300 świecami, puszczano też sztuczne ognie, zaś na trasie przejścia stali górnicy z pochodniami. Na zwiedzających czekały atrakcje atrakcji: most nad przepaścią, przepłynięcie jeziora solankowego, opuszczanie na linie górników, słuchanie echa wystrzału z pistoletu. W komorach i chodnikach znajdowały się liczne pomniki, tablice, portale czy obeliski.
Dziś oświetlenie kopalni jest niewątpliwie lepsze, więcej też można zobaczyć, ale wrażenie Wieliczka wywiera nadal gigantyczne, nawet na zblazowanych podróżnikach, którzy widzieli już wszystkie cuda świata. Wspaniałe, wysokie nawet na 35 metrów komory, barokowe kaplice, sale balowe oświetlone żyrandolami ozdobionymi tysiącami solnych kryształów silnie kontrastują z niskimi, wąskimi tunelami, jakie zwykle kojarzą się nam z hasłem „kopalnia”.
Wieliczka wygląda jak skrzyżowanie kopalni z pałacem bajkowego krasnoludzkiego króla. Jedyne, w co trudno uwierzyć turystom to to, że wszystko – od „marmurowych” posadzek, przez setki niezwykłych rzeźb, aż po ołtarze – zrobione jest z soli. W każdej grupie zwiedzających znajduje się zwykle kilku niedowiarków, którzy mniej lub bardziej dyskretnie upewniają się o tym, liżąc – mimo surowych zakazów – ściany kopalni...
Wieliczka oferuje odwiedzającym nie tylko dwugodzinny przemarsz po turystycznej trasie, podziwianie starych górniczych urządzeń i rzeźb. Można skorzystać z usług podziemnej restauracji, a w odznaczających się wyjątkowo dobrą akustyką komorach organizowane są koncerty muzyczne. Od kilku lat działa także przy kopalni ośrodek leczniczo-rehabilitacyjny, leczący schorzenia układu oddechowego oraz świadczący usługi fizjoterapeutyczne. Korzystający z jego usług pacjenci zakwaterowani są w hotelu na powierzchni ziemi, a w jej głębinach spędzają jedynie kilka godzin dziennie. Z oferty ośrodka można skorzystać jednorazowo lub wziąć udział w specjalnych 7-dniowych turnusach rehabilitacyjnych. Wyjątkową gratką jest też oferowana jedynie kilkanaście razy w roku możliwość spędzenia pod ziemią całej nocy. Wielicka sypialnia położona jest na głębokości 135 metrów.
Mało kto wie o tym, ale tutejsza kopalnia mieści jeszcze jedną niezwykłą atrakcję - unikatowy w skali świata rezerwat „Kryształowe Groty”, gdzie wykrystalizowana sól, przybierając różne niezwykle formy, pokrywa ściany i sklepienia podziemnych jaskiń. Ze względu na konieczność ochrony tych cudów i zachowania specyficznego, panującego w grotach mikroklimatu, rezerwat nie jest udostępniony dla masowego ruchu turystycznego. By móc go zwiedzić, trzeba postarać się o specjalne zezwolenie.
Turyści, którym spodobało się zwiedzanie Wieliczki, nie będą również rozczarowani odwiedzając sąsiadującą z nią kopalnię w Bochni. Mniej znana niż żupa wielicka, choć starsza od niej, Bochnia jest też najstarszym nadal działającym europejskim przedsiębiorstwem przemysłowym. To ostatnie słowo nie powinno jednak nikogo zrażać – bocheńska kopalnia ma bowiem zwiedzającym wiele do zaoferowania. Oprócz standardowego zwiedzania, uatrakcyjnionego dzięki podziemnej kolejce i 140-metrowej zjeżdżalni, oferuje specjalne wczasy zdrowotne. Klienci mogą wybrać turnusy rehabilitacyjne dróg oddechowych lub narządów ruchu, mogą także skorzystać z zabiegów odnowy biologicznej w miejscowym ośrodku SPA. Dla osób dysponujących niewielką ilością wolnego czasu oferowane są pobyty weekendowe, łączące program zwiedzania z zabiegami leczniczymi. W kopalni soli można także spędzić święta lub sylwester.
Bocheńska żupa przewiduje wiele atrakcji dla dzieci. Specjalne programy zwiedzania i nauki poprzez zabawę przewidziane są jednak przede wszystkim dla dużych grup zorganizowanych, przedszkolnych i szkolnych. Indywidualni turyści obarczeni pociechami skorzystać mogą z atrakcji parku archeologicznego.
Lista polskich kopalni soli liczy sobie jeszcze jedną atrakcję - kopalnię soli w Kłodawie. Położona nie na południu kraju, lecz w Wielkopolsce, jest przedsiębiorstwem całkowicie współczesnym, powstała bowiem w połowie XX wieku. Nie znajdziemy więc w niej barokowych komnat i starych, wykutych jeszcze w średniowieczu korytarzy, możemy jednak dowiedzieć się wiele o współczesnych metodach wydobycia soli. Pragnąc zapoznać się z tutejszymi atrakcjami powinniśmy pamiętać, że kłodawska kopalnia jest przede wszystkim przedsiębiorstwem przemysłowym, a nie turystycznym i zwiedzanie jest możliwe jedynie w ściśle określonych godzinach w dni powszednie po uprzednim uzgodnieniu telefonicznym, którego należy dokonać z kilkudniowym wyprzedzeniem.
Kto powinien decydować o tym, czy apteka ma pełnić nocne dyżury?
| samorząd terytorialny | |
| 8% | |
| pacjenci | |
| 6% | |
| farmaceuci | |
| 86% |
Zaloguj się aby skomentować.