Konflikt w zespole aptecznym8 sierpnia 2017

shutterstock_549035371a

Spory w zespołach są naturalne i nieuniknione. Gdy mówimy „konflikt”, mamy  na myśli coś negatywnego i niemiłego. Warto jednak mieć na względzie, że w sporach tkwi duży potencjał do zmian.

R E K L A M A
518 FP baner

autorka: Anita Gałek
trener, coach ICF

Sytuacje konfliktowe angażują  emocje, dają zatem energię do działania. Każdy kierownik apteki, mając świadomość, że konflikty mogą mieć pozytywne oblicze i są normalnym procesem w organizacji, nie powinien się niepokoić. Lider powinien zgłębić to zagadnienie, by móc zarządzać w sytuacjach konfliktowych.

W języku chińskim słowo „konflikt” zapisuje się za pomocą dwóch symboli, z których jeden oznacza „zagrożenie”, a drugi „możliwości”. To świetnie obrazuje naturę konfliktu oraz daje poczucie, że mamy wpływ na jego przebieg. Gdy będziemy dusić w sobie emocje, uciekać za wszelką cenę od trudnych sytuacji, nie będziemy gotowi do konfrontacji, konflikt może doprowadzić do destrukcji. W zespołach pracowniczych to prosta droga do braku dobrych wyników, spadku efektywności i braku zaangażowania pracowników. Kierownik apteki, który będzie uciekał od problemu, będzie udawał, że nie czuje zbliżającego się konfliktu, sam przyłoży rękę do zaognienia sytuacji. Rolą dojrzałego menedżera jest zatem zauważać narastające nieporozumienia i być gotowym do podjęcia problemu ze swoimi podwładnymi.

Jak wspomniałam, spory są szansą na konstruktywne rozwiązania, zmiany oraz lepsze poznanie drugiego człowieka. Opanowany szef chcący znaleźć antidotum na konflikt, słuchając wszystkich uczestników sporu, jest w stanie jeszcze lepiej poznać swój zespół. Wiedza ta może dotyczyć motywacji pracowników, wartości, jakie wyznają i zgodnie z którymi pracują. Należy przyjąć, że konflikt jest formą komunikacji, podczas której następuje wymiana poglądów, przekonań, emocji i potrzeb. Da się nim zarządzać, trzeba tylko postrzegać go jako szansę, a nie jako zagrożenie.

Prześlij dalej