2017 będzie rokiem zmian – co czeka farmaceutów?28 lutego 2017

shutterstock_257070616a

Nowelizacja prawa farmaceutycznego przyniesie wiele ważnych zmian, ale nie powinna przysłonić także innych nowości, które czekają rynek apteczny w najbliższych miesiącach i kolejnych latach.

R E K L A M A
518 FP baner

autorka: Jolanta Molińska
dziennikarka, publikuje m.in. na łamach „Newsweek’a” i „Focus’a”

Rok 2017 powinien przynieść wiele istotnych rozstrzygnięć. Niezwykle ważną kwestią będzie uchwalenie poselskiego projektu ustawy nowelizującej prawo farmaceutyczne – mówi Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. – Celem regulacji jest uporządkowanie rynku farmaceutycznego, co ma skutkować poprawą dostępności leków przy zachowaniu ich korzystnej dla pacjentów ceny, a także utrzymaniem równowagi rynkowej między konkurującymi ze sobą podmiotami. To długo oczekiwana zmiana, która przybliży nas do standardów obowiązujących w Europie, dlatego popiera ją tak wielu obecnych i przyszłych  farmaceutów

Prawo zmieni rynek
Na razie jednak zmianom podlega sam projekt. Jeszcze niedawno zakładał on, że prawo do prowadzenia apteki ogólnodostępnej będzie miał tylko farmaceuta (jedna osoba lub spółka). Tymczasem w drugiej połowie stycznia Mateusz Morawiecki, Wicepremier oraz Minister Rozwoju i Finansów, powiedział w TVN24, że z propozycji nowych regulacji zniknie zapis o „aptece dla aptekarza”.
Na tę decyzję może mieć wpływ stanowisko Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, do której zwrócili się zaniepokojeni przedstawiciele ambasad USA, Izraela, Kanady i Litwy. Reprezentują oni zagraniczny biznes, który prowadzi działalność farmaceutyczną w Polsce i w przypadku wprowadzenia „apteki dla aptekarza” zapowiada jego zamknięcie. Ich wątpliwości budzą także ograniczenia terytorialne i geograficzne, które zakładają nowe przepisy (w tej sprawie nie ma jeszcze reakcji przedstawicieli strony rządowej). A według nich na jedną aptekę musi przypadać co najmniej 3000 osób (dane dla konkretnego województwa) i odległość między nimi nie może być większa niż 1000 metrów.
Co to oznacza dla aptekarzy?
– Projekty nowych regulacji prawnych, szczególnie nowelizacja prawa farmaceutycznego, która wprowadziłaby w życie stosowanie kryteriów demograficznych i terytorialnych zmieniłaby – w średnio i długoterminowej perspektywie – obraz rynku aptecznego – nie ma wątpliwości dr Jarek Frąckowiak wiceprezes zarządu PEX PharmaSequence Sp. z o.o. Na potwierdzenie podaje dane: wartość rynku aptecznego wzrosła w roku 2016 w porównaniu do roku wcześniejszego o 6,2 proc. (źródło danych: PEX PharmaSequence, dawniej: PharmaExpert i Sequence), a liczba aptek przekroczyła 14 900. Spośród nich ok. 40 proc. to placówki sieciowe (skupiające 5 i więcej aptek), które odpowiadają za niemal 60 proc. obrotów na rynku.
– Przede wszystkim zahamowany może zostać wzrost liczby aptek. W wielu miejscach, które z punktu widzenia rentowności prowadzenia biznesu aptecznego są najbardziej atrakcyjne, nie da się otworzyć nowych aptek. I to niezależnie od tego, czy miałyby to być apteki sieciowe czy indywidualne – mówi o ograniczeniach demograficznych i geograficznych wiceprezes zarządu PEX PharmaSequence Sp. z o.o.
Nic więc dziwnego, że część osób jest zainteresowana nawet tym, by żadna ze zmian postulowanych w projekcie nie weszła w życie. Krótko po deklaracji Ministra Morawieckiego w czasie posiedzenia sejmowej Nadzwyczajnej Komisji ds. Deregulacji wniosek o odrzucenie poselskiej propozycji nowelizacji prawa farmaceutycznego zgłosił Michał Cieślak z Polski Razem Jarosława Gowina. A komisja ku zaskoczeniu farmaceutów ten wniosek przyjęła. To jednak nie koniec. Tomasz Leleno, rzecznik NRA, zauważa, że ta wolta nie zamyka drogi do uchwalenia zmian w przepisach. Sejm i tak zajmie się poselskim projektem. Jednak nawet gdyby z jakichś przyczyn tak się nie stało, jest jeszcze inna możliwość.
– Jeżeli odrzucony projekt nie zostanie skierowany do komisji przez Parlament i/lub nie zostanie przeprocesowane moratorium na zamrożenie liczby aptek to zgodnie z zapowiedzią może trafić do projektu dużej zmiany prawa farmaceutycznego. A ten projekt jest opracowywany przez rząd czyli – w odróżnieniu od poselskiego – potrzebny jest etap konsultacji społecznych i dokonania oceny skutków regulacji. To może zająć nawet wiele miesięcy i skutek całego tego procesu trudno teraz przewidzieć – zauważa wiceprezes Frąckowiak. – Widmo zmian regulacyjnych może jednak przyspieszyć lub zdynamizować pewne procesy na rynku, np. kolejne otwarcia aptek w rejonach, w zrobić już by się tego nie dało.

Prześlij dalej