Zmora cyklicznych czynności20 grudnia 2015

shutterstock_121996957

W każdym zawodzie istnieje lista cyklicznych zadań do wykonania, które przez pracowników postrzegane są jako mało atrakcyjne. Cykliczność ma jednak to do siebie, że może powodować u pracowników znużenie lub co gorsza prowadzić do rutynowego działania. A stąd już tylko krok do pomyłki, która w aptece może mieć poważne konsekwencje. Co może zrobić kierownik apteki, aby temu zapobiec? Jak w tym przypadku skutecznie stymulować zaangażowanie pracowników?

autorka: Magdalena Sokołowska-Leger
coach i trener umiejętności osobistych, społecznych i edukacyjnych, praktyk MBTI

W poprzednim artykule pisałam o tym, dlaczego warto dzielić obowiązki między członkami zespołu, kierując się wiedzą na temat różnic indywidualnych, takich jak temperament czy osobowość. Kiedy kierownik dobrze zna swoich pracowników, zarządzanie nimi jest łatwiejsze i bardziej efektywne. Mając bowiem listę czynności i zadań, które cechuje pewna doza monotonii, lepiej powierzyć ją osobie, dla której rutyna nie stanowi tak wielkiego problemu, jak w przypadku przeciwnego typu, który dla utrzymania swojej efektywności potrzebuje wielu bodźców zewnętrznych i częstych urozmaiceń. Istnieją jednak pewne mechanizmy, które warto rozwijać w pracownikach bez względu na to, jaki typ osobowościowy reprezentują.

Współczesne teorie zarządzania sugerują, że metoda „kija i marchewki” wcale nie gwarantuje nam odpowiedniego poziomu motywacji w zespole. Bo zespół to ludzie. A ludzie to zbiór absolutnie wyjątkowych indywidualności. Nic więc dziwnego, że jednolity system kar i nagród nie sprawdza się w taki sposób, jaki oczekiwałby tego każdy kierownik. Jak zatem działać?

Budujmy katedrę
Zacznijmy od przypowieści. Dawno temu pewien człowiek przechodził obok powstającej właśnie budowli. Zapytał pierwszego napotkanego murarza, co robi. Ten dość nerwowym tonem odpowiedział mu: „Nie widzisz?! Kładę cegłę po cegle. Za to mi płacą”. Człowiek odszedł kilka metrów dalej i zapytał o to samo drugiego murarza. Ten odrzekł: „Budujemy mury według wytycznych nadzorcy. W taki sposób zarabiam na chleb”. Wreszcie zadał to samo pytanie trzeciemu murarzowi, który wyprostował plecy i z dumą w oczach odparł: „Budujemy katedrę”. Ta krótka anegdota pokazuje, jak różne podejście do tej samej pracy mogą reprezentować ludzie. Wszak trzej murarze wykonywali dokładnie tę samą czynność – układanie cegieł. Dla pierwszego z nich to żmudna, niewdzięczna robota.

Prześlij dalej