Jak urządzać recepturę?2 września 2015

shutterstock_41954728

W majowej „Farmacji Praktycznej” zaprezentowałem garść przemyśleń na temat aptecznej receptury: „serca apteki”, jak niegdyś mawiano. Mam cichą nadzieję, że rozważaniami tymi zainspirowałem choć część Czytelników, którzy zaczęli zastanawiać się: „A może ją uruchomić?” Nim jednak to nastąpi, warto dowiedzieć się, co jest niezbędne do uruchomienia receptury. Pomocne będzie również odpowiedzenie sobie na trzy poniższe pytania.

autor: dr n. farm. Maciej Bilek
aptekarz, miłośnik i popularyzator receptury aptecznej

Pytanie 1: Czy w naszej aptece jest dogodne miejsce na recepturę?
Na kompleks recepturowy wygospodarować należy co najmniej dwa, a najlepiej trzy pomieszczenia. Pierwsze to właściwa receptura, optymalnie z niewielkim przedsionkiem, w którym można przebrać się do pracy. W pomieszczeniu głównym, poza regałami, w których przechowywać będziemy surowce recepturowe, znaleźć musi się stabilny blat, na którym umieścimy wagi i wykonywać będziemy wszystkie czynności towarzyszące sporządzaniu leków. Ściany powinny być pokryte powierzchniami łatwo zmywalnymi. Doprowadzenie wody konieczne jest zarówno do samej izby recepturowej, jak i do zmywalni. Może być ona połączona śluzą z recepturą, jeżeli zaś jest to niemożliwe, należy zachować szczególną czystość w czasie dostarczania szkła i utensyliów ze zmywalni na recepturę. Cały kompleks receptury powinien być usytuowany z dala od ciągów komunikacyjnych i dostawczych, oczywiście w trosce o higienę wykonywania leków. Farmaceuta, który w czasie studiów nie próżnował na zajęciach z farmacji stosowanej i technologii postaci leku, wiele szczegółów urządzenia receptury przeprowadzi instynktownie. Jednak w razie wątpliwości można przecież skorzystać z pomocy koleżanek i kolegów prowadzących recepturę już od dłuższego czasu – osoby te będą znakomicie wiedzieć, na co zwracają uwagę pracownicy Inspekcji Farmaceutycznej. Inspektorzy w jednym województwie wymagają często nieco odmiennych szczegółów urządzenia receptury, jak w województwach ościennych. Najlepszym przykładem może być egzekwowany w kilku województwach obowiązek posiadania sterylizatora do wyjaławiania naczyń recepturowych, niezależnie od tego, czy prowadzimy recepturę aseptyczną antybiotyków. Stąd też urządzanie receptury należy konsultować koniecznie z farmaceutami z najbliższego otoczenia, nie zaś ze znajomymi z „drugiego końca Polski”!

Pytanie 2: Czy finansowo podołam temu zadaniu?
Jak widzimy – na razie koszt urządzenia receptury to wyłącznie koszt dostosowania pomieszczeń. Dodajmy: niewielki. Myliłby się jednak ktoś sądząc, że największe koszty poniesiemy wyposażając recepturę w najniezbędniejsze utensylia! Jak wszyscy wiemy, wiele aptek w naszym kraju jest likwidowanych bądź też zmienia właściciela. Wystarczy pobieżna lektura zakładki „Ogłoszenia” na stronach naszych izb aptekarskich, bądź też wizyta na jednym z polskich portali aukcji internetowych, by zdać sobie sprawę, że recepturę możemy urządzić za przysłowiowe „grosze”. Już za kilkaset złotych można zakupić zestaw legalizowanych, w pełni sprawnych wag elektronicznych, które stanowią lwią część wydatków. Kolejnych kilkaset złotych powinno wystarczyć, by zakupić meble recepturowe, kilkadziesiąt przeznaczyć trzeba na łaźnię wodną lub kuchenkę i kolejnych kilkaset na najniezbędniejsze utensylia i szkło laboratoryjne. W zestawie tym znaleźć się powinno kilka emaliowanych misek do sporządzania maści i 3-4 różnych rozmiarów moździerze wraz z pistlami. Konieczny będzie zakup kilkunastu zlewek o objętości od 20 ml do 1-2 l. Pamiętajmy, że inspektorzy farmaceutyczni bardzo często zwracają uwagę, czy do sporządzania postaci leków ze składnikami mocno działającymi i narkotycznymi używamy osobnego zestawu naczyń. Warto zatem – już na etapie urządzania receptury – pomyśleć o zarezerwowaniu moździerzyka do sporządzania proszków z efetoniną i kilku zlewek wyłącznie do przygotowywania mikstur z fenobarbitalem sodu czy też roztworów z azotanem srebra. Przydadzą się także cylindry miarowe, do precyzyjnego dozowania określonych objętości cieczy, a także jednorazowe, kilkumililitrowe pipetki, dzięki którym „nie przeważymy” np. odmierzanych nalewek. Oczywiście zakup nowego sprzętu to rozwiązanie optymalne, powiedzmy jednak otwarcie: inwestycja taka, na etapie uruchamiania receptury, może okazać się chybiona. O zakupie nowych wag, nowego szkła, czy nowych mebli pomyślimy dopiero, gdy receptura sama na to zarobi! Nie musimy już obecnie kupować destylatora i regularnie kontrolować jego sprawności: w hurtowniach farmaceutycznych jest bowiem dostępna woda oczyszczona w gramaturach od 100 do 1000 ml. Jedyną wadą tego asortymentu jest konieczność zużycia zawartości opakowania w ciągu 16 godzin od momentu otwarcia. Urządzając recepturę nie można zapomnieć o skompletowaniu literatury fachowej, co stanowić może kolejny, kilkusetzłotowy wydatek.

Prześlij dalej