Marże, limit wieku i ustawa o zawodzie8 lutego 2015

shutterstock_139802731

Jakie są oczekiwania farmaceutów wobec resortu zdrowia na najbliższy rok? Jakie sprawy związane z codzienną pracą aptek wymagają naprawy? Które z nich powinny być rozwiązane w pierwszej kolejności?

oprac. mgr farm. Michał Mańka

mgr farm. Maria Olech-Szmyt
kierowniczka apteki w Bytomiu
Jako farmaceutka oczekuję od resortu zdrowia podniesienia marż aptecznych, zniesienia limitu wieku w pełnieniu funkcji kierownika i bezpieczniejszych umów z NFZ. Ponadto ograniczenia liczby aptek na określonym obszarze, zmiany restrykcji wymagań lokalowych oraz wprowadzenia dodatkowej odpłatności za nocne dyżury. W przypadku marż aptecznych sprawa ta jest o tyle istotna, że placówki nie są w stanie utrzymać się jedynie ze sprzedaży leków refundowanych i leków bez recepty. Dlatego apteka, aby się utrzymać, bierze się za sprzedaż produktów kosmetycznych czy wręcz drogeryjnych. Spośród kilkunastu tysięcy pracowników branży farmaceutycznej, którzy stracili pracę po wejściu w życie Ustawy refundacyjnej, największą liczbę stanowią farmaceuci. Niektórzy magistrowie pozostali bez pracy, inni zaś muszą się pogodzić z obniżką wynagrodzeń. Nadszedł również czas, aby zmniejszyć w aptekach ilość pracowników mniej wykwalifikowanych. Uważam, że tylko magister farmacji może być w pełni odpowiedzialny za realizację recept oraz pomoc chorym. Technik winien pełnić tylko rolę pomocniczą. Tymczasem dziś stojący za pierwszym stołem technik, nierzadko nieobeznany w patofizjologii człowieka i farmakologii szczegółowej, bywa mylony przez pacjentów z magistrem.

mgr farm. Maciej Janaszek
farmaceuta z Torunia

Chciałbym, aby Minister Zdrowia zwrócił uwagę na fakt, że aptekarze nie mają swojej ustawy. Rzetelna ustawa o zawodzie farmaceuty spełniłaby oczekiwania środowiska farmaceutycznego. Taki dokument mógłby kształtować tożsamość zawodową aptekarzy. Uważam, że powinna się ona jak najszybciej znaleźć w harmonogramie prac legislacyjnych rządu. Poza tym, należałoby zwrócić uwagę na fakt, że zgodnie z obowiązującym prawem odpowiedzialność finansową (np. odebranie aptekom refundacji przez NFZ) nawet za drobne pomyłki bierze na siebie farmaceuta. Nie ponosi jej jednak osoba wystawiająca receptę. Czy to jest sprawiedliwe prawo? Według mnie nie, dlatego należałoby przestać myśleć o recepcie jak o czeku i zacząć traktować ją jako dokument będący „środkiem” komunikacji na linii lekarz-farmaceuta. Oczekuję również od resortu zdrowia podwyższenia marż aptecznych, ponieważ ich niska wartość sprawia, że apteki upadają. Jestem również za zniesieniem dyżurów nocnych aptek, ponieważ są one nierentowne.

Prześlij dalej