„Nasi farmaceuci pod żadnym względem nie odstają od europejskiej czołówki”4 stycznia 2015

shutterstock_151435691

Z prof. dr. hab. Romanem Kaliszanem, kierownikiem Katedry Biofarmacji Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, rektorem gdańskiej uczelni medycznej w latach 2005-2008, o kondycji rodzimej farmacji i osiągnięciach polskich uczonych, rozmawia Łukasz Kuźmiński.

Jak Pan ocenia obecny stan polskiej farmacji jako dziedziny naukowej?
Nauki farmaceutyczne w Polsce rozwijają się w kierunku biomedycznych badań podstawowych i w celu zapewnienia kształcenia studentów farmacji na światowym poziomie. Myślę, że w tym względzie nie odstajemy od europejskiej czołówki.

Czy w takim razie aktualna formuła kształcenia studentów farmacji nadąża za dynamiką zmian w branży i zapotrzebowaniom rynkowym?
W dobie liberalizacji unijnych (a zwłaszcza polskich) regulacji obrotu lekiem i kryzysu tradycyjnego modelu aptekarza można zastanawiać się, czy akademicka farmacja nie „produkuje” zbyt dużej ilości „przeuczonych” absolwentów, w odniesieniu do faktycznie urzędowo oczekiwanych usług w zakresie ochrony zdrowia. Dzisiaj aptekarze w całej Europie dość nerwowo poszukują nowych, specyficznych form zawodowej aktywności, ale trzeba przyznać, że próby takie jak „opieka farmaceutyczna” nie są specjalnie doceniane – ani przez pacjentów, ani przez lekarzy. Można stwierdzić, że uniwersyteckie wykształcenie wykorzystywane jest w pełni jedynie przez absolwentów farmacji pracujących w aptekach szpitalnych, w przemyśle farmaceutycznym (i parafarmaceutycznym) oraz w różnego rodzaju laboratoriach bioanalitycznych. Właśnie bioanalityka i analiza leków to najmocniejsze aktualnie atuty polskich naukowych instytucji farmaceutycznych.

Które z badań prowadzonych przez rodzimych farmaceutów zasługują na szczególną uwagę? Czy w bieżącym roku w dziedzinie nauk farmaceutycznych odnotowano w Polsce jakieś ciekawe osiągnięcia?
Szczególnie zauważane są badania w zakresie tzw. metabolomiki nastawionej na wczesną diagnostykę najgroźniejszych chorób. Reprezentanci polskich nauk farmaceutycznych dużo i dobrze publikują, przez co są widoczni w międzynarodowych rankingach bibliometrycznych oraz na różnego rodzaju forach naukowych. Warto zauważyć, że w tym roku w kraju farmaceuci-naukowcy zdobyli szereg cenionych nagród naukowych, w tym Nagrodę Prezesa Rady Ministrów za wybitne osiągnięcia naukowe (tę nagrodę otrzymał Prof. Kaliszan – przyp. red.), nagrody Wydziału Nauk Medycznych PAN czy Nagrody Ministra Zdrowia, nie wspominając o licznych nagrodach rektorskich.

A jakie ciekawe osiągnięcia odnotowano ostatnimi czasy w światowej farmacji?
Kondycja światowej farmacji oceniana jest nie tyle pod kątem akademickim, ile badawczo-rozwojowym. Społeczeństwo jest zainteresowane głównie nowymi lekami. W XXI wieku ilość nowatorskich leków wprowadzanych do obrotu farmaceutycznego zmniejszyła się do około 20 rocznie, podczas gdy w latach 90. ub.w. wynosiła ona około 50 preparatów na rok. Może „nisko rosnące jabłka już zostały zerwane”, ale postęp farmakoterapii nie maleje, gdyż uczymy się lepiej wykorzystywać istniejące leki, lepiej wspomagać poddany intensywnej farmakoterapii organizm i właściwie dobierać lek dla konkretnego pacjenta według koncepcji farmakoterapii personalizowanej.
Oczywiście, warto zauważyć kilka ostatnio wprowadzonych nowatorskich leków, w przypadku których zrealizowano szczególnie interesujące idee farmakologiczne. Jako przykład podam brentuksymab vedotin, dopuszczony do obrotu w Polsce od grudnia 2012 r., zaprojektowany według idei magicznych kul Ehrlicha, czyli mający dostarczać chemioterapeutyk aurystatynę E w sposób celowany do komórek chłoniaka Hodgkina. Zasada konstrukcji leku polega na połączeniu przeciwciała mononalnego przeciwko antygenowi CD30+ komórek chłoniaka z aurystatyną E – cytotoksyczną syntetyczną pochodną dolastyny 10. Nowatorską technologię biofarmaceutyczną reprezentuje też nabpaklitaksel dopuszczony do obrotu w styczniu 2014 r. przez Europejską Komisję Leków (EMA). Jest to nanocząsteczkowy kompleks paklitakselu z albuminą, który w skojarzeniu z gemcytabiną ma pomóc w leczeniu raka trzustki. Oczywiście, tylko szersza praktyka kliniczna może zweryfikować praktyczną wartość leczniczą najśmielszych, oryginalnych teoretycznie preparatów farmaceutycznych. Miejmy nadzieję, że dzięki nim doczekamy się przełomu, zwłaszcza w onkologii.

Prof. dr hab. Roman Kaliszan
Absolwent farmacji i fizyki, kierownik Katedry Biofarmacji Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. W latach 1999-2005 prorektor, a w kadencji 2005-2008 rektor gdańskiej uczelni medycznej. Członek rzecz. Polskiej Akademii Nauk (PAN), czł. koresp. Polskiej Akademii Umiejętności (PAU), czł. zagr. Akademii Nauk i Umiejętności Wojwodiny (VANU), czł. ScanBalt Academy Sieci Uniwersytetów Regionu Morza Bałtyckiego (BSRUN), czł. zagr. Włoskiej Narodowej Agencji ds. Oceny Uniwersytetów i Instytutów Badawczych (ANVUR), doktor honoris causa Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Specjalizuje się w chemii analitycznej i bioanalitycznej. Bada zależności między strukturą chemiczną związków i ich właściwościami fizykochemicznymi oraz farmakologicznymi. Laureat 14 nagród ministra zdrowia i ministra edukacji narodowej, Nagrody Wojewody Gdańskiego, Nagrody Wydziału Nauk Medycznych PAN, Nagrody Prezesa Rady Ministrów (dwukrotnie), Nagrody im. J. Heweliusza Miasta Gdańska, Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej w dziedzinie nauk przyrodniczych i medycznych oraz Nagrody Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia w badaniach na rzecz rozwoju społeczeństwa. Jest autorem 2 i współautorem 25 książek oraz ponad 250 artykułów naukowych o tzw. Impact Factor ok. 600 punktów oraz liczbie cytowań ok. 7 tys. i tzw. indeksie Hirscha H = 47.

Prześlij dalej