Jak postrzegasz rzeczywistość?12 lipca 2014

shutterstock_184553897

W dorosłym funkcjonowaniu najważniejszych informacji o świecie dostarcza nam wzrok, słuch oraz czucie. Odpowiednio do preferencji w zakresie danych dostarczanych przez te zmysły, można ludzi podzielić na wzrokowców, słuchowców i kinestetyków.

autor: dr Tomasz Skalski
socjolog, wykładowca Uniwersytetu Śląskiego, Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej i Wyższej Szkoły Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach, trener zarządzania i technik menedżerskich

Poniższy krótki test pomoże Państwu ustalić, do którego typu jest Wam najbliżej. Po nim nastąpi krótka charakterystyka każdego z typów, która może coś podpowiedzieć w zakresie strategii radzenia sobie z codzienną pracą w aptece.

1. Gdybym miał zacząć pracę w nowej dużej aptece, najbardziej pomogłoby mi:
a) gdybym otrzymał rozpiskę lub mapkę ze schematyczną informacją oraz z możliwością spokojnego przestudiowania;
b) gdyby ktoś opowiedział mi dokładnie, co gdzie się znajduje – z możliwością zadawania pytań;
c) gdybym mógł przejść się po aptece i osobiście sprawdzić, co gdzie jest.

2. Gdy przypominam sobie jakąś konkretną sytuację z kontaktu z pacjentem z poprzedniego dnia, jako pierwszy pojawia się w mojej głowie:
a) widok jego sylwetki i twarzy;
b) dźwięk jego głosu i wypowiadane słowa;
c) moje negatywne lub pozytywne odczucia wobec tej osoby.

3. Gdyby mój współpracownik zdenerwował mnie, najprawdopodobniej:
a) zamilknąłbym i zamknął się w sobie, odmawiając kontaktu;
b) mówiłbym podniesionym głosem, co o tym wszystkim myślę;
c) gestykulowałbym, wygrażał, wyszedłbym trzaskając drzwiami.

4. Gdy wybieram ubranie do pracy, najbardziej liczy się dla mnie:
a) dobry krój i odpowiednio dobrane kolory;
b) ubieram co mam pod ręką – nie ma dla mnie większego znaczenia, co noszę pod fartuchem;
c) przede wszystkim liczy się wygoda i swoboda ruchu.

5. Jeśli zdarza mi się w pracy moment przestoju, najczęściej:
a) obserwuję ulicę i przechodniów, czytam materiały reklamowe;
b) wsłuchuję się w otaczające mnie odgłosy (np. z ulicy lub rozmowę kolegów), coś sobie nucę lub rozmawiam sam ze sobą po cichu;
c) wiercę się, stukam sobie nogą lub ręką, przeciągam się lub bawię się długopisem.

6. Jeśli zdarzyłyby mi się wątpliwości, co do pisowni jakiegoś słowa, starałbym się je sobie przypomnieć:
a) przymykając oczy i wyobrażając sobie jego pisownię;
b) wymawiając to słowo kilkakrotnie na głos lub w myśli;
c) próbując napisać je odręcznie na kartce.

7. Za trudnego pacjenta gotów jestem uznać najprędzej:
a) kogoś o drażniącym, mało schludnym wyglądzie;
b) kogoś, kto niechlujnie mówi lub nie potrafi się jasno wysłowić;
c) kogoś, kto dziwnie się zachowuje lub porusza, jest zbyt ekspansywny w swoich gestach i narusza moją przestrzeń intymną.

8. Mój sposób komunikacji z pacjentami charakteryzuje to, że:
a) raczej słucham niż mówię, jeśli już mówię, to wyrażam swoją opinię, mówiąc dość szybko, a przerwy w rozmowie mnie drażnią;
b) chętnie słucham, ale jestem dość niecierpliwy i często wtrącam swoje zdanie lub dokańczam zdanie za drugą stronę;
c) podkreślam to, co mówię zdecydowaną gestykulacją, mówię raczej powoli i nie przeszkadzają mi momenty ciszy.

9. Podczas rozmowy z pacjentem lub kolegą/koleżanką najbardziej naturalne dla mnie zwroty to:
a) spójrz, zobacz, widzę, widzisz, wyobrażam sobie, że, naświetlić problem, wyjaśnić, niejasny pogląd, w świetle czegoś itp.;
b) słuchaj, proszę posłuchać, zamieniam się w słuch, brzmi mi to tak a tak, jak już mówiłem, słucham itp.;
c) wziąć sprawy w swoje ręce, trzymać się swojego zdania, chwytać się, wchodzić w kontakt, wpaść do głowy, rozumieć, myśleć, rozważać, zdecydować, być świadomym itp.

10. W koncentracji najbardziej przeszkadzają mi:
a) nieporządek, kolorystyczny chaos – żeby się skoncentrować, potrzebuję uporządkowanego otoczenia;
b) odgłosy, hałasy, nieznane lub głośne niespodziewane dźwięki – kluczowa jest dla mnie cisza;
c) ruch w polu widzenia – za to w koncentracji najbardziej pomaga mi możliwość poruszania się i zmiany pozycji ciała, trzymanie w rękach przedmiotu, np. długopisu.

***

Najwyższa punktacja dla odpowiedzi „a”: JESTEŚ WZROKOWCEM
Jako wzrokowiec lubisz porządek wokół siebie. Widząc nierówno ułożone opakowania lub materiały reklamowe, będziesz czuł wewnętrzną presję, by je wyrównać. (Może to być drażniące dla ludzi z Twojego otoczenia o innym podejściu!). Dobrze pamiętasz kolory i rysunki z etykiet leków oraz ich lokalizację w aptece, za to z trudem przypominasz sobie nazwy leków czy nazwiska pacjentów lub kontrahentów. Najszybciej uczysz się czytając i robiąc notatki. Z kontaktów międzyludzkich zapamiętujesz łatwiej twarze i wygląd, niż to, o czym była mowa. Twój sposób komunikacji odwołuje się do skojarzeń wzrokowych: mówisz o punktach widzenia, o jasnych lub niejasnych sprawach i celach, gdy zastanawiasz się, robisz przegląd. Przykuwając czyjąś uwagę, będziesz mówić: „patrz!”. W ogóle używasz chętnie określeń takich jak: widok, perspektywa, pole widzenia, patrząc z lotu ptaka, mglista sprawa, naświetlać, światło w tunelu, perspektywa krótkowzroczna (dalekowzroczna), olśniewające, kolorowe, wyraźne, oko w oko, wyraźny obraz. Jeśli stosujesz dużo takich metafor, gdy trafisz na kogoś o innym typie reprezentacji sensorycznej – może być trudno Ci się z nim porozumieć.

Najwyższa punktacja dla odpowiedzi „b”: JESTEŚ SŁUCHOWCEM
Jako słuchowiec lubisz dużo mówić i wypowiadasz się z łatwością – na ogół płynnie i melodyjnie. Jeśli masz coś zapamiętać, wolisz żeby ktoś Ci to przeczytał lub o tym powiedział, niż gdybyś miał o tym przeczytać. Możesz mieć problemy z ortografią — bo Twoją naturalną tendencją jest pisanie tak, jak słyszysz. Miewasz też pewnie kłopoty z wyobrażaniem sobie kształtów (np. przewidywaniem, na której półce zmieści się który karton) albo z mapami. Z kontaktów z ludźmi (podobnie jak z filmów) zapamiętujesz raczej dialogi i głosy. Gdy walczysz o czyjąś uwagę, powiesz „posłuchaj”. Używasz słów i zwrotów takich jak: słyszalny, głośny, cichy, słyszeć, stwierdzić, zaniemówić, harmonia lub dysharmonia, akcentować, brzmieć dobrze lub źle, dobrze wyrażony, jest na tej samej fali, donośny, zdać szczegóły, to mi zgrzyta, uczta dla uszu, dobry ton, przyjemny dla ucha. I znów — nagromadzenie tych określeń może utrudniać komunikację z kinestetykami lub wzrokowcami.

Najwyższa punktacja dla odpowiedzi „c”: JESTEŚ KINESTETYKIEM
Jako kinestetyk lubisz ruch. Siedzenie bez ruchu i słuchanie lub czytanie nie są dla Ciebie odpowiednim sposobem uczenia się nowych rzeczy. W takich sytuacjach będziesz szybko się męczyć. Dlatego radzisz sobie rysując lub wykonując wymyślne figurki z papieru. Żeby poprawić koncentrację, powinieneś zadbać o regularny ruch. Być może zresztą trenujesz jakąś dyscyplinę sportu, chodzisz na jogę lub choćby na spacery. Nieporządek niespecjalnie musi Cię drażnić – co z kolei może drażnić Twoje otoczenie, zwłaszcza wzrokowców. W czasie rozmowy żywiołowo gestykulujesz, lubisz poklepywać siebie i innych, co także może być niewłaściwie zrozumiane. Możesz silnie przeżywać to, co dzieje się w otoczeniu, często nadmiernie się przejmując. Twoje ulubione zwroty odnoszą się do odczuć lub czynności wewnętrznych: czuję, mam wrażenie, mam poczucie, odczuwam, rozumiem lub nie rozumiem, mam świadomość lub nie mam świadomości.

***

Oczywiście, jak to w życiu, często zdarzają się „typy mieszane”. Jeśli w teście przyznałeś podobną liczbę punktów dwu lub nawet trzem kanałom zmysłowym, znaczy to, że równie łatwo poruszasz się w każdym z nich lub przełączasz się z kanału na kanał w zależności od sytuacji. Elastyczność taką można trenować. Warto pamiętać, że posługując się kanałem zmysłowym preferowanym przez naszego rozmówcę, poprawiamy komunikację i zwiększamy szansę, że uda nam się skutecznie na niego wpłynąć. Powodzenia!

Prześlij dalej