Prezes NRPiP: Pomysł ministra dziś nie do zrealizowania9 kwietnia 2014

shutterstock_19076626_bez_stetoskopu

Pielęgniarka powinna mieć prawo wypisywać recepty na te środki, które są jej niezbędne do pracy w środowisku z pacjentem – stwierdziła w TOK FM Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. – Jednak pomysł przedstawiony przez ministra Arłukowicza dzisiaj jest nie do zrealizowania – zastrzegła.

Chodzi o zapowiedź szefa resortu zdrowia, że pielęgniarki otrzymają od 2016 roku możliwość zlecania niektórych badań oraz wypisania recept na wybrane leki, a także ordynowania wyrobów medycznych. – Jeżeli my będziemy wypisywać recepty, to kto zrealizuje świadczenia pielęgniarskie, skoro pielęgniarek jest coraz mniej? – pyta prezes NRPiP.

– Możemy przejmować szereg obowiązków, pod warunkiem, że obowiązki pomocnicze będzie realizował ktoś inny – stwierdziła Rogala-Pawelczyk. – Na 1000 osób w Polsce przypada 5,4 pielęgniarki. Za chwilę będzie zdecydowanie mniej. W krajach skandynawskich to około 13 pielęgniarek, w Szwajcarii ok. 14, w Czechach 8-9 – dodała. – W najbardziej czarnym scenariuszu dojdzie do tego, że będzie jedna pielęgniarka raz na jakiś czas i to rodzina będzie musiała zająć się pacjentem – ostrzegła.

– Pielęgniarka 4 tys. złotych zarobi, jeżeli przepracuje ze 30 lat i będzie zajmowała stanowisko kierownicze. Na Zachodzie to zawód, w którym pracuje się przyzwoicie, godnie się zarabia i jest określona droga ścieżka rozwoju zawodowego. A polska pielęgniarka może awansować tylko na stanowisko oddziałowej – zwróciła uwagę szefowa samorządu pielęgniarek.

źródło: TOK FM

Prześlij dalej