Podnosi nasz prestiż, ale trzeba ją doprecyzować6 kwietnia 2014

shutterstock_147874178

Czytelników „Farmacji Praktycznej” pytamy, jak – ich zdaniem – rysuje się przyszłość opieki farmaceutycznej w Polsce?

mgr farm. Barbara Kudrycka
kierowniczka apteki w Gdańsku
Uważam za stosowne stopniowe wprowadzanie do aptek opieki farmaceutycznej z dwóch powodów. Po pierwsze zyskają nasi stali pacjenci, którzy nierzadko wymagają większej uwagi farmaceuty, ponieważ dotykają ich problemy lekowe – kłopoty ze stosowaniem się do zaleceń terapeutycznych lekarza, działania niepożądane ujawnione podczas terapii danym lekiem lub interakcje między lekami na receptę oraz stosowanymi bez przepisu lekarza. Często zdarza się, że pacjent wymaga podania dodatkowego leku albo zażywa lek niewskazany bądź taki, którego nie potrzebuje. Te i inne problemy mogłyby być z łatwością rozwiązane podczas rozmowy pacjenta z farmaceutą w zaciszu pokoju wydzielonego w aptece. Po drugie, oprócz pacjentów zyskałby skarb państwa – zwłaszcza w przypadku osób starszych. Pacjenci ci chodzą najczęściej do kilku różnych lekarzy i niejednokrotnie zażywają leki, które mogą wykazywać podobne działanie farmakologiczne albo ten sam preparat pod trzema różnymi nazwami handlowymi. Aptekarz mógłby wówczas sprawdzić, jakie leki zostały wydane danej osobie, oszczędzając w ten sposób kieszeń pacjenta, jak i budżet. Polska powinna brać przykład z innych krajów UE czy Stanów Zjednoczonych, gdzie mawia się, że „jeden dolar wydany na opiekę farmaceutyczną to dwa dolary zaoszczędzone w systemie zdrowotnym”. Przyszłość opieki farmaceutycznej w polskich realiach wydaje się być jednak mglista, ponieważ potrzebne są wyraźne i konkretne uregulowania prawne w tym zakresie. A do tego zapał wszystkich aptekarzy i nawiązanie bliskiej współpracy z okręgowymi izbami lekarskimi i pielęgniarskimi. Bez postrzegania farmaceuty w środowisku medycznym jako partnera nie ma mowy o postępie w opiece farmaceutycznej.

mgr farm. Tomasz Jakucki
farmaceuta z Warszawy
Skoro wg badań ponad 80 proc. Polaków wyraża chęć uczestniczenia w opiece farmaceutycznej (chce otrzymywać więcej informacji na temat leczenia i możliwości zaoszczędzenia na zakupie leków), uważam, że temat opieki jest otwarty i powinniśmy zrobić wszystko, aby przedsięwzięcie to weszło w życie. Farmaceuta ma nieco inny kontakt z pacjentem niż lekarz. Osoba przychodząca do apteki z potrzebą porady oczekuje, że farmaceuta będzie mniej autorytatywny niż lekarz oraz wskaże alternatywne opcje leczenia lub pomoże w rozwiązaniu jakiegoś problemu lekowego. Na pytanie lekarza, czy zażywa przepisany lek regularnie, pacjent raczej zawsze odpowie twierdząco, nawet jeśli w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. W aptece można jednak sprawdzić, czy osoba ta kupowała regularnie leki. Farmaceuta powinien być łącznikiem między pacjentem a lekarzem rodzinnym i lekarzami specjalistami. W przyszłości opieka farmaceutyczna ma szansę wykiełkować i przynieść owoce w postaci lepszego stanu zdrowia pacjentów. Warto brać przykład z sąsiednich krajów – w Niemczech każda apteka, zanim uzyska pozwolenie na otwarcie, musi mieć wydzielony pokój do rozmowy z pacjentem. Pozostaje jeszcze zakaz reklamy aptek. Wydaje mi się, że w przyszłości będzie znacznie utrudniał rozwój programu opieki farmaceutycznej. Aptekarze obecnie nie są już pewni, która informacja o aptece jest reklamą, a która nie – czy jest nią np. wywieszenie plakatu z informacją o prowadzonej w placówce opiece farmaceutycznej?

Prześlij dalej