Młodzi rodzice – ważni pacjenci12 listopada 2013

mlodzi-rodzice-wazni-pacjenci

Młodzi rodzice to bardzo ważna grupa pacjentów. Ma ona swoje specyficzne potrzeby. Młodzi rodzice często są zdenerwowani, zestresowani i zdezorientowani. Dlatego w ich przypadku rola farmaceuty jest tak ważna.

Jaki jest młody rodzic? Przede wszystkim próbuje się odnaleźć w nowej roli. Uczy się czynności pielęgnacyjno-fizjologicznych, nie zawsze radzi sobie z interpretowaniem sygnałów wysyłanych przez małe dziecko. Często radość z posiadania dziecka miesza się ze strachem o nie, lękiem: „nie poradzę sobie”. Najczęściej zgłaszanym przez młode mamy problemem jest brak wiedzy, niewystarczająca edukacja i brak osoby, która udzieliłaby kompetentnej i życzliwej rady.

Młodzi rodzice często z nadmiaru „dobrych rad” nie potrafią zdecydować, co jest dobre, a co złe dla dziecka. Dlatego rola farmaceuty w pomocy młodym rodzicom jest tak ważna. Istotne, aby farmaceuta nie „brał do siebie” emocji i zdenerwowania rodzica, gdyż fakt, że pacjent jest dla farmaceuty nieprzyjemny wynika najczęściej z lęku rodzica o zdrowie dziecka. Farmaceuta może swoim spokojem, cierpliwością i kompetencją pomóc nie tylko w wyleczeniu dziecka, ale i w uspokojeniu rodziców.

Sytuacja 1: Zdenerwowana matka dwulatka nie może poradzić sobie ze zbiciem wysokiej gorączki. Przychodzi do apteki po raz kolejny w tym samym dniu, prosząc o wydanie kolejnego leku przeciwgorączkowego.

W takiej sytuacji farmaceuta często wie, że kolejny lek przeciwgorączkowy może zaszkodzić dziecku.
Zamiast jednak pacjentkę pouczać, spróbujmy najpierw zająć się uspokojeniem jej. Możemy powiedzieć: „Widzę, że przychodzi Pani dziś do nas po raz kolejny. Nic dziwnego, że jest Pani zdenerwowana, tym, że gorączka nie mija”.

Warto wykazać się zrozumieniem: „Rozumiem, że ma Pani nadzieję, że kolejny lek będzie lepszy od poprzedniego. Może lepiej jednak poczekać, aż leki, które Pani podała wcześniej zadziałają? Wiem, że martwi się Pani o dziecko, ale ponieważ jest Pani bardzo zdenerwowana może uspokoi Panią konsultacja z Państwa pediatrą”.

Uwaga: bądźmy przychylni i nie oceniajmy pacjentki. Młoda mama najbardziej potrzebuje konkretnych informacji i spokoju.

Sytuacja 2: Dziecko bawi się głośną zabawką. Zdejmuje z regałów opakowania, jest bardzo hałaśliwe. Matka nie reaguje.

W takiej sytuacji nie tylko nam jest trudno skupić się na pracy, ale i inni pacjenci czują dyskomfort.
Nie chcemy jednak ostentacyjnie zwracać uwagi. Możemy powiedzieć: „Podziwiam ciekawość Pani dziecka” albo „Widzę, że Pani dziecko interesuje się wszystkim dookoła, to fantastyczna cecha”.

Matka nie poczuje się wtedy atakowana i nie będzie odruchowo próbowała bronić swojego dziecka i siebie. Potem dodajmy: „Jest mi jednak trudno się skupić na pracy, a chcę Panią dobrze obsłużyć, czy mogłaby Pani poprosić dziecko, aby przez kilka minut zachowywało się spokojniej? A ja postaram się wydać Pani leki możliwie szybko”. W wyjątkowo uciążliwych przypadkach może warto takiej osobie zaproponować obsługę poza kolejnością?

Prześlij dalej