Raport: Nocne dyżury – jak to rozwiązać?21 października 2013

nocne-dyzury-jak-to-rozwiazac

Czy nocne dyżury są koniecznością, czy przeżytkiem? Dr Grzegorz Pakulski z Kaliskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej w Kaliszu prezentuje swój głos w dyskusji

Dyżury aptek są standardem przyjętym na całym świecie i Polska nie jest krajem wyjątkowym w tym zakresie.

W Niemczech, w których statystyczna apteka dyżuruje 18 razy w roku, od początku sierpnia bieżącego roku obowiązuje dofinansowanie dyżurów przez państwo. Jest rzeczą naturalną, że ten rodzaj niesienia pomocy ludziom chorym przez apteki jest konieczny. Polskie apteki są zobowiązane do pełnienia dyżurów zgodnie z art. 94 ustawy Prawo farmaceutyczne (ustawa z dnia 6 września 2001 r., Dz.U. z 2008 r., Nr 45, poz. 271 z późn. zm.).

 

Jak to funkcjonuje

Godziny pracy aptek ogólnodostępnych powinny być dostosowane do potrzeb ludności. Rozkład godzin pracy aptek określają, w formie uchwały, rady powiatowe. Wymagana jest tu opinia wójtów (lub burmistrzów czy prezydentów miast) gmin z terenu powiatu, a także samorządu aptekarskiego. Jednak przepisy prawa w tym zakresie są pozostałością po systemie socjalistycznym.

Powyższy przepis sformułowano kierując się koniecznością zapewnienia pacjentom dostępu do świadczeń również w porze nocnej, w niedzielę, święta i inne dni wolne od pracy. Jednak obecnie apteki to niezależne od państwa przedsiębiorstwa, które pracują w systemie gospodarki wolnorynkowej. Tymczasem państwo nakłada na nie obowiązek pracy bez wydatkowania na ten cel publicznych pieniędzy, jednocześnie zmuszając placówki do ponoszenia kosztów. Zatem bez wątpienia podłoże ekonomiczne jest podstawową przyczyną prowadzonej od wielu lat w Polsce dyskusji w sprawie dyżurów aptecznych. Przyczyn tego faktu można upatrywać w wielu czynnikach. Jedną z nich jest fakt możliwości otworzenia apteki przez każdego, kto ma na to ochotę i sprosta wymaganiom zawartym w ustawie Prawo farmaceutyczne.

 

Zasady pracy w nocy

W naszym kraju nie istnieją żadne ograniczenia związane z rozmieszczeniem aptek na danym terenie (zasada „geografii”) oraz z liczbą mieszkańców przypadających na jedną aptekę (zasada „demografii”). Zasady te z powodzeniem obowiązują w wielu krajach tzw. starej Unii Europejskiej.

Ta niczym nieskrępowana, liberalna polityka wydawania zezwoleń na otwarcie apteki sprawiła, że jest ich za dużo. Bliskość aptek względem siebie, zbyt mała liczba pacjentów przypadających na aptekę oznacza niski obrót apteki, a co za tym idzie niewystarczający dochód. Warto wspomnieć również o ingerencji państwa regulującego dochody aptek poprzez np. ustawę refundacyjną, obowiązującą od stycznia 2012 r., wprowadzającą stałe marże i sztywne odpłatności za leki refundowane.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia, możliwość pobierania opłat za wydawanie leków podczas dyżuru nocnego apteki nie dotyczy wszystkich produktów leczniczych, a sama opłata, jeśli występuje, wynosi maksymalnie 3,20 zł od jednego pacjenta! I to niezależnie od ilości wydanych mu produktów leczniczych lub realizowanych recept. Niska rentowność większości aptek uniemożliwia im zapewnienie jakości usług wymaganych przez prawo farmaceutyczne.

Przeprowadzona przez Dolnośląską Izbę Aptekarską analiza kosztów dyżurów aptek pokazała, że na obszarze całej Polski wydatki na dyżury zamykają się w kwocie ok. 110 mln zł rocznie. Znamienna jest konkluzja zawarta w tym opracowaniu: „niestety marża apteczna uzyskana z wydawanych w trakcie dyżuru leków tylko w bardzo niewielkim stopniu pokrywa koszty tego dyżuru”.

 

Skutki finansowe

Z powyższej analizy wynika, że aby apteki mogły dyżurować, konieczne są zmiany o charakterze ekonomicznym. Ponieważ praca aptek nie może być w pełni oparta na zasadach wolnego rynku i handlu, co wynika z misyjnej roli apteki, oraz z przepisów ustawowych, należy wprowadzić rozwiązania kompensujące powstawanie strat. Dyżury apteczne to poważny problem dla rad powiatów, na których spoczywa obowiązek ustalania rozkładu godzin pracy aptek ogólnodostępnych. Dowodem tego jest m.in. opublikowane 28.08.2013 r. stanowisko Związku Powiatów Polskich, w którym pada propozycja zmian prawa w tym zakresie, sugerująca przeniesienie kompetencji do ustalania rozkładu godzin pracy, w tym godzin nocnej pracy aptek, na właściwą miejscowo okręgową izbę aptekarską.

Zapomniano jednak o tym, że skoro niektóre apteki nie należą do farmaceutów, samorząd aptekarski nie ma żadnego wpływu na prowadzące je podmioty.

 

Rola samorządu

Samorząd zawodowy farmaceutów już od wielu lat podkreśla, że nie byłoby problemu dyżurów, gdyby apteki były silne ekonomicznie.

Aby tego dokonać, należy wprowadzić wzmiankowane wyżej zasady demografii i geografii przy wydawaniu zezwoleń na prowadzenie aptek. Celem takiego działania byłoby uzyskanie ekonomicznie zasadnego „minimalnego standardu zaspokojenia potrzeb ludności”, np. co najmniej jedna apteka dyżurna w powiecie, przy zachowaniu racjonalnej odległości między poszczególnymi aptekami dyżurującymi na obszarze powiatu. Konieczne jest również stworzenie mechanizmów umożliwiających dofinansowanie aptek świadczących usługi w porze nocnej, zgodnie z zasadami przyjętymi dla pozostałych placówek ochrony zdrowia działających na terenie powiatu, opłacanych za gotowość do wypełniania swoich zadań. Obecnie obowiązujące przepisy o samorządzie aptekarskim w żaden sposób nie pozwalają izbom aptekarskim na reprezentowanie aptek jako przedsiębiorstw, tym samym skutecznie eliminują możliwość ustalania przez samorząd rozkładu dyżurów aptecznych.

 

autor: dr n. farm. Grzegorz Pakulski,
Prezes Kaliskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej
w Kaliszu

Prześlij dalej