Wpływ zadłużenia na stan apteki11 czerwca 2013

wplyw-zadluzenia-na-stan-apteki

O tym, jak trudna jest sytuacja części aptek w Polsce nikogo już dzisiaj przekonywać nie trzeba. Wiele problemów wynika z rosnącego zadłużenia firm

Z najnowszych ankiet TNS OBOP wynika, że 42% badanych deklaruje, że w obliczu pogorszenia finansów swojej apteki sięgnie po oszczędności do własnej kieszeni. 39% respondentów zdecyduje się na zwolnienie personelu. A 24% aptekarzy twierdzi, że w trudnej sytuacji konieczne będzie zamknięcie lub likwidacja apteki. Przyczyną dla której coraz więcej aptek upada lub musi zmienić właściciela jest niewypłacalność finansowa. Dlatego też w tekście poruszymy kwestie związane z zadłużeniem na rynku aptecznym, ale także i hurtowym, jako elemencie naczyń połączonych, podlegających wzajemnym oddziaływaniom.

 

Realny poziom zadłużenia

Dzisiaj wg różnych źródeł tylko ok. 30% aptek ma dobrą lub bardzo dobrą sytuację ekonomiczną. Aż 35-40% aptek jest w złej lub bardzo złej kondycji finansowej. W oparciu o powyższe dane, zachowując dużą ostrożność, spróbujmy dokonać szybkiej analizy przypadku i możliwych konsekwencji tego stanu rzeczy. Załóżmy, że 10% aptek zostanie zlikwidowanych w wyniku problemów finansowych, które najczęściej manifestują się całkowitą lub częściową niewypłacalnością.

Pamiętając o tym, że większość aptek prowadzonych jest w formie indywidualnej działalności gospodarczej może to sugerować, że właściciele tych aptek nie posiadają wystarczających środków na pokrycie strat i istniejącego zadłużenia względem dostawców towarów i usług, że nie wspomnę o innych zaległościach np. budżetowych. Ponadto analizując strukturę własności towaru handlowego zauważamy, że zadłużenie aptek w hurtowniach wynosi od 10 do 600 tys. złotych.

Przy tak dużych rozbieżnościach istotnym jest wyznaczenie średniej wartości zadłużenia dla apteki, ale w naszych założeniach mało istotnym jest fakt czy zadłużenie takiej hipotetycznej apteki będzie wynosiło 100 czy 200 tys. zł, bo dla zaobserwowania trendu wystarczy nam symulacja wynikająca z iloczynu średniego, nieściągalnego zadłużenia upadłych aptek i ich ilości. Przy założeniu, że upadnie 10% aptek tj. ok. 1400 i 70-80% z nich nie będzie w stanie uregulować swoich zobowiązań np. średnio 100 tys. zł – podmioty, będące wierzycielami tego typu aptek mogą stracić sumarycznie nawet ok. 100 mln zł! Są to tylko hipotetyczne, przybliżone wyliczenia.

 

Spirala długów

W większości wierzycielami aptek są hurtownie farmaceutyczne i to one najdotkliwiej odczuwają załamanie rynku aptecznego manifestujące się bankructwami aptek. Mam wrażenie, że osoby zarządzające wieloma hurtowniami farmaceutycznymi zdają sobie sprawę z możliwości realizacji takiego „czarnego scenariusza”. Dlatego podejmują działania mogące uchronić je przed katastrofą finansową.

Z jednej strony dopracowują procedury windykacyjne, a z drugiej przedłużają agonię wielu aptek odraczając spłaty w przeświadczeniu, że akurat im uda się wyegzekwować zaległe należności. I nie powinno to nikogo dziwić, gdyż z danych wynika, że gdyby dzisiaj hurtownie wezwały apteki do zapłaty wszystkich należności z tytułu niezapłaconych faktur to ok. 35-40% aptek nie posiadając żadnych rezerw finansowych musiałoby się zamknąć, a duża część z nich ogłosiłaby upadłość i niewypłacalność. Dlatego nieprzypadkowo już od kilku lat spotykamy się z restrykcyjną polityką zabezpieczania dostaw i płatności poprzez system umów, cesji czy weksli gwarantowanych przez właścicieli aptek. Istotnym elementem tej polityki jest także ścisła kontrola terminów zapłaty za dostawy, naliczanie odsetek za zwłokę czy blokowanie dostaw do momentu uregulowania należności przez aptekę.

 

Przyczyny kryzysu

Kiedy apteka jest zamykana warto zadać sobie pytanie, co tak naprawdę było tego powodem? Najczęstszą odpowiedzią jest stwierdzenie, że „apteka była zadłużona”. Z własnych obserwacji wiem, że najistotniejszą przyczyną powodującą poszukiwanie przez farmaceutów zewnętrznej pomocy jest brak możliwości regulowania bieżących należności za realizowane dostawy oraz brak środków obrotowych na pokrycie innych należności związanych bezpośrednio z prowadzoną działalnością. Stan taki określamy w wielkim uproszczeniu jako utratę płynności finansowej. Przypomnijmy, że zadłużenie to finansowanie działalności, wydatków oraz majątku podmiotów gospodarczych ze źródeł zewnętrznych. W rozmowach z aptekarzami często słyszę, że nie są zadłużeni, że ich kondycja finansowa jest bardzo dobra, bo regulują swoje zobowiązania zgodnie z terminem płatności np. do 30 dni. Zgodnie z naszą definicją już samo korzystanie z tzw. odroczonego terminu zapłaty za towary lub usługi stanowi zadłużenie. W tym miejscu warto wspomnieć, że odroczony termin płatności bardzo często jest określany mianem tzw. kredytu kupieckiego. Tak więc już sam zakup na fakturę z odroczonym terminem płatności powoduje, że zaciągamy zobowiązanie finansowe. Poziom zadłużenia obrazuje strukturę finansowania majątku i działalności przedsiębiorstwa, określa także, przez stopień zaangażowania kapitału obcego w stosunku do kapitału własnego, możliwości pokrycia zobowiązań kapitałami własnymi.

 

Problemy finansowe

Nasuwa się pytanie: czy tak opisane zadłużanie się to coś złego? Nie, praktycznie żaden rynek we współczesnym świecie nie mógłby funkcjonować bez kredytowania działalności gospodarczej.
Mogą to być kredyty zaciągnięte w banku lub udzielone przez naszych dostawców. Nawet apteka kredytuje państwo w zakresie realizacji leków refundowanych. Tak jak wspomniałem wcześniej, samo zadłużenie apteki nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie – prawidłowo prowadzona polityka zewnętrznego finansowania działalności sprzyja wzrostowi przedsiębiorstwa, jakim jest apteka. Zauważalne przez właścicieli problemy pojawiają się w momencie, gdy apteka nie mieści się w terminach płatności i zalega z zapłatą. Musimy pamiętać, że kiedy tracimy kontrolę nad płynnością finansową i przekraczamy terminy płatności nasze zadłużenie odbija się negatywnie na kondycji apteki.

 

Płynność finansowa

Niestety, pomimo istotnych zmian na rynku spora część aptek do dzisiaj nie uporała się z problemem pełnej płynności finansowej. Dlatego też zadłużenie jest istotnym elementem oceny finansowej apteki.

Zarządzanie płynnością ma na celu utrzymywanie odpowiedniej ilości środków pieniężnych i linii kredytowych, gdyż opóźnienia w wywiązywaniu się ze zobowiązań powodują nieufność kontrahentów i kredytujących instytucji finansowych co może doprowadzić w skrajnych przypadkach do bankructwa. Zbyt wysoki poziom zainwestowania środków własnych apteki, powoduje zamrożenie części kapitału obrotowego, a tym samym zmniejszenie rentowności przedsiębiorstwa.

Z punktu widzenia ekonomiki zarządzania powinniśmy zwracać baczną uwagę na poziom zadłużenia i wskaźniki płynności finansowej apteki – najistotniejszym z nich i tym, na który głównie zwracamy uwagę, jest wskaźnik płynności szybkiej, który określa zdolność firmy do regulacji bieżących zobowiązań za pomocą gotówki i jej ekwiwalentów. Dlatego podkreślam, jak ważne jest, aby właściciele aptek zwracali baczniejszą uwagę na realizowaną w obrębie apteki politykę finansową.

 

Prześlij dalej