Raport: e-Farmakopea potrzebna od zaraz20 lutego 2013

-raport-e-farmakopea-potrzebna-od-zaraz

Żadnemu farmaceucie nie trzeba tłumaczyć, czym jest Farmakopea. „Elementarz”, „monografia”, „aptekarska encyklopedia” – zwykło się o niej mawiać. Mówi się też, że sporo kosztuje i że wciąż nie można doczekać się jej elektronicznego wydania. Dlaczego w dobie powszechnej cyfryzacji polskim farmaceutom wciąż nie jest dane korzystać ze zdigitalizowanej wersji Farmakopei?

Zgodnie z obowiązującym prawem każda apteka w kraju winna posiadać aktualne wydanie Farmakopei. Obowiązek ten zapisany jest w rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie szczegółowych wymogów, jakie powinien spełniać lokal apteki. Zdania na temat owego obowiązku są jednak wśród farmaceutów podzielone.

Zwykle na plan pierwszy wysuwa się kwestia ceny publikacji. To temat drażliwy szczególnie dziś w dobie kryzysu, który dosięgnął wiele placówek. Bo zakup Farmakopei to wydatek rzeczywiście niemały. Dwa tomy obowiązującego IX wydania Farmakopei Polskiej kosztują 606 zł plus VAT. Do tego trzeba doliczyć aktualny Suplement 2012 do Farmakopei Polskiej IX w cenie ok. 200 zł.

– Moim zdaniem dla prywatnej apteki to sporo pieniędzy – uważa mgr farm. Stanisław Blichta, farmaceuta z Warszawy. – Do tego dochodzą jeszcze kwestie praktyczne. Z Farmakopei korzystamy niezmiernie rzadko. Jeżeli już, to tylko podczas sporządzania receptury, ale wtedy często wystarczy sięgnąć po odpowiedni podręcznik. O ile rozumiem konieczność posiadania przez aptekę obowiązującego Urzędowego Wykazu Produktów Leczniczych i Wyrobów Medycznych dopuszczonych do obrotu na terenie naszego kraju, to kompletnie nie znajduję uzasadnienia dla posiadania Farmakopei – dodaje.

 

Są jednak i sądy biegunowo odmienne. Dla mgr farm. Magdaleny Kozielskiej, farmaceutki z Lublina, konieczności posiadania niezbędnej literatury farmaceutycznej w aptece, a zwłaszcza Farmakopei Polskiej, wydaje się rzeczą zupełnie naturalną i zrozumiałą.

– Zastanawia mnie jedynie zasadność kupowania co jakiś czas nowego jej wydania. Zamiast tego powinna być wprowadzona możliwość zakupu najnowszej wersji Farmakopei w formie elektronicznej, która z kolei byłaby aktualizowana automatycznie wraz z każdą kolejną jej edycją – proponuje farmaceutka.

Jak mówi, takie wyjście byłoby najbardziej racjonalne, ponieważ apteki nie byłyby narażone na dodatkowe koszty.

 

Samorząd: to dobry pomysł

– Kupno Farmakopei to dla aptek spory wydatek, ale jeśli prawo nakłada na farmaceutów taki obowiązek, nie sposób z tym dyskutować – uważa Stanisław Kalicki, właściciel kilku aptek w Gdańsku. – Co więcej, wielu moich kolegów aptekarzy mówi, że byłoby skłonnych dopłacić jeszcze dodatkowe 100-200 zł za dołączoną do wydania papierowego wersję elektroniczną tej publikacji.

 

O idei zdigitalizowania Farmakopei pozytywnie wyraża się też Samorząd Aptekarski. Mgr farm. Michał Pietrzykowski, Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej przyznaje wprost:

– Czy się nam to podoba, czy nie, wszyscy funkcjonujemy dziś w sferze cyfrowej. Papier stopniowo odchodzi do lamusa. Uważam, że jeśli Farmakopea ma być bardziej dostępna dla farmaceutów, to powinna być wydawana w formie elektronicznej. Sugerowałbym stworzenie prostej aplikacji komputerowej dostępnej na krążku CD. Istotne, by aplikacja taka była wyposażona w specjalny silnik, który umożliwiałby np. sprawne i wygodne docieranie do danych – dodaje.

– Farmakopea w postaci cyfrowej to dobry pomysł, który podnoszę już od lat – przyznaje dr Grzegorz Kucharewicz, Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

– Obecnie wszystkie apteki wyposażone są w komputery podłączone do sieci internetowej, tak więc płyta CD lub tekst w formacie PDF mogłyby stanowić uzupełnienie wydania tradycyjnego, czyli drukowanego – uważa Prezes NRA. Jego zdaniem w sytuacji, gdy większość aptek ma ogromne problemy finansowe, istotne znaczenie ma obniżanie kosztów działalności.

W związku z tym, że koszty publikacji w formie elektronicznej są niższe, zdaniem Prezesa NRA, apteka płaciłaby mniej za kolejne wydania Farmakopei. Poza tym farmaceuta posługujący się wersją cyfrową tego dokumentu łatwiej i szybciej będzie mógł dotrzeć do poszukiwanych treści w codziennej praktyce.

 

Dodatek CD lub wersja online

Mgr farm. Piotr Merks, szef firmy OPC OPFARM CONSULTING LTD. w Londynie, który ma na swym koncie zagraniczną praktykę m.in. w Wielkiej Brytanii, Australii i Finlandii, przyznaje, że w większości rozwiniętych krajów na świecie Farmakopea dostępna jest zarówno w wersji papierowej, jak i elektronicznej.

– Tak jest np. w Australii, która korzysta z Farmakopei Brytyjskiej. Tamtejsi farmaceuci mają możliwość korzystania na co dzień zarówno z wersji papierowej, jak i cyfrowej. Podobnie jest w Niemczech, gdzie oprócz książki mamy wersję na płycie CD – tłumaczy, dodając przy tym, że apteki w Wielkiej Brytanii nie mają obowiązku posiadania takiego wydawnictwa. – Farmakopeę znajdziemy jedynie w miejscach, w których produkuje się leki oraz na uczelniach przygotowujących studentów do zawodu farmaceuty.

 

Przedstawiciele Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych pytani o digitalizację zawartości merytorycznej Farmakopei Polskiej zapewniają, że istnieją takie plany.

Planowana jest publikacja Farmakopei Polskiej w wersji elektronicznej, choć w chwili obecnej trudno określić konkretny termin – wyjaśnia dr n. farm. Ewa Leciejewicz-Ziemecka, Dyrektor Departamentu Farmakopei Urzędu Rejestracji.

– Aktualna Farmakopea Polska wydanie IX zawiera polskojęzyczną wersję zapisów Farmakopei Europejskiej 7.0 – 7.5 oraz wymagania narodowe (monografie preparatów galenowych, wykazy dawek, wykazy A, B i N), stanowi stąd obszerny materiał merytoryczny, publikowany obecnie tylko w wersji książkowej. Należy podkreślić, że przygotowanie Farmakopei Polskiej na nośniku elektronicznym wymaga dodatkowego nakładu pracy, poważnych środków finansowych oraz zabezpieczeń zapewniających legalne korzystanie z takiej wersji Farmakopei – dodaje dr Leciejewicz-Ziemecka.

 

Zdaniem Wiceprezesa Pietrzykowskiego możliwe jest proste rozwiązanie zapewniające taką ochronę.

Wystarczy stworzyć wersję elektroniczną i udostępnić ją farmaceutom online w płatnym systemie abonamentowym. Każdy użytkownik miałby wówczas przyporządkowany swój indywidualny kod dostępu do zasobów Farmakopei.

Farmaceuci w swej pracy codziennie korzystają z różnych baz danych dostępnych w internecie. Nie sądzę, by stworzenie takiego systemu było rzeczą skomplikowaną pod względem technologicznym – przyznaje.

 

Prześlij dalej