Farmakopea Polska – konieczna, ale czy przydatna?21 lutego 2013

-farmakopea-polska-konieczna-ale-czy-przydatna

Co farmaceuci sądzą na temat obowiązku posiadania w aptece Farmakopei Polskiej? Jak często z niej korzystają i jak oceniają jej przydatność w ramach codziennej praktyki?

mgr farm. Anna Sadurska, farmaceutka z Łodzi

Uważam, że prawny zapis mówiący o konieczności posiadania przez aptekę ogólnodostępną i szpitalną aktualnej Farmakopei Polskiej jest w pełni uzasadniony. Znajdujące się w niej normy dotyczące składu leków, a przede wszystkim ich dawkowania są bardzo pomocne przy rozwiązywaniu niektórych problemów związanych z recepturą leków wykonywanych w aptece. Niejednokrotnie aptekarz przyrządzający lek (zwł. Małym dzieciom) musi sprawdzić dawki stosowane i dawki maksymalne danego środka. Sporządzając krople oczne również należy korzystać z Farmakopei. Jest ona przydatna, gdy istnieje konieczność sprawdzenia rozpuszczalności leku w różnych rozpuszczalnikach.

Nie wyobrażam sobie, żeby w aptece, gdzie jest receptura, nie było najnowszej Farmakopei z aktualnymi informacjami. Koszt kupna tej pozycji dość szybko się zwraca. Pamiętajmy, że ważne jest bezpieczeństwo naszych pacjentów. Dzięki staranności i jakości ich obsługi możemy liczyć na to, że będą przychodzić właśnie do nas, a nie konkurencyjnej apteki.

Myślę, że aptekarstwo powinno być uprawiane lege artis. Posiadając na miejscu w aptece niezbędną literaturę fachową (w tym Farmakopeę), jesteśmy w stanie upewnić się w razie wątpliwości czy na przykład określona dawka przepisana małemu pacjentowi nie zagrozi jego zdrowi lub życiu – w przypadku, gdy lekarz nie dopisał wykrzyknika przy dawce. Poza tym, Farmakopea stanowi w pewnym sensie lekospis, zawiera niezbędne informacje o lekach i normach dotyczących ich składu, dawkowania i przygotowywania, czyli wszystko to, co powinien wiedzieć farmaceuta sporządzający i wydający lek.

 

mgr farm. Andrzej Godlewski, farmaceuta z Warszawy

Obowiązek zakupu Farmakopei Polskiej jest, moim zdaniem, nieco przesadzony. Ta książka zawiera zbyt dużo informacji, które nie przydają się w codziennej pracy aptekarza. Jakość leków i metod ich badania to raczej domena laboratoriów analizy leków czy zakładów produkcyjnych, a nie aptek. W placówce, w której pracuję, nie robimy leków recepturowych więc Farmakopea jest zupełnie bezużyteczna.

Posiadamy wszystkie niezbędne i wymagane pozycje literatury fachowej, ale muszę przyznać, że z Farmakopei w ogóle nie korzystamy. Jest wiele innych bardziej przystępnych i przydatnych książek farmaceutyczno-medycznych. Dziwne jest to, że jesteśmy zmuszani do tego, by kupować coś, co nie ma większej użyteczności i w dodatku jest tak drogie.

 

mgr farm. Agnieszka Mirek, farmaceutka z Warszawy

Posiadania Farmakopei w aptece nie uważam za niezbędne. Jednak dopóki obowiązek ten regulowany jest przepisami, musimy się do niego stosować.

Z wieloletniego doświadczenia pracy w aptece wiem, że jest to książka, z której praktycznie się nie korzysta. Zdecydowanie częściej sięgamy do Wykazu Leków, Pharmindexu i do podręcznika z technologii postaci leku (w recepturze). Przydatne są również Dzienniki Ustaw, ale Farmakopea? – nie dość, że jest dużym wydatkiem, to niestety zakupiona „zalega” na półce. Ale oczywiście posiadamy wszystkie niezbędne pozycje i nie musimy obawiać się kontroli Inspekcji Farmaceutycznej.

Mam znajomych aptekarzy w innym mieście, którzy zarządzają jedną małą apteką i po prostu nie stać ich na zakup kolejnej grubej księgi za 1000 zł. Wiem, że prowadzą aptekę bez zarzutu, ale wiem również, że – tak jak większości aptekom – Farmakopea jest zupełnie nieprzydatna. Liczą na to, że w przypadku zawiadomienia przez Inspektorat Farmaceutyczny o planowanej wizycie, uda im się zdobyć wymaganą (ale zupełnie nieprzydatną) księgę.

Moim zdaniem powinno być jakieś inne, bardziej racjonalne rozwiązanie. To aktualne, wymagające zakupu nowej Farmakopei, niestety nie jest dobre.

 

mgr farm. Marek Radecki, farmaceuta z Wrocławia

Kupowanie raz na kilka lat kolejnego wydania Farmakopei Polskiej nie jest najlepszym pomysłem. Szkoda, że nasze prawo wymaga od nas czegoś, co jest zbyteczne. Należałoby rozważyć dodrukowanie stron z odpowiednimi nowymi informacjami (swego rodzaju addendum) i zalecić kupowanie jedynie tego dodatku zawierającego zmiany w stosunku do poprzedniej Farmakopei.

Gromadzenie kolejnych dwóch tomów opasłego podręcznika ma niewielki sens, tym bardziej, że nie jest to książka, z której farmaceuta korzysta często w aptece. Używamy jej sporadycznie, w przypadku konieczności sprawdzenia dawki substancji wykorzystywanej do receptury albo podczas wykonania maści farmakopealnej.

 

mgr farm. Katarzyna Stawicka, farmaceutka z Warszawy

Farmakopea stanowi zbiór bardzo ciekawych informacji, jednak mało przydatnych w codziennej pracy aptekarza. Opisy metod badania substancji farmaceutycznych nie są użyteczne z punktu widzenia pracy aptekarza. Z kolei przepisy przygotowywania leków recepturowych można znaleźć w podręcznikach do receptury. Nie jestem zwolenniczką kupowania coraz to nowych egzemplarzy Farmakopei. Po pierwsze koszt znacznie przewyższa korzyści płynące z zakupu tej książki. Również niewielka ilość zmian, jakie zachodzą wraz z nową edycją nie zachęca do jej kupowania. Jednak przymuszeni obowiązkiem aptekarze nabywają karnie kolejne tomy tylko po to, aby uniknąć ewentualnych zaleceń pokontrolnych i wykazać, że apteka stosuje się do przepisów prawa.

 

mgr farm. Beata Figat, farmaceutka z Gdańska

Obowiązek zakupu najnowszej aktualnej wersji Farmakopei Polskiej jest niekorzystny dla aptekarzy. Cena dwutomowego wydania nie jest niska. Posiadając inne, znacznie bardziej przydatne podręczniki fachowe (np. poradniki terapeutyczne, urzędowy spis leków), farmaceuta nie korzysta z Farmakopei.

Zawiera ona sporo informacji zupełnie niepotrzebnych dla aptekarza. Tym bardziej, że w wielu aptekach nie robi się już tak dużo leków recepturowych, jak kiedyś. Gdyby postać Farmakopei streścić do jedynie kilku rozdziałów przydatnych w pracy aptekarza i wydać to w formie jakiejś publikacji, najlepiej elektronicznej, zakup takiej formy Farmakopei miałby moim zdaniem większy sens.

 

Prześlij dalej