Winna Wigilia17 grudnia 2012

winna-wigilia

Skoro poświęcamy tak wiele czasu i wysiłku przygotowaniu wigilijnej wieczerzy, dlaczego nie dobrać do świątecznych dań właściwych win?

Karpie, pierogi, groch z ka­pustą, torty makowe i kom­poty z suszu. Jak to jest, że co roku 24 grudnia jemy to samo i jeszcze się nam nie znudziło? Co więcej, każdy wypatruje wigilijne­go obżarstwa niesłusznie zwanego postnym. Jak przydać większego blasku świątecznym potrawom? Wystarczy dobrze dobrać wina do tego, co znajdzie się na stole.

W każdym domu kwestia picia alkoholu w Wigilię rozważana jest indywidualnie. Wydaje się jednak, że nawet ci, którzy na co dzień raczej stronią od wina, w ten jeden dzień zastępują nim swoje ulubione alkohole. Przed półkami supermarketów zastawionymi butelkami kłębi się tłum żądnych wina kolędników.

Karp nasz świąteczny

Prosty wybór „jakiegoś” białego wina do wigilijnych potraw jest ty­leż bezpieczny, co nudny. Poza tym białe białemu nierówne i nie tyle chodzi o cenę, co rodzaj wina. To oczywiste, że do smażonego karpia nie będzie pasowało nic, co nie jest wytrawne, ale i pośród wytrawnych win jedne zgodzą się z naszą trady­cyjną świąteczną rybą lepiej, inne gorzej. Karp jest rybą dość tłustą, w dodatku smażony na oleju robi się jeszcze cięższy. Warto zatem znaleźć wino o wyższej kwasowości, która ów ciężar przetnie. Z drugiej strony klasycznie usmażony karp nie jest szczególnie aromatyczny, dlatego lepiej nie sięgać po bardzo pachnące wina w rodzaju choćby muszkatów. Szukajmy zatem win z chłodniejszych części Europy: Niemiec, Austrii, Moraw, chłod­niejszych części Francji (Chablis, Sancerre) albo z górskich winnic Południowego Tyrolu. Odrzućmy też wina fermentowane i dojrzewa­jące w dębie, bo swym wyrazistym, często pełnym nut waniliowych aromatem przytłoczą potrawę.

Co zatem warto wypić? Europejskie sauvignon blanc, np. z Doliny Lo­ary, ale też z włoskich Alto Adige i Friuli (od ok. 50 zł) – zwłaszcza, jeśli rybę lubimy skropić cytryną; chardonnay (wspomniane chablis – od ok. 60 zł, w prostszej wersji, petit chablis – już od ok. 35 zł); dobrej klasy pinot blanc, a raczej pinot bianco, bo lepiej sięgnąć w tym wypadku po butelkę z Dolomi­tów niż z Alzacji (od ok. 40 zł).

wino-wigilia_2

Jeśli grzyby, to…

To, że na świecie pija się wino do zupy, nie znaczy, żeby zaczynać od niego Wigilię. Tym bardziej, że nasze zupy są mimo wszystko nieco inne niż te na zachodzie Europy. Do barszczu z uszkami w każdym razie wina bym nie proponował. Inaczej ma się sprawa z grzybową. Tu nada się choć­by kieliszek wytrawnego sherry amontillado (od ok. 30 zł).

Grzyby to w ogóle wdzięczne da­nie. Łączą się z naprawdę zacnymi winami, jak szlachetne barolo (od ok. 100 zł) z włoskiego Piemontu, ale też tańszymi winami z odmiany nebbiolo, z której barolo się produkuje – począwszy od prostego nebbiolo d’Alba (od ok. 30 zł), przez gattinarę (od ok. 80 zł) po lessonę (od ok. 90 zł). Smak grzybów świetnie podkreślą tre­ściwe wina hiszpańskie, jak rioja (wprawdzie czerwone wina z tej apelacji można kupić już za kilka­naście złotych, ale do wigilijnej ko­lacji lepiej kupić coś za co najmniej 30-40 zł) czy ribera del duero (od 40 zł). Miłośnicy trunków fran­cuskich o zasobniejszym portfelu mogą w ten wieczór pozwolić sobie  na pomerola, a więc wino z tzw. Prawego Brzegu Bordeaux (od ok. 100 zł).

wino-wigilia_1

Kapusta nie tylko po polsku

Kiszoną kapustę je się na szczę­ście nie tylko w Polsce. Najlepsze białe wina komponujące się z tym na wskroś wigilijnym daniem pochodzą z Alzacji. Tamtejszy gęsty pinot gris, delikatny pinot blanc, czy klasyczny riesling będą świetnym dodatkiem do świątecz­nej kapusty albo odwrotnie – w końcu wszystko zależy od klasy wina i kapusty (dostępne w super­markecie już za dwadzieścia kilka złotych, ale lepiej kupić coś ciut droższego). Świetne do kapusty rieslingi pochodzą też z Niemiec (lepiej sięgać po całkiem wytraw­ne wina reńskie niż mozelskie, które mogą mieć często delikatną nutę słodyczy – od ok. 30 zł). Sprawdzą się także wina z tej odmiany powstające w Austrii, nad Dunajem i jego dopływami: Kamp, Krems czy Traisen (od. ok. 40 zł).

wino-wigilia_3

Słodki finał

Czas na desery. Świątecznemu keksowi pełnemu bakalii może to­warzyszyć porto tawny lub sherry cream (od 40 zł). Dobre będą też w smaku bliskie porto wina banyuls z francuskiej części Pi­renejów (od 60 zł). Jeśli zostanie Wam jeszcze trochę tawny, po­pijcie nim wigilijne orzechy. Inne znakomicie pasujące do orzechów wina to sherry oloroso (od 30 zł), madera (od 40 zł) lub toskańskie vin santo (od 60 zł).

Nawet świąteczny kompot z suszu dobrze łączy się z winem. Gdy już wbici w fotel dwunastoma wigilij­nymi daniami będziecie tęsknić za prawdziwym postem, propo­nuję: w jednej dłoni szklaneczka kompotu, w drugiej kieliszek słynnego prowansalskiego muscat Beaumes-de-Venices (w tańszej wersji może być muscat de Rive­salt lub muscat Mireval – od ok. 30 zł). Wesołych i smacznych Świąt.

 

 Tomasz_Prange-Barczynski Tomasz Prange-BarczyńskiKrytyk winiarski i dziennikarz, współzałożyciel i redaktor naczelny „Magazynu WINO”, dwumiesięcznika poświęconego kulturze wina ukazującego się od 2002 r. Od lat prowadzi w Radiu PIN cotygodniową audycję winiarską. Jest autorem podręcznika dla winiarskich profesjonalistów „Zawód: Som­melier”. Sędziuje w konkursach winiarskich, m.in w „Vinitaly” w Weronie, „Best of Riesling” w Niemczech, „Vinagora” w Budapeszcie, czy „Vini da Pesce” w Jesi. Na codzień pro­wadzi kursy wiedzy o winie i komentowane degustacje. (Fot. Darek Golik/FORUM)

Fot. Darek Golik/FORUM

Prześlij dalej