Dlaczego cukrzyca jest zbyt późno diagnozowana?18 grudnia 2012

dlaczego-cukrzyca-jest-zbyt-pozno-diagnozowana

Liczba chorych na cukrzycę wzrasta w tempie tsunami. Prognozy Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej (IDF) dotyczące występowania cukrzycy na świecie sugerują, że w 2030 r. odsetek osób w wieku 20-79 lat chorych na cukrzycę będzie wynosił 7,7%, tj. 439 mln

Dlaczego cukrzyca jest zbyt późno diagnozowana?

Liczba chorych na cukrzycę wzrasta w tempie tsunami. Prognozy Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej (IDF) dotyczące występowania cukrzycy na świecie sugerują, że w 2030 r. odsetek osób w wieku 20-79 lat chorych na cukrzycę będzie wynosił 7,7%, tj. 439 mln

 

IDF szacuje, że w okresie najbliższych 20 lat liczba chorych zwiększy się o 20% w krajach wysoko rozwiniętych i aż o 69% w krajach rozwijających się, głównie azjatyckich i afrykańskich. Liczba chorych na cukrzycę w Polsce zwiększy się z ok. 2,5 mln w roku 2010 do ok. 3,2 mln w 2030 r.[1, 2].

Niezwykle alarmujące są zapowiedzi, że w okresie od 2010 do 2030 r. odsetek osób z nieprawidłową tolerancją glukozy (IGT) zwiększy się z 7,8% do 8,4% tj. z 344 do 472 mln. Szacuje się, że w Polsce częstość występowania IGT zwiększy się z 15.3% do 16.9%. Cyfry te dają wyobrażenie, jak ogromna jest grupa osób wysokiego ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2. Grozę sytuacji potęguje dynamicznie zwiększająca się częstość występowania cukrzycy, zarówno typu 1 jak i 2, wśród dzieci i młodzieży.

 

Powikłania cukrzycy, w tym zawał i niewydolność serca, udar mózgu, ciężka niewydolność nerek, amputacje kończyn i ślepota są bezpośrednią przyczyną inwalidztwa, znacznego pogorszenia jakości i skrócenia czasu przeżycia. Cukrzyca wymaga wielokierunkowego leczenia przez całe życie chorego, stając się jednym z najpoważniejszych wyzwań współczesnych czasów w aspekcie medycznym, socjalnym i ekonomicznym. Fakt ten jest powszechnie znany. Powstaje zatem fundamentalne pytanie – dlaczego cukrzyca, a właściwie zaburzenia gospodarki węglowodanowej są zbyt późno diagnozowane?

Odpowiedź na to pytanie można przedstawić w trzech kluczowych punktach:

  • niedostateczna świadomość społeczna o przyczynach, objawach klinicznych i skutkach zaburzeń gospodarki węglowodanowej różnego stopnia, z cukrzycą włącznie,
  • niedostateczna wiedza personelu ochrony zdrowia o czynnikach ryzyka i sposobach wykrywania zaburzeń gospodarki węglowodanowej,
  • niewypełnianie rekomendacji dotyczących zasad prowadzania badań przesiewowych w kierunku zaburzeń metabolicznych.

 

Jak zaznaczyłem na wstępie, zachorowalność na cukrzycę ma charakter gigantycznego tsunami. Pierwszą falą tej katastrofy jest otyłość. Szacuje się, że blisko 40% populacji polskiej ma nadwagę a ok. 20% otyłość. Główną przyczyną tego zjawiska jest ułatwiony dostęp do żywności, zazwyczaj niskiej jakości, ale za to bogatokalorycznej oraz siedzący tryb życia.

Wiadomo, że u osób otyłych występuje stosunkowo często IGT i nieprawidłowa glikemia na czczo (IFG). Zaburzenia te – określane mianem stanu przedcukrzycowego – stanowią drugą falę tsunami.

Falę, której skutki można zminimalizować, a nawet całkowicie im zapobiec. Dowodzą tego badania udowadniające, że zmiana stylu życia zmniejsza w bardzo dużym stopniu ryzyko konwersji IGT w cukrzycę typu 2 (od ok. 60% do 90%).

Obejmuje ona głównie zwiększenie aktywności fizycznej oraz stosowanie odpowiedniej diety, przy czym reguły te należy wprowadzać i utrwalać od wczesnego dzieciństwa. Niestety, działania edukacyjne na tym polu są zdecydowanie niezadawalające.

 

U osób, u których stwierdza się występowanie czynników ryzyka rozwoju cukrzycy należy wykonać, pomimo prawidłowej glikemii na czczo, test doustnego obciążenia glukozą (OGTT). Lista najważniejszych czynników ryzyka przedstawia się następująco:

  • podeszły wiek,
  • nadwaga lub otyłość,
  • wywiad wskazujący na występowanie cukrzycy w rodzinie,
  • przebyta cukrzyca ciążowa,
  • zespół policystycznych jajników, cechy androgenizmu u kobiet,
  • choroby układu sercowo-naczyniowego o podłożu miażdżycowym oraz nadciśnienie tętnicze,
  • dyslipidemia.

 

Częstość występowania czynników ryzyka zachorowania na cukrzycę wśród polskiego społeczeństwa powoduje, że lekarze wielu specjalności mają kontakt z osobami zagrożonymi rozwojem tej choroby. Nakłada to obowiązek (nie zawsze jednak realizowany) przeprowadzenia dokładnego wywiadu w celu wykrycia objawów cukrzycy, często niezauważanych lub bagatelizowanych przez pacjenta. Należą do nich:

  • nadmierna senność,
  • wzmożone łaknienie i pragnienie,
  • wielomocz,
  • utrata masy ciała,
  • skłonność do różnego typu infekcji bakteryjnych, grzybiczych i wirusowych.

 

W przypadku stwierdzenia tych symptomów należy bezwzględnie przeprowadzić ocenę homeostazy glukozy. Obejmuje ona pomiar glikemii na czczo i po posiłku oraz odsetka hemoglobiny glikowanej – kolejnego wskaźnika identyfikacji zaburzeń gospodarki węglowodanowej zalecanego od niedawna przez europejskie i amerykańskie towarzystwa diabetologiczne.

Znaczenie w diagnostyce zaburzeń gospodarki węglowodanowej odgrywa również analiza moczu na zawartość glukozy. Przypadkowe stwierdzenie obecności tego cukru w moczu jest sygnałem do oceny jego stężenia we krwi. Z naciskiem podkreślić należy, że poszukiwanie stanów przedcukrzycowych i cukrzycy jest wysoce opłacalne. Niestety, wiele osób, które dawno przekroczyły 45. roku życia nie zostały skierowane na ocenę glikemii. A powinny – co najmniej raz na trzy lata. Natomiast u osób z grup dużego ryzyka badanie to powinno być wykonane raz w roku.

 

Trzecia, najbardziej destrukcyjna fala tsunami, to już w pełni rozwinięta cukrzyca – stosunkowo łatwa do rozpoznania ze względu na obecność klasycznych objawów klinicznych i biochemicznych. Cóż jednak z tego, kiedy progresji zaburzeń gospodarki węglowodanowej nie da się już zatrzymać.

Dlatego kluczowym elementem zapobiegania tej katastrofie jest wykrywanie zaburzeń gospodarki węglowodanowej na jak najwcześniejszym etapie. Będzie to możliwe tylko wówczas, kiedy świadomość objawów i zagrożeń związanych z cukrzycą będzie powszechna. Dla realizacji tego celu konieczne jest prowadzenie nieustającej edukacji społeczeństwa we wszystkich grupach wiekowych, przy wykorzystaniu wszystkich możliwych środków – wsparcie farmaceutów jest przy tym nie do przecenienia.

Razem możemy pokonać tę falę tsunami! Niezbędne jest również stworzenie solidnych podstaw dla trwałej i efektywnej współpracy lekarzy rodzinnych i innych specjalności z diabetologami.

 

Piśmiennictwo

1. Shaw J. E., Sicree R. A., Zimmet P. Z.: Diabetes Atlas. Global estimates of the prevalence of diabetes for 2010 and 2030. Diabetes Res. Clin. Pract. 2010,87,4-14.

2. International Diabetes Federation. Diabetes Atlas. 4rd ed. Brussels, 2010.

 

 

Prześlij dalej