Sonda: Cywilizacyjny brak odporności11 października 2012

-sonda-cywilizacyjny-brak-odpornosci

Wrzesień to nie tylko początek roku szkolnego, ale również początek jesieni, a co za tym idzie – chłodniejszych dni i zwiększonej liczby zachorowań wśród dzieci. W tym czasie rodzice intensywniej niż zwykle szukają sposobów na wzmocnienie odporności swoich pociech. Zapytaliśmy farmaceutów, co im wówczas doradzają

 

mgr farm. Jadwiga Pankowska, farmaceutka z Brodnicy

Okres wakacyjny nie sprzyja kupowaniu preparatów wzmacniających odporność u dzieci. Im bliżej września, tym częściej padają pytania o tego typu produkty. Dzieci to szczególna grupa pacjentów, trzeba ostrożnie dobierać dla nich preparaty lecznicze. Zawsze pytam o wiek dziecka, czy przyjmuje jakieś leki, czy nie jest na coś uczulone. W grupie 0-3 lata proponuję tran i produkty z bakteriami probiotycznymi Lactobacillus rhamnosus GG. Jestem do nich przekonana i z czystym sumieniem je polecam, tym bardziej, że słyszę od rodziców pozytywne opinie na ich temat. Proponuję także preparaty wieloskładnikowe w postaci syropu, zawierające: cynk, witaminę C, rutozyd, selen, bioflawonoidy cytrusowe, ekstrakt z owoców czarnego bzu, kwiatostan lipy. Starszym dzieciom, tj. powyżej 12. roku życia oprócz tranu polecam produkty na bazie czosnku lub jeżówki purpurowej znanej ze swych właściwości immunomodulujących. Niestety nie zawsze w parze z jakością podąża cena produktu. Większość pacjentów stawia na ilość, nie na jakość. Nie zawsze dają się przekonać do preparatów o potwierdzonej naukowo skuteczności.

 

mgr farm. Katarzyna Kotek, farmaceutka z Sopotu

Codziennie spotykam rodziców pytających o preparaty na odporność. Jedni troszczą się o odporność dziecka zawczasu, inni dopiero wtedy, kiedy dziecko przejdzie poważniejszą infekcję i leczenie antybiotykami. Często rodzice chcą, aby im coś polecono. Zauważam także coraz więcej osób dobrze zorientowanych w tego typu specyfikach. Znajdują potrzebne informacje w internecie, radzą się pediatry, mają też wypróbowane produkty, po które wracają. Bardzo często na wzmocnienie odporności polecam tran. Oferta jest bardzo bogata: w płynie, w małych kapsułkach, w żelkach, kapsułkach do rozgryzania. Jeśli dziecko smaku tranu nie toleruje, to polecam syropy z witaminą C i aloesem, specyfiki z rutyną, wyciągiem z jeżówki purpurowej oraz ekstraktem z czarnego bzu. Radzę podawanie dzieciom dużej ilości owoców, zimą cytrusów, latem owoców i warzyw krajowych. Sam tran nie uchroni przed chorobą, jeśli dziecko je tylko słodycze, gotowane warzywa i inne przetworzone pokarmy. Ciekawą kwestią są probiotyki. Z roku na rok coraz więcej osób „łapie” grypę żołądkową – dzieci w szkołach i przedszkolach także. Myślę, że systematyczne  podawanie probiotyku może uchronić albo przynajmniej złagodzić przebieg tej choroby. Obawiam się, że brak odporności u dzieci może stać się chorobą cywilizacyjną. Stosujemy za dużo antybiotyków i chemii, pojawiają się także coraz to nowsze odmiany wirusów.

 

mgr farm. Magdalena Pruszkowska, farmaceutka z Józefowa k/Otwocka

Po wakacjach, kiedy małe pociechy udają się do szkoły i przedszkola, obserwuję wzmożone zainteresowanie preparatami na wzmocnienie odporności u dzieci. Obserwuję pewną prawidłowość – jeśli jeden z rodziców jest przeziębiony, zaraz potem choruje dziecko. Mamy znające doskonale swoje dzieci kupują tego typu produkty na zapas, wyprzedzając rozwój choroby. Często proponuję małym pacjentom tran, wyciąg z aloesu, jeżówkę purpurową. Uważam, że są to suplementy sprawdzone i warto je polecać. Nie jestem zwolenniczką nadużywania leków, także w tym przypadku myślę, że należy co jakiś czas pobudzać w organizmie odporność i pomóc mu zwalczyć infekcję. Równie ważne są zdrowy styl życia i odpowiedni sposób odżywiania. Raczej sugeruję rodzicom podawanie dzieciom owoców i warzyw niż syntetycznych specyfików witaminowych. Nie wolno doprowadzać również do nadmiernego przegrzania, jak i wyziębienia małego organizmu. Szczepienia p/grypie, które ostatnimi czasy wzbudzają tyle kontrowersji, uważam za pomocne. Podane w odpowiednim czasie znacznie łagodzą przebieg choroby.

 

mgr farm. Katarzyna Wieczorek-Kopeć, farmaceutka z Łodzi

Wydaje nam się, że gdy podczas lata wypoczniemy i wygrzejemy się na słońcu, to nadchodząca jesienna plucha nie będzie nam groźna. Warto pamiętać jednak, że komórki układu odpornościowego żyją krótko (niektóre tylko 36 godzin) i trzeba  wcześniej pomyśleć o wzmocnieniu układu immunologicznego. Szczególnie mam tu na myśli dzieci uczęszczające do żłobka, przedszkola i szkoły. Polecam moim małym pacjentom probiotyki z Lactobacillus rhamnosus GG, mają one naukowo potwierdzone działanie. Badania dowiodły, że stosowanie probiotyków Lactobacillus u dzieci zdrowych zwiększa ich odporność na infekcje dróg oddechowych, zwłaszcza w okresie jesiennym. Stosowanie bakterii probiotycznych u dzieci prowadzi do pobudzenia układu odpornościowego i aktywacji mechanizmów obronnych organizmu. Oczywiście zalecam rodzicom, aby maluchy dobrze się wysypiały, spędzały dużo czasu na świeżym powietrzu, miały dietę bogatą w owoce i warzywa.

 

mgr farm. Ewa Orzeł, farmaceutka z Poraja

Zapotrzebowanie na produkty podwyższające odporność u dzieci jest przez cały rok. Jednak w okresie jesienno-zimowym i wczesnowiosennym znacznie wzrasta. Wtedy, oprócz preparatów zawierających probiotyki, w aptece znajdziemy bardzo dużą gamę specyfików wzmacniających odporność dziecka. Przede wszystkim polecam te zawierające kwasy Omega-3, sprawdzone przez nasze babcie, same lub wzbogacone witaminami i minerałami, dodatkowo stanowią ważny czynnik rozwoju mózgu.

Każdego dnia uczeni odnotowują nowe spostrzeżenia dot. naszego organizmu, jego reakcji na różne specyfiki, jednak nic tak nie uodparnia organizmu, jak przebyta choroba. Wtedy układ odpornościowy dziecka zmuszany jest do wytwarzania przeciwciał, one najskuteczniej bronią maluszka przed kolejnymi infekcjami. Uważam, że w okresie zwiększonej zachorowalności dzieci warto dbać o profilaktykę i zapobiegać chorobom stosując produkty wzmacniające odporność.

Prześlij dalej