Czy wskaźnik BMI kłamie?4 września 2012

Uczeni z Nowego Jorku dowodzą, że raczej nieunikniona utrata masy mięśniowej następująca wraz z wiekiem powoduje błędną klasyfikację wskaźnika BM I. Dlatego zdecydowanie bardziej wiarygodne jest obliczanie stosunku masy tłuszczu do masy ciała.

Nie ulega chyba żadnej wątpliwości, że zachowanie zrównoważonego bilansu pomiędzy ilością energii (kalorii) przyjmowanej wraz z pożywieniem a wykorzystywanej przez organizm z codzienną aktywnością jest podstawą prawidłowego rozwoju fizycznego, zdrowia i aktywności.

U osób dorosłych zaburzona równowaga może w perspektywie czasu doprowadzić albo do wyniszczenia (zbyt mała ilość energii), albo do nadwagi i potem otyłości (przy zbyt dużej podaży energii). U dzieci obie nieprawidłowości wiążą się z poważnymi wadami rozwojowymi, często mającymi konsekwencje w życiu dorosłym, i podobnie jak u dorosłych kończą się także nadwagą lub otyłością, zwiększając ryzyko zachorowania na choroby dietozależne – jak cukrzyca czy miażdżyca.

Sposoby obliczania masy ciała

Jest wiele wzorów służących do określania prawidłowej masy ciała. Najpopularniejsze i możliwe do zweryfikowania samodzielnie w domu są wskaźniki wagowo-wzrostowe, które charakteryzują względną masę ciała w stosunku do jego wysokości.

Najczęściej spotykany i chyba i najprostszy jest wskaźnik Body Mass Index (BMI). Został on wymyślony w II połowie XX wieku przez wybitnego naukowca Adama Quetelet’a. Od roku 1985 obowiązuje jako oficjalny określnik stopnia otyłości zaakceptowany przez National Institutes of Health (NIH).

Aby obliczyć swój BMI wystarczy swoją obecną masę ciała wyrażoną w kilogramach podzielić przez wzrost wyrażony w metrach i podniesiony do kwadratu. Otrzymany wynik trzeba przyporządkować i zinterpretować wg podanej skali. Wzór ten nie powinien być jednak stosowany w przypadku dzieci, kobiet ciężarnych, osób w starszym wieku oraz sportowców, a szczególnie kulturystów o rozbudowanej masie mięśniowej.

Wskaźnik BMI

W mniejszym stopniu niż inne, wskaźnik BMI koreluje z wysokością ciała, dlatego lepiej niż pozostałe charakteryzuje należną masę ciała, łatwo go obliczyć, a otrzymane wyniki dość dobrze korespondują z wieloma wskaźnikami stanu zdrowia. Światowa Organizacja Zdrowia w 1988 roku zaproponowała następującą interpretację wskaźnika Quetelet’a przy dokonywaniu oceny stanu odżywienia energetyczno-białkowego u osób dorosłych:

  • wartości poniżej 20 – u niektórych osób może występować niedożywienie,
  • przedział 20-25 najmniejsze ryzyko zwiększonej umieralności,
  • przedział 25-30 mogą występować problemy zdrowotne na tle przekarmienia,
  • przedział 30-40 otyłość umiarkowanego stopnia wraz z konsekwencjami zdrowotnymi,
  • wartości powyżej 40 otyłość dużego stopnia.

Tymczasem niewiele później, bo w 1992 roku, włoski naukowiec Ferro-Luzzi wraz ze współpracownikami zaproponował nieco inną klasyfikację dla dłużej trwających zaburzeń bilansu energii. Rozszerzył przy tym również zakres normy:

  • wartości BMI poniżej 16 – III stopień chronicznego niedoboru energii,
  • 16-16,9 – II stopień chronicznego niedoboru energii,
  • 17-18,4 – I stopień chronicznego niedoboru energii,
  • 18,5-24,9 – zakres normy,
  • 25-29,9 – I stopień otyłości,
  • 30-39,9 – II stopień otyłości,
  • powyżej 40 – III stopień otyłości.

Ocena wartości pomiarów BMI ma znacznie większe znaczenie w sytuacji, kiedy jest możliwe porównanie aktualnej wartości z wcześniejszymi wynikami mierzonymi u tego samego pacjenta. Oceniono również, że przeżycie przy BMI poniżej 10 u dorosłych kobiet i poniżej 12 u dorosłych mężczyzn nie zdarza się. Wartości poniżej 20 pozostają w bezpośredniej korelacji ze złymi wynikami leczenia oraz dużą śmiertelnością. U ludzi starszych, u których zmniejsza się wzrost, zakres norm przesuwa się w górę i tak BMI poniżej 22 może już oznaczać niedożywienie.

Wskaźnik BAI

Jednak pomimo akceptacji przez WHO czy NIH obecny stan wiedzy i postęp naukowy doprowadziły do tego, że także i te nowinki powoli odchodzą w niepamięć. W roku 2011 naukowcy z Kalifornii odkryli coś znacznie lepszego niż BMI. Wskaźnik BAI (ang. Body Adiposity Index) wskazujący na stopień otłuszczenia ciała. Uważa się, że opisanie procentowego udziału tkanki tłuszczowej w organizmie wydaje się być znacznie lepszym sposobem niż dotychczas stosowany wskaźnik masy ciała BMI, który nie pokazuje faktycznego udziału tkanki tłuszczowej w organizmie i nie bierze również pod uwagę płci oraz pochodzenia badanej osoby.

Wskaźnik BAI obliczany jest na podstawie pomiarów obwodu bioder i wysokości ciała. Wydaje się on znacznie bardziej przydatny w celu określania zagrożeń dla zdrowia, jakie niesie tkanka tłuszczowa rozmieszczona w poszczególnych partiach ciała.

Aktualnie opracowano wzór dla populacji meksykańskiej i amerykańskiej, trwają także badania dotyczące Afroamerykanów.

Najnowsze doniesienia

Niemal w tym samym czasie naukowcy z New York University School of Medicine oraz Weill Cornell Medical College prowadzili badanie, które potwierdziło tezę o błędach, jakie może nieść za sobą interpretacja wskaźnika BMI. Wyniki ich badań pokazują, że blisko 40% osób, które nie były klasyfikowane według BMI jako otyłe, w rzeczywistości są. Największą rozbieżność między wynikami badań wskazano u kobiet, u których w okresie menopauzy zwiększa się ilość tkanki tłuszczowej okołobrzusznej (także przy prawidłowej masie ciała).

Naukowcy z Nowego Jorku udowadniają, że raczej nieunikniona utrata masy mięśniowej następująca wraz z wiekiem powoduje błędną klasyfikację wskaźnika BMI. Stąd o wiele bardziej wiarygodne pomiary daje obliczanie stosunku masy tłuszczu do masy ciała. Jeśli tłuszcz stanowi więcej niż 25% masy ciała mężczyzny i więcej niż 30% masy ciała kobiety, można mówić o otyłości oraz poważnym zagrożeniu dla zdrowia. Naukowcy zaobserwowali, że prawidłowa zawartość tkanki tłuszczowej obniża ryzyko powstania niektórych chorób, np. nadciśnienia, chorób układu sercowo-naczyniowego, cukrzycy czy nowotworów. Procentową ilość tkanki tłuszczowej można w szybki i całkowicie bezpieczny sposób obliczyć w każdym gabinecie dietetycznym, wyposażonym w profesjonalny analizator masy ciała.

Takie badanie, poza ogólną ilością tłuszczu, pokazuje także ilość tkanki tłuszczowej okalającej narządy wewnętrzne (tzw. tłuszcz wisceralny lub okołobrzuszny). Dowiedziono bowiem, że nawet jeśli nasza waga jest prawidłowa, a poziom tłuszczu bezpieczny, wraz z wiekiem zmienia się rozmieszczenie tkanki tłuszczowej w organizmie. Niestety dość często nawet przy prawidłowym poziomie tkanki tłuszczowej możemy obserwować zbyt wysoki poziom tkanki tłuszczowej wisceralnej. Dzieje się tak szczególnie u kobiet w okresie menopauzy, tłuszcz przemieszcza się do okolic jamy brzusznej zwiększając zagrożenie cukrzycą oraz chorobami serca.

 

Prześlij dalej