Letnie ładowanie akumulatorów, czyli relaks dla duszy i ciała3 lipca 2012

Dwa tygodnie bez telewizji, telefonów, Internetu. Za takim wypoczynkiem tęskni dziś coraz więcej ludzi. Wyciszający urlop pozwala uporządkować siebie, zatroszczyć się o ciało, naładować energią na kolejny rok.

A może tak do klasztoru? Urlop pełen prostoty, ciszy, skupienia i pokory. W klasztorze mieszka się jak mnisi, w samotnej celi. Uczestniczy w przygotowywaniu posiłków i w prostych pracach. Można też brać udział w modlitwach i mszach, porozmawiać z duszpasterzem. Tak jest np. w opactwie benedyktynów w Tyńcu.

W niektórych klasztorach można skorzystać ze specjalnego programu dla ludzi świeckich szukających wytchnienia, a czasem nawet leczenia. W Pustelni Złotego Lasu – klasztorze kamedułów w Rytwianach – jest Relaksacyjno-Kontemplacyjne Centrum Terapeutyczne Spes. Spes to po łacinie nadzieja oraz skrót od salus per silentium – leczenie ciszą. Modlitewna kontemplacja w kościele, rozmowy z duszpasterzami i psychologami. Są także masaże i zajęcia ruchowe. Prawdziwe centrum odnowy biologiczno-duchowej.

Do Centrum Medytacji Chrześcijańskiej w opactwie benedyktynów w Lubiniu można pojechać na tygodniowe odosobnienie – rekolekcje. To niezwykłe miejsce, bo jego twórca, ojciec Jan Bereza, praktykował jogę oraz zen u mistrza Jakshmo Kwonga, który do dziś jest częstym gościem opactwa.

Na ludzi, którzy pragną przede wszystkim odnowy fizycznej, czekają ośrodki, w których stosuje się oczyszczające i odchudzające diety oraz proponuje rozmaite formy aktywności fizycznej, a także odnowę biologiczną, w tym rozmaite masaże. Chętnie odwiedzanym przez wielu miejscem jest Medical Spa w Miłomłynie na Mazurach czy Centrum Promocji Zdrowia w Gołubiu na Kaszubach.

Prześlij dalej