Dla kogo są pastele?25 marca 2012

dla-kogo-sa-pastele

Kiedy sezon jesienno-zimowy dobiega końca, ze szczególnym zainteresowaniem wertujemy strony magazynów o modzie. Wszystko po to, by znaleźć odpowiedź na pytanie, co projektanci proponują nam na cieplejszą porę roku? Najważniejszy tegoroczny trend nazywa się pastele.

 – Tej wiosny i lata pastele ponownie należą do głównych trendów modowych – utrzymuje Justynę Grzelak, stylistka gwiazd. – Myślę, że jest to dobra nowina dla wszystkich kobiet, które pragną nieco ożywić swoją garderobę po zimie, i noszą się z zamiarem nie obawiania się kolorowych rozwiązań. Pastele stanowią doskonałą okazją do poeksperymentowania z miksowaniem odcieni. Można przecież łączyć je zarówno z jasnymi, jak i ciemnymi kolorami – dodaje stylistka.

Pastele na wybiegach

Rozbielone kolory zdominowały kolekcje wielu projektantów mody na sezon wiosna-lato 2012. Stały się one także motywem przewodnim bodaj najbardziej głośnej kolekcji sezonu. Mowa o francuskim domu mody Louis Vuitton, dla którego Marc Jacobs stworzył absolutnie baśniową kolekcję. Projektant pokazał ją w nie mniej baśniowej scenerii. Modelki miały więc na sobie pudrowe ubrania rodem z lat 50. w postaci sukienek z ogromnymi, koronkowymi kołnierzykami, spódnic o fasonie litery A, przylegających bluzek oraz kobiecych trenczów. Te zaś prezentowały siedząc na karuzeli z białymi kucykami. Tak więc jak niezapomniany stał się sam pokaz kolekcji marki, tak samo trudno będzie zapomnieć o pastelach w jej wydaniu, w które Jacobs tchnął nowe życie. Przy okazji pokazując jak bardzo mylą się ci, którzy uważają, że noszenie ich jest landrynkowe, kiczowate i pozbawione fantazji.

Wszystkim tym, którzy rozbielone kolory krytykują za ich niewielką efektowność, amerykanin zagrał na nosie i udowodnił, że za grosz nie mają racji. Po pastele w wydaniu mniej romantycznym, a bardziej minimalistycznym (więc miejskim) sięgnął też Phillip Lim. Ten zaś zachwycił pomysłem na warstwowe łączenie odcieni lilii, oranżu i wanilii. Nie mniej niż Chloe i Ralph Lauren swoimi eterycznymi kolorami. Diane von Furstenberg pokazała, że pastele świetnie komponują się z przeróżnymi wzorami, zaś Prada z powodzeniem połączyła je z nadrukami samochodów. Dzięki tak nietuzinkowemu potraktowaniu, delikatne kolory w ich wydaniu, pulsują energią.

Dla kogo one są?

Dla wszystkich? Czy tylko dla blondynek, o jasnej karnacji, zgodnie ze stereotypem mówiącym o tym, że dla kobiet o mocnym typie urody (brunetek, z wyrazistą oprawą oczu i ciemną karnacją), pastele nie stanowią najlepszego rozwiązania?
– Są dla wszystkich – mówi Justyna Grzelak. –  Żadna kobieta nie musi odmawiać sobie ich subtelnych odcieni. Nieważne, czy mówimy o pastelowej pistacji, lawendzie, cytrynie, różu czy błękicie. Każdy z tych kolorów wniesie do naszej stylizacji lekkość i eteryczność. Moim zdaniem pastele są ukłonem w kierunku prawdziwej kobiecości. W tym sezonie nawet paniom, które nie przepadajają za landrynkowymi odcieniami, proponuję spróbować chociażby z jednym pastelowym elementem. Jeśli nie w stroju, to może w makijażu (np. lakier do paznokci, kredka albo cień do powiek).

Jak je nosić?

Niezależnie od tego czy sprawa dotyczy wiosenno-letniej garderoby czy makijażu, pamiętajmy o tym, że sięgnięcie po pastele wymaga od nas pewnej dozy wyobraźni i dostosowania się do kilku reguł. Przede wszystkim łączmy poszczególne kolory w bloki (pomocne okaże się w tym zajrzenie do kolekcji 3.1. Phillip Lim). Pastelową odzież nośmy zawsze z dziewczęcym, delikatnym makijażem. Dobierajmy obuwie w tej samej tonacji kolorystycznej. Nie przytłaczajmy eterycznych kolorów mocnymi detalami. Pozwólmy im odgrywać swoją rolę, która polega na tworzeniu świeżego i promiennego wizerunku. Łączmy je na całe mnóstwo sposobów.

Tworząc wersję casualową, sięgnijmy po koszulkę (np. w waniliowym kolorze), połączmy ją z klasycznymi dżinsami, dodajmy lawendowy sweterek i oranżowe buty. Zarzućmy na ramię kolorową torbę. W modnej wersji „boho“ inspirowanej stylem hipisowskim wystarczy, jeśli założymy długą suknię w koralowym kolorze, dobierzemy do niej beżowe obuwie (np. platformy czy botki), a na wierzch zarzucimy jasną, dżinsową kurtkę. Miłośniczkom klasyki wystarczy zastąpić czarny kolor kostiumu, granatem lub rozbieloną szarością, założyć do niego waniliową bluzkę oraz klasyczne czółenka.

Warto eksperymentować. Ożywiać pastelowe stylizacje soczystymi dodatkami. „Polecam na przykład złotą biżuterię czy perły (w różnych kolorach), które natychmiast wzbogacają nasz strój, mówi moja rozmówczyni. Bo modnie i stylowo w tym sezonie znaczy przede wszystkim pastelowo.

Prześlij dalej