Nadciśnienie tętnicze – rola farmaceuty19 grudnia 2011

Terapia nadciśnienia tętniczego rozbija się o współpracę z chorym. Po roku leczenia przyjmowanych jest średnio tylko 40% dawek leków. Jako przyczynę najczęściej wymienia się: działania niepożądane, słabe działanie hipotensyjne leków i konieczność przyjmowania wielu dawek. Tu pojawia się miejsce na wkład farmaceuty w zespole lekarz-pacjent.

Na początek kilka danych przydatnych do zrozumienia istoty choroby. Na nadciśnienie tętnicze choruje 30% dorosłej populacji, a w wieku powyżej 50. roku życia – co drugi Polak. 95% przypadków to nadciśnienie pierwotne, co w skrócie oznacza, że jedynym sposobem leczenia jest farmakologia. Nie można jednak zapomnieć, że postępowanie niefarmakologiczne opóźnia rozwój nadciśnienia, a istniejące obniża nawet o 10-20 mmHg. Najważniejsze postępowanie niefarmakologiczne to: redukcja masy ciała, ograniczenie spożycia soli, rzucenie palenia, regularny wysiłek fizyczny. Leczenie nadciśnienia tętniczego zmniejsza częstość udarów mózgu o 40%, zawałów serca o 25% a występowanie niewydolności serca aż o 50%. W leczeniu bardzo ważną rolę odgrywa redukcja pozostałych czynników ryzyka powikłań sercowo-naczyniowych, a przede wszystkim: hipercholesterolemii oraz cukrzycy. Leczenie nadciśnienia tętniczego jest leczeniem przewlekłym, a nie doraźnym.

Typologia pacjentów

W praktyce, w aptece mamy do czynienia z trzema typami pacjentów. Pierwszy, to chory bez rozpoznanego nadciśnienia, ale z widocznymi czynnikami ryzyka chorób układu krążenia: nadwaga, wykupuje leki na cukrzycę i/lub hipercholesterolmię, bierze leki „wieńcowe”. Taki chory wymaga pomiarów ciśnienia przynajmniej raz w miesiącu, najlepiej o różnych porach i w rozmaitych sytuacjach, powinien otrzymać broszurę dotycząca nadciśnienia, książeczkę do pomiarów ciśnienia, ewentualnie informacje dotyczące diety i wysiłku fizycznego. Drugi typ pacjentów, to chorzy ze świeżo rozpoznanym nadciśnieniem. Taki chory powinien dowiedzieć się o możliwości wystąpienia działań niepożądanych w trakcie przyjmowanych leków, o czasie potrzebnym do ujawnienia się pełnego działania hipotensyjnego leków – najczęściej to 4-6 tygodni, o konieczności kolejnej wizyty, przynajmniej na tydzień przed „końcem” leków. W tym przypadku chory powinien mierzyć ciśnienie 2-3 razy dziennie, najlepiej rano i wieczorem, dzięki temu dowie się, w jaki sposób leki obniżają u niego ciśnienie. Najprostsza modyfikacja leczenia zbyt intensywnego, z dużymi wahaniami ciśnienia, to przesunięcie części dawek na godziny wieczorne lub nawet odstawienie części leków. Trzeci typ pacjentów, to chorzy z wieloletnim, leczonym nadciśnieniem. Pomiar ciśnienia u takich chorych może odbywać się dużo rzadziej, 1-2 w tygodniu, ale warto, aby tuż przed wizytą u lekarza, chory przez 4-5 dni mierzył sobie ciśnienie 4 razy dziennie. Takie pomiary mają dużo większą wartość, niż pomiar ciśnienia w gabinecie lekarskim. Niestety, również i u tych chorych należy przypominać o kolejnej wizycie w gabinecie, dbanie o pozostałe leki „krążeniowe”, dietę i regularny wysiłek fizyczny. Chorzy, szczególnie ci stosujący polipragmazję, powinni mieć zawsze przy sobie spis wszystkich stosowanych leków wraz z dawkami, najlepiej od wszystkich specjalistów na jednej kartce! Często zdarza się dublowanie leków z tej samej grupy, kiedy chory realizuje zalecenia poszpitalne i jednocześnie dotychczasowe od lekarza rodzinnego.

Podstawowe interakcje

Jakie są podstawowe wiadomości dotyczące leków hipotensyjnych, o których warto pacjentowi przypominać w czasie każdej wizyty w aptece? Po pierwsze, to konieczność równoczesnego przyjmowania leków moczopędnych oraz suplementacji potasu. Uwaga: inadapamid czy hydrochlorotiazyd w małej dawce, nawet w połączeniu z sartanami czy inhibitorami konwertazy, mogą powodować istotną hipokalemię! Leki moczopędne działają bardzo intensywnie przez pierwsze tygodnie, potem po prostu utrzymują ilość wody w organizmie na stałym poziomie. Błędem wydaje się przyjmowanie leków moczopędnych co 2-3 dni, lepiej codziennie, ale w mniejszej dawce. Po drugie: nie wolno samodzielnie odstawiać betaadrenolityków oraz (poza szczególnymi przypadkami) stosować je jako leki doraźne w leczeniu tzw. zwyżek ciśnienia tętniczego. Po trzecie stosowane przez urologów alfaadrenolityki to również leki hipotensyjne. Współczesne leki hipotensyjne nie wymagają szczególnych zaleceń dotyczących przyjmowania w czasie czy przed posiłkami. Ważniejsze jest, aby leki były przyjmowane o stałych porach.

Jakie metody mają w rękach farmaceuci?

Ideałem byłaby sytuacja, kiedy chory przychodzi zawsze do tej samej apteki, a farmaceuta ma historię recept realizowanych przez chorego. Tylko wtedy można zwracać uwagę na regularność realizowania recept, a więc prawdopodobnie i przyjmowania leków. Chory może otrzymać w aptece broszury o nadciśnieniu czy otyłości. Powinien mieć możliwość i być zachęcany do bezpłatnego pomiaru ciśnienia, najlepiej z wydrukiem lub wpisaniem do książeczki, zważenia się. Ważne są także proste pytania zadawane przy realizacji recept, typu: „Czy to są leki dla Pani/Pana?”, „Czy coś się ostatnio w leczeniu zmieniło?”, „Co jest podstawą przyjmowania leków – wypis ze szpitala, zalecenia lekarza rodzinnego, a może jedno i drugie?”, „Czy może Pani/Pan pokazać spis leków?”, „Czy ma Pani/Pan jakieś pytania dotyczące wydawanych leków? Zapomnieliśmy już, że wpisywane przez nas D.S. oznacza prośbę do farmaceuty: napisz choremu jak ma przyjmować leki!

Dieta w nadciśnieniu tętniczym:

mgr Justyna Marszałkowska-Jakubik
dietetyk medyczny, specjalista ds. zdrowia publicznego, właścicielka Centrum Dietetycznego ProLinea

  • W leczeniu żywieniowym nadciśnienia tętniczego największe znaczenie ma ograniczenie spożycia sodu (czyli m.in.soli kuchennej). Aby to osiągnąć, należy przede wszystkim zastąpić przyprawy zawierające sód ziołami oraz zrezygnować z zup, sosów instant i kostek rosołowych zawierających glutaminian sodu. Następnie warto wyeliminować słone przekąski (krakersy, słone paluszki, chipsy, słone orzeszki) i produkty konserwowane (warzywa z puszki zawsze płucz pod bieżącą wodą, zrezygnuj z konserw mięsnych i rybnych). Kupując ketchup czy musztardę zawsze uważnie czytaj etykiety – tu także dość często pojawia się dodatek sodu. Staraj się nie spożywać kiszonek – zawierają zdecydowanie więcej soli niż gotowane czy surowe warzywa. Jeśli zachodzi konieczność posolenia, dodaj sól pod koniec – mniejsza ilość zostanie wchłonięta do potrawy.
  • Koniecznie zrezygnuj z napojów z dużą ilością kofeiny – np. kawa i mocna herbata. Spożywaj wodę mineralną niskosodową, a do przygotowania napojów czy zup stosuj wodę z butelki – woda z kranu również zawiera sporo jonu sodowego. Korzystaj z mleka pasteryzowanego, unikaj natomiast mleka z proszku. Stroń także od produktów o długim terminie przydatności – sól jest świetnym konserwantem, więc takie produkty zawierają dużo jodu sodowego.
  • Jednocześnie warto zwiększyć spożycie pełnoziarnistych produktów zbożowych (białe bagietki mają najwięcej soli!), świeżych warzyw i owoców oraz niskotłuszczowych produktów mlecznych i ryb. Tłuste ryby śmiało możesz włączyć do diety nawet trzy razy w tygodniu. Nie zapominaj o dodatku tłuszczu roślinnego – jako składnik sałatek, surówek. NNKT zawarte w rybach, olejach roślinnych, orzechach włoskich, migdałach, ziarnach słonecznika i dyni czy w awokado, znakomicie obniżają ciśnienie krwi. Włączaj je jak najczęściej, w niewielkiej ilości do diety.
  • Ogranicz spożycie alkoholu. On również powoduje znaczne podniesienie ciśnienia.
  • Jeśli cierpisz na nadwagę lub otyłość obowiązkowo postaraj się zmniejszyć swoją wagę. Każdy zgubiony kilogram przyczyni się do obniżenia wartości ciśnienia.
  • Pamiętaj, że przygotowując posiłki w domu masz możliwość lepszej kontroli zawartości soli w posiłkach. Jeżeli jadasz poza domem, dopytuj o dania z mniejszą zawartością soli.

Prześlij dalej