Cieszmy się zdrowiem seksualnym14 grudnia 2011

cieszmy-sie-zdrowiem-seksualnym-237x145

Z Biancą-Beatą Kotoro, psychoseksuologiem, psychoonkologiem, terapeutą, psychologiem społecznym, Prezesem Stowarzyszenia Europacolon Polska i Prezesem Fundacji Edukacji Seksualnej PO PROSTU, rozmawia Anna Robak-Reczek

Zdrowie seksualne – czy to na pewno tak ważna kwestia? Jest przecież tyle poważnych chorób…

Ale brak zdrowia seksualnego to istotna przypadłość lub choroba! Oczywiście nie w momencie ratowania życia, kiedy na przykład mamy wycinany nowotwór lub przechodzimy operację. Ale po – i owszem! Musimy pamiętać, że zdrowie seksualne w dużym stopniu zależy od ogólnego stanu naszego zdrowia, a zaburzenia seksualne mogą być wczesnym zwiastunem innych chorób, jak na przykład układu krążenia. Zaspokojenie potrzeby seksualnej jest bardzo ważne dla utrzymania optymalnej kondycji psychicznej i fizycznej. Badania dowodzą, iż udane życie seksualne wpływa pozytywnie na długość i jakość życia, chroni przed zawałem, udarem, zmniejsza ryzyko depresji, powstawania nowotworów! Chroni przed migreną, wpływa na układ immunologiczny. Ba – zapewnia doskonały efekt przeciwbólowy! Korzyści płynące z utrzymania zdrowia seksualnego wynikają bezpośrednio z funkcji, jakie pełni aktywność seksualna, czyli na przykład pozyskiwanie przyjemności, dobieranie się w pary, pielęgnowanie związku, potwierdzanie kobiecości czy męskości. Zdrowe zachowania seksualne wpływają na poczucie satysfakcji z życia i pozwalają na rozładowanie wewnętrznych napięć oraz obniżenie poziomu stresu. Odgrywają istotne znaczenie na gruncie funkcjonowania społecznego: przeciwdziałają wewnętrznemu zamknięciu, osamotnieniu.
Dlaczego jest to tak wstydliwa sprawa?

Bo to obszar naszego intymnego życia. Przecież każdy z nas ma inne oczekiwania względem intymności, zbliżenia z ukochaną osobą. To jest coś, czego sami się uczyliśmy i poznawaliśmy. Nabraliśmy przez lata poczucia wstydu, winy oraz tego, że jesteśmy nieobyczajni, wręcz zboczeni. Brak było przez lata podręczników na ten temat. Brak otwartości społecznej czy przyzwolenia na powszechną edukację seksualną. Stąd przekonanie wielu osób jest takie, że seksualność równa się stosunek płciowy, i że to czysto techniczna sprawa. Seksualność towarzyszy nam od urodzenia, przez całe życie, aż do późnej starości i jest wynikiem wielu czynników: emocjonalnych, poznawczych, fizycznych.
Czy starsi pacjenci inaczej traktują problemy ze zdrowiem seksualnym niż młodsi?

Nie chciałabym generalizować ani uogólniać, ale raczej tak. Jak już wspomniałam – brak wiedzy i przyzwolenia społecznego zrobił swoje. Do tego stan zdrowia. Jeśli nastąpiło wycofanie z tej sfery życia, to powrót jest bardzo trudny. Ale możliwy! Widzę to choćby po pacjentach z wyłonioną stomią, którzy mają powyżej 65 lat. Zaczynam poruszać ten temat i okazuje się, że po latach na nowo odkryli swoją seksualność. Odnaleźli radość z bycia z drugą osobą, zaakceptowali swoje ciało. To coś pięknego i wzruszającego. Trudno o seksualności czy seksie mówić bez emocji. W związkach często rozmowy na temat seksu kończą się żalem. Okazuje się, że rzeczywistość jest inna niż się wydawała. To rodzi konflikty. Generalnie rozmowa o własnym życiu seksualnym wymaga sporej pewności siebie, odwagi i dopuszczenia do siebie możliwości, że nie jest idealnie. Inna sprawa to język. Dla seksu mamy określenia albo wulgarne, albo medyczne. Część par wypracowuje jednak swój własny język – jeśli tak jest, to znaczy, że para jest blisko ze sobą i ich życie seksualne zawarte jest także w słowach.
Jak inne choroby mogą wpływać na zdrowie seksualne?

Zdrowie seksualne bardzo często zostaje zaburzone przez choroby, których nikt z nim nie wiąże. Tymczasem czynniki organiczne są przyczyną około 60% najczęściej spotykanych zaburzeń seksualnych. Na przykład zaburzenia hormonalne. Musimy pamiętać, iż androgeny wpływają na poziom libido i na wrażliwość stref erogennych, aktywność ogólną i seksualną. Wykazana jest korelacja pomiędzy niskim poziomem testosteronu a impotencją. Choroby, które mogą powodować zaburzenia hormonalne, to m.in.: niedoczynność tarczycy, nadczynność tarczycy, przysadki mózgowej, gonad, a także zespoły stresowe. Kolejna to cukrzyca, która jest przewlekłą chorobą metaboliczną, wiążąca się z rozwojem zaburzeń seksualnych wieloobjawowych; u kobiet występuje mniejsze zwilżenie pochwy, zaś u mężczyzn cukrzyca może prowadzić np. do impotencji, upośledzenia czucia członka, utraty libido, zaburzeń wytrysku. Z kolei przyczyny zaburzeń seksualnych w chorobach układu krążenia, czyli zawałach serca, chorobach tętnic, nadciśnieniu tętniczym itp., są z reguły złożone i nakładają się na siebie (psychogenne, naczyniopochodne, wpływ leczenia farmakologicznego, postawy partnerów). W następstwie tych chorób mogą się pojawić: spadek libido, impotencja, spadek aktywności seksualnej, lęk przed stosunkiem, pomimo tego, że niezwykle rzadko istnieją medyczne przeciwwskazania dotyczące współżycia! Albo, dajmy na to, urazy rdzenia kręgowego. W zależności od typu i lokalizacji urazu, impotencja dotyczy 8-100% ogółu pacjentów (niezwykle istotne jest postawienie właściwej diagnozy), zaburzenia wytrysku 80-97%. Inne zaburzenia i choroby, mogące w następstwie powodować problemy w życiu seksualnym, to zaburzenia wrodzone, jak np. stulejka, choroby neurologiczne, ginekologiczne, nowotworowe, układu moczowo-płciowego, choroby przenoszone drogą płciową, alergiczne, układu oddechowego, krwi, metody sterowania płodnością, zaburzenia rdzenia kręgowego czy przerost gruczołu krokowego.
Czy uzależnienia lub zaburzenia oraz choroby psychiczne także mają wpływ?

Uzależnienia stanowią wysoki poziom ryzyka zaburzeń seksualnych, należą do ich najczęściej spotykanych przyczyn. W przypadku uzależnienia od alkoholu zaburzenia seksualne występują u 50-85% uzależnionych. W odniesieniu do narkotyków, zakres zaburzeń jest jeszcze większy i bardziej nasilony, dotyczy 85-93% uzależnionych. Palenie 20 papierosów dziennie przez 25 lat prowadzi do impotencji u ¾ palących! Nikotyna powoduje m.in.: zmiany naczyniowe w obszarze genitalnym, uszkodzenia ośrodków seksualnych w rdzeniu kręgowym, choroby układu krążenia. Przy zaburzeniach i chorobach psychicznych zaburzenia seksualne występują u większości pacjentów z rozpoznaniem zespołów nerwicowych, lękowych, depresyjnych, z zaburzeniami jedzenia.
Jak można pomóc pacjentowi w aptece i załagodzić jego wstyd?

Wystawiając plakaty i ulotki dotyczące życia seksualnego. To będzie pierwszy sygnał, że to norma, że o tym się tu mówi, że inni też mają podobne problemy. Że skoro są leki na impotencję czy żele nawilżające do narządów intymnych, to znaczy, że ta sfera życia podlega takiej samej opiece, jak skóra, serce czy zęby.
Jak farmaceuta może pomóc pacjentowi z problemami dotyczącymi zdrowia seksualnego?

Społeczeństwo obdarza farmaceutów prawie takim samym zaufaniem, jak lekarzy – pokazują to badania socjologiczne. Zainicjowanie rozmowy, gdy widzimy zainteresowanie plakatem czy ulotką, byłoby czymś wspaniałym. Nigdy w pierwszych słowach nie pytajmy, czy Panu lub Pani jest potrzebny dany preparat, ale powiedzmy np., że cieszy się on dużą popularnością, że ludzie go chętnie stosują. Że dużo osób oglądało ten plakat. Że dobrze, że jest, bo wiele osób ma dany problem. Takie podejście oswaja i nie narusza prywatności, gdyż mówimy o ogóle, a nie wprost, personalnie. W głowie pacjenta apteki zostanie zasiane ziarenko, które w odpowiednim momencie będzie mogło odpowiednio wykiełkować.
Czy o zdrowie seksualne możemy dbać w jakiś szczególny sposób?

Regularnie badać ciśnienie, poziom cukru oraz cholesterol. Regularnie ćwiczyć, jeść regularnie niewielkie posiłki, w których powinniśmy unikać nadmiaru tłuszczu, soli, cukru i konserwantów. Nie palić, alkohol spożywać okazjonalnie w niewielkich ilościach. Kobiety powinny przynajmniej raz w roku chodzić do ginekologa, a mężczyźni po 40. roku życia do urologa. Kardiologa powinniśmy wszyscy odwiedzać, nawet bez widocznej potrzeby. Powinniśmy korzystać z dostępnych programów badań profilaktycznych. Trzeba pamiętać, że zaburzenia seksualne to takie same choroby, jak nadciśnienie lub cukrzyca. Różnią się tym, że towarzyszy nam silne skrępowanie podczas mówienia o nich. A to nie tak! Należy rozmawiać i cieszyć się zdrowiem seksualnym!

Prześlij dalej