Jak realizować recepty wydane zagranicą8 kwietnia 2011

recepty-bez-granic

Zgodnie z dyrektywą o swobodnym wyborze kraju i miejsca leczenia przez pacjentów z krajów UE, przyjętą 19 stycznia br. przez Parlament Europejski, polskie apteki będą musiały nauczyć się realizować recepty wydane za granicą. Mają na to trzy lata okresu przejściowego

Regulacja ma być dopełnieniem przepisów określających swobodny przepływ osób i usług w Unii. Dziś, gdy coraz więcej osób pracuje i mieszka poza swoim krajem, prawo musi gwarantować możliwość korzystania z opieki medycznej i dostępu do leków, w miejscu, w którym akurat przebywają. Granice nie powinny stanowić w tym przypadku żadnej przeszkody.

Dyrektywa w praktyce

Zgodnie z nowymi regulacjami, recepty przepisane przez polskich lekarzy będzie można realizować w całej Unii Europejskiej i vice versa – recepty wystawione przez lekarzy z innych krajów pacjenci będą mogli realizować w polskich placówkach. Pod warunkiem, rzecz jasna, że zaordynowany przez lekarza preparat jest dopuszczony do sprzedaży w kraju zakupu. Oznacza to, że pacjent będzie mógł wykupić leki np. we Francji na receptę wystawioną w Polsce. Obecnie polskich formularzy recept nie akceptują m.in. Finlandia, Wielka Brytania, Irlandia, Austria czy Włochy. Nasze recepty akceptują natomiast Grecja, Węgry i Portugalia. Teraz dzięki wzajemnemu uznawaniu recept pacjent wykupi lek za granicą według zasad obowiązujących w całej Unii. Należy jednak pamiętać, że pomimo zmiany regulacji, za granicą nadal nie będą obowiązywać polskie zasady refundacji leków. Oznacza to, że pacjent za lek, który w Polsce jest dofinansowany przez państwo, zapłaci w innym kraju 100 proc. jego ceny.

Stanie się tak dlatego, że sprzedaż będzie się odbywała według regulacji kraju, w którym recepta jest realizowana. W wielu przypadkach leki, które w Polsce są przez państwo dofinansowane, nie mają refundacji za granicą. Oznacza to, że pacjent zapłaci za leki według pełnej stawki, obowiązującej w danym państwie UE, ale potem dostanie zwrot w wysokości gwarantowanej jego ubezpieczeniem w kraju. W ten sposób apteki w innych krajach nie będą obciążane koniecznością weryfikacji informacji, dotyczących zasad refundacji leku w kraju pacjenta.

Okres przygotowawczy

Ogłoszenie dyrektywy nie oznacza jednak jej automatycznego wejścia w życie. Teraz nastąpi okres przejściowy, który upłynie 1 stycznia 2014 r. Do tego czasu wszystkie kraje członkowskie UE mają czas na konieczną zmianę przepisów krajowych, tak aby uchwalona dyrektywa mogła zacząć funkcjonować bez ograniczeń. Jednocześnie po tym terminie Polska i inne kraje UE nie będą mogły uchylać się od stosowania wspomnianych przepisów. Dotyczy to całości dyrektywy – państwa w żaden sposób i w żadnym wypadku nie będą mogły ograniczać zakresu jej stosowania, ponieważ przepisy unijne stoją wyżej w hierarchii porządku prawnego niż przepisy krajowe.

Do wzajemnego uznawania recept muszą przygotować się nie tylko urzędnicy, którzy będą musieli na czas wydać odpowiednie rozporządzenia, ale także lekarze, którzy muszą wystawiać recepty zgodnie z przyjętymi normami unijnymi. Druki recept mają być tak wypełnione, by każdy farmaceuta, bez względu na to, w którym kraju się znajduje mógł je odczytać i wydać odpowiedni lek. W tej chwili trudno przewidzieć, czy oznacza to dla farmaceutów jakieś dodatkowe obowiązki, związane z ewidencjonowaniem recept realizowanych przez cudzoziemców. Fakt ich pełnej odpłatności na pewno ułatwi bezproblemowe obsługiwanie tych transakcji. Otwartą pozostaje także kwestia, czy farmaceuci będą mogli proponować pacjentom zamienniki o tym samym składzie, gdy w zagranicznej aptece nie będzie leku o identycznej nazwie handlowej.

Prześlij dalej