Boska dekadencja11 marca 2010

boska-dekadencja

Płomienny romans może dostarczyć więcej wiedzy o życiu niż niejeden prestiżowy uniwersytet o czym świadczy nowy obraz twórców filmu „Był sobie chłopiec”.

Jest rok 1961. Atrakcyjna, bystra, 16-letnia Jenny (Carey Mulligan) z Twickenham wkracza w wiek kobiecy, słuchając Juliette Greco i marząc o wyrafinowanym, dekadenckim życiu. Czuje się stłamszona przez monotonię wypełniającą jej każdy dzień i nie może się doczekać, aż będzie dorosła. Jest pilną uczennicą i osiąga świetne wyniki we wszystkich przedmiotach, z wyjątkiem łaciny, która – o czym jest przekonany jej ojciec – ma jej zagwarantować studia na Uniwersytecie Oksfordzkim. Pewnego dnia na scenę wkracza jednak cokolwiek niestosowny zalotnik – trzydziestoparoletni David (Peter Sarsgaard). Jest błyskotliwy, obyty i z miejsca przyćmiewa jąkliwego, szkolnego adoratora Jenny – Grahama (Matthew Beard). Ku jej zdziwieniu, udaje mu się oczarować nawet jej konserwatywnych rodziców. Bez trudu przezwycięża instynktowne obiekcje, jakie pierwotnie żywili względem jego wieku i pochodzenia. David niezwłocznie wprowadza Jenny w olśniewający świat artystycznej bohemy. Tradycyjna edukacja Jenny idzie w zapomnienie, a rolę jej nauczyciela przejmuje David, wożący ją prosto ze szkoły na aukcje dzieł sztuki i do nocnych klubów.

„Była sobie dziewczyna”, reż. Lone Scherfig, wyst. Carey Mulligan, Peter Sarsgaard, Olivia Williams, Alfred Molina, Dominic Cooper, Amanda Fairbank-Hynes, Ellie Kendrick i Emma Thompson. Dystrybucja: Gutek Film.

Prześlij dalej