W krainie smaków9 lutego 2010

w-krainie-smakow

Gotowanie dla jednych pasja i szansa na realizowanie swoich talentów, dla innych uciążliwa konieczność. Jedno jest pewne przyjaźnie napisana książka kucharska ułatwi nam życie, a może nawet umożliwi stworzenie kulinarnego arcydzieła.

Na brak pozycji z tej dziedziny nie możemy narzekać. Od prostych spisów potraw, przez wielkie kompendia, po multikolorowe publikacje firmowane nazwiskiem znanego autora. Problem zaczyna się, kiedy musimy wybrać którąś z nich. Podstawowe pytanie będzie brzmiało: czego oczekujemy po takiej książce?

Pichcenie w jednym tomie

Jeśli zależy nam na tym, aby nie tylko poznać nowe przepisy, ale także w jednym miejscu znaleźć odpowiedź na wszystkie wątpliwości dotyczące gotowania, dobrym wyborem będzie opasły tom „Kuchnia polska – encyklopedia sztuki kulinarnej”. Autorki kierują ją przede wszystkim do osób debiutujących w przygotowywaniu posiłków, ale jak twierdzą „również panie domu z większym doświadczeniem znajdą w niej przyjacielskie rady, ciekawe pomysły i sekrety kulinarne”. Posiadając tę książkę, zawsze będziemy mieć pod ręką niezbędne informacje o wartości odżywczej poszczególnych produktów i zapotrzebowaniu kalorycznym, co pozwoli skomponować zdrowe menu dla całej rodziny. Dowiemy się, jak dusić, nadziewać, panierować i marynować, poznamy też porady dotyczące wybierania najlepszych artykułów spożywczych, ich przechowywania, a w końcu sposobu podawania. Przepisy zaprezentowane są przystępnie, z podziałem na etapy i informacją o czasie przygotowania.

Z Polski do kuchni włoskiej

Gustujących w rodzimych smakach może zainteresować również „Tradycyjna kuchnia polska – 400 sprawdzonych przepisów”. To pozycja dla tych, którzy cenią prostotę przekazu, a nad bogactwo formy przedkładają konkretność. Nie otrzymamy tu śliskiego papieru i kolorowych fotografii, ale w zamian za to poznamy ogromną ilość potraw, które od pokoleń cieszą podniebienia Polaków.
Słowo „tradycja” towarzyszy również publikacji „Przedwojenne przysmaki we współczesnej kuchni”. Autorka, Ewa Aszkiewicz, dokładnie segreguje dawne receptury, zostawiając spośród nich tylko te, których składniki są dziś powszechnie dostępne. Okazuje się więc, że bez specjalnych zabiegów możemy uraczyć gości np. potrawą o nazwie zupa szodonowa – potrzebne nam będą jedynie jajka, cukier, białe wino i woda. Aby rozbudzić zmysły, wymieńmy kilka innych rarytasów, które z tą książką przygotujemy bez trudu: pieczona kaczka z jabłkami, indyczka nadziewana pieczarkami, gruszki w słodko-kwaśnym syropie, wytrawna nalewka z jarzębiny, kruszon.
A może zamiast poznawać polską tradycję, wolelibyśmy wybrać się w kulinarną podróż? Wydawnictwo Pascal oferuje serię przewodników kulinarnych, dzięki którym poznamy rozkosze stołu rodem z Francji, Hiszpanii, Włoch, Grecji, a także dalszych jeszcze rejonów naszego globu: Chin, Indii czy Japonii.

Flirt ze smakiem

Na rynku nie brak też książek zupełnie niestandardowo ujmujących temat gotowania. Do takich należy „Romans kuchenny” pióra Lucyny Legut, aktorki, pisarki, malarki. Wiele przepisów zdobyła ona przy okazji pracy w teatrze – ponoć sposobu na gotowanie fasoli nauczył ją Jerzy Łapiński. Swoje receptury autorka wplata w opis spotkań z pewnym mężczyzną. Może to uratować nasze kulinarne próby, jeśli zasypiamy nad suchymi instrukcjami z bardziej typowych książek kucharskich. Oto próbka: „Z miejsca dodajemy łyżkę masła i gdyby pan miał ze dwie łyżki suszonych, pokrojonych warzyw. Wszędzie je pan kupi, w różnym opakowaniu. Zapomniałam, że muszę panu podać w przybliżeniu proporcje. Sam pan nic nie wymyśli, chociaż na tym etapie gotowania już pan powinien wiedzieć”. Z kolei tych, którzy uwielbiają samodzielnie kolekcjonować przepisy ucieszy „Notatnik kulinarny”. Na jego kolorowych stronach, ozdobionych stylizowanymi rycinami, zapiszemy receptury zasłyszane u znajomych, przekazywane w rodzinie lub te własnego pomysłu. To także miejsce na wklejenie przepisów wyciętych z gazet czy znalezionych w Internecie. Znajdziemy tu także garść podstawowych informacji o gotowaniu: przelicznik miar i wag oraz praktyczne porady, np. jak uratować przesoloną zupę.

Najmłodsi kucharze

Na koniec gratka dla mam, które chciałyby w fascynujący świat smaków wprowadzić swoje pociechy. „Cecylia Knedelek” Joanny Krzyżanek to pełna pięknych ilustracji i dowcipu książką kucharska dla dzieci. Mali adepci gotowania, świetnie się przy tym bawiąc, poznają dania, które mogą wykonać z nieznaczną tylko pomocą rodziców. Między zabawnymi historyjkami dowiedzą się też m.in.: do czego służą drożdże, co to takiego duszenie i czym różnią się surówki od sałatek. Potrawy zostały posegregowane według kolorów, tak że rozbudzone zostaną wszystkie zmysły maluchów.
O tym, jak bardzo jedzenie działa na zmysły, nie trzeba zresztą nikogo przekonywać. Dobrze dobrana książka kucharska pozwoli zachwycić się magią smaku i zapachu.

Prześlij dalej