Hvar raj zmysłów i podniebienia3 lipca 2009

Restauracje serwujące lokalne frykasy, butiki z rękodziełem, widoki zapierające dech w piersi, tętniące życiem średniowieczne uliczki magicznych wspomnień z pobytu w chorwackim mieście Hvar nie sposób wymazać z pamięci.

Liczyliśmy, na to, że krótkie, dwudniowe wakacje na chorwackiej Wyspie Hvar pozwolą nam zapomnieć o wszelkich troskach. Nie spodziewaliśmy się jednak, że odświeżą wszystkie nasze zmysły.

Boski święty spokój

Wszystko to zaczęło się zanim jeszcze dotarliśmy do archipelagu. Delikatny morski wiatr muskał nasze policzki, gdy na horyzoncie pojawiły się wzgórza Wyspy Hvar. Nasz prom przybił do Starigradu, miasta założonego pod nazwą Faros przez starożytnych Greków ok. 4 w. p.n.e.
W powietrzu unosiła się wyraźna woń kwiatów. Słońce powoli chowało się za wierzchołkami gór o pastelowych barwach, porośniętych winoroślą i kwiatami o jasnopurpurowych barwach. Z czasem zaczęliśmy dostrzegać kamienne wąwozy, cudowne plaże z zatoczkami i intymnymi lagunami. Z 1185 wysp ciągnących się wzdłuż Wybrzeża Dalmatyńskiego nad Morzem Adriatyckim, jedynie 66 jest zamieszkałych. Nic dziwnego, że samotne kamienne plaże tych atol stają się upragnionym celem wielbicieli świętego spokoju.

Piekniej niż na widokówce

Widok z naszego skromnego pensjonatu Adriana obejmował całe stare miasto, zabytkową Katedrę, Arsenał, Plac Wenecki, port i całą zatokę. Miasto Hvar to prawdziwa uczta dla oczu. Imponująca forteca trzyma straż nad miasteczkiem, którego architektura jest mieszanką alabastrowych murów i dachów krytych pomarańczową dachówką. Pozostałości niektórych murów przypominają czasy, gdy panujący tu niegdyś Wenecjanie chronili się za nimi przed piractwem. Szeroka promenada otacza port lśniący lazurowo-turkusową wodą. Powietrze przepełnia zaś świerzy zapach soli. Pierwszy poranek na wyspie spędziliśmy rozkoszując się widokiem sadów oliwnych, pojedynczych, drobnych drzewek cytrusowych, ledwo dźwigających owoce limonek, pomarańczy i grejpfrutów.
Czas po zmierzchu to w południowym klimacie idealny czas na świętowanie – na przykład naszego przybycia na wyspę. Wybraliśmy restauracje Val Marina tuż przy samym porcie. Kelner polecił nam gregadę, tradycyjna potrawę rybacką z Wyspy Hvar oraz kalmary faszerowane kuskusem i czarnymi oliwkami w sosie z kaparami. Prawdziwym hitem kolacji okazało się wino – rocznik 2006 ze szczepu Plavac (czyt. Pawlacz), czerwone, o mocnym, zdecydowanym smaku, pochodzące z winiarni rodziny Tomic. Wszystkie składniki naszych dań pochodziły oczywiście z wyspy Hvar, co czyniło ich smak prawdziwie niepowtarzalnym.

Pełny relaks

Następnego dnia wypożyczyliśmy małą łódkę i popłynęliśmy ku samotnej zatoczce sąsiedniej wyspy. W trakcie rejsu przepełniła nas błoga atmosfera. Widok rybaka zarzucającego sieci prosto w błekit zatoki rozmarzył nas do reszty. Mała przekąska, składająca się z lokalnego sera pag i musującego wina wprost rozanieliła nasze zmysły.
Po powrocie do miasta, ciasnymi uliczkami pachnącymi grillowanymi owocami morza, udaliśmy do Targu Świętego Stefana, placu łudząco przypominającego wenecki placu Św. Marka. Po dniu żeglowania wokół pięknej wyspy, kolejny wypełnił nam relaks w przyhotelowym basenie z morską wodą oraz zabiegach masażu, które odbywają się na dachu pensjonatu. Dla par hotel oferuje specjalne masaże w specjalnym namiocie z przepięknym widokiem na zatokę.

Okolica godna zwiedzenia

Hvar jest bez wątpienia najbardziej malowniczym miasteczkiem wyspy o tej samej nazwie. Będa c jednak w okolicy nie sposób nie odwiedzić Starigrad, Jelse i wielu innych wiosek położonych nad wybrzeżem lub w głębi lądu. W Starigradzie szczególnie polecamy degustacje win produkowanych w małych partiach przez Andre Tomicza. Godna uwagi jest również restauracja Stari Mlin, gdzie serwowane homary mają rozmiar do męskiego ramienia! Wyspa Hvar to miejsce, które uwodzi – nie tylko pięknem przyrody, architektury i doskonałą kuchnią, ale również gościnnością tutejszych mieszkańców. Będąc tu warto dać się poprowadzić zmysłom, które często okazują się najlepszym przewodnikiem po unikalnych miejscach przepełnionych magią. Praktyczne informacje:
– Hvar w Internecie: www.hvar.hr, www.tzhavar.hr
– Jak dojechać: Hvar to wyspa bez lotniska, trzeba na nią dopłynąć, najlepiej promem. Promy kursują codziennie ze Splitu i (Chorwacja), Ancona (Włochy), Pescara (Włochy). Kursuje też prom z Dubrovnika do Starego Gradu, choć nie codziennie. Dokładny rozkład można sprawdzić na stronie www.hvar.hr pod zakładką „How to Reach”.
– Orientacja: Centralne miejsce miasta to prowadzący do zatoki Trg sv. Stjepana. Przy promenadzie otaczającej zatoke mieści się większość lokali gastronomicznych, biur podróży, klubów i droższych hoteli. Biuro Informacji turystycznej (trg Svetog Stjepana, Tel. 021/741059, fax. 021/742977, e-mail: tzg-hvar@st.t-com.hr
– Noclegi: Ceny noclegów w hotelach na Hvarze można negocjować. Na niższe ceny można liczyć np. w przypadku pogorszenia pogody. Szefowie hoteli wiedzą jednak, co robią, bo Hvar jest najbardziej nasłonecznionym miejscem w Chorwacji. Informacje o hotelach i kwaterach prywatnych dostępne biurze informacji turystycznej. Ceny nocelgów: 20-250 euro/pokój 2 os. Jest też mały kemping – Kemping Mala Milna.
– Ważne adresy:
Apteka: Trg sv. Stjepana
Marina: ACI Palmizana: www.aci-club.hr
Pieniądze: całodobowy kantor przy ryknu czynny z sezonie, jak i dwa banki wymieniają waluty na lokalną. Złotówki nie są przyjmowane w kantorach.
Wypożyczanie samochodów: Pelegrini Tours – e-mail: pellegrini@inet.hr
Język: Większość mieszkańców wyspy posługuję się językiem angielskim, wielu niemieckim, a niektórzy również rosyjskim.

Prześlij dalej