Czarny skarb Azji1 kwietnia 2009

czarny-skarb-azji

O poranku najlepsza będzie mocna. Słabsza orzeźwi Cię po drugim śniadaniu, zaś Earl Grey lub inna aromatyzowana odmiana będzie wprost idealna na zakończenie pracowitego dnia.

Mick Jagger, wokalista legendarnej brytyjskiej grupy The Rolling Stones, zapytany kiedyś o swój kontrowersyjny styl życia, odparł: „To prawda. Mam złe nawyki. Pijam herbatę o trzeciej”. Ta anegdota świetnie obrazuje, jak wielką estymą darzą Wyspiarze spędzone przy filiżance złocistego naparu chwile. Nie ma bowiem – jak zwykli mawiać Anglicy – tak ważnego problemu, którego nie dałoby się załagodzić filiżanką czarnej herbaty.
Herbata czarna, podobnie jak jej zielona odmiana, pochodzą z tej samej rośliny o nazwie Camellia Sinensis. Podczas jej przetwarzania zerwane zielone liście są przez kilka godzin suszone, by zredukować zawartą w nich wodę, a następnie zwijane w celu rozdrobnienia. Proces ów zapoczątkowuje serię reakcji chemicznych katalizowanych przez enzymy w liściu, które nadają czarnej herbacie charakterystyczny smak.
Do Europy została wprowadzona po raz pierwszy przez Holendrów w XVII w., zdobywając grono oddanych wielbicieli jej smaku. W Azji rzadko się ją pija, ale właśnie tam uprawia się jej najwięcej. Wśród rozmaitych gatunków warto docenić wspaniale skomponowane herbaty Cejlońskie, Assam oraz te z chińskich regionów Yunnan czy indyjskiej prowincji Darjeeling.
By wydobyć z czarnej herbaty bogactwo aromatu, trzeba zacząć od wody. Powinna być miękka, pozbawiona chloru, ołowiu, wapnia czy soli, które mogą popsuć jej smak. Równie istotny jest dzbanek – odpowiedni będzie ten o gładkiej wewnętrznej powierzchni z porcelany lub szkła. Woda powinna być lekko wrząca, o temp. 95-98 st. C. Aby podkreślić mocny smak czarnej herbaty warto dodać do niej odrobinę zimnego mleka. Cytryna zmienia jej naturalny smak. Co innego słodkie dodatki, np. w postaci owocowej konfitury z rajskich jabłuszek. Ta klasyczna konfitura będzie doskonałym uzupełnieniem filiżanki czarnej herbaty.

Prześlij dalej